Wyniki prób DNA
stan na 23 kwietnia 2024 r.
Badania DNA wykonała firma Family Tree DNA http://www.familytreedna.com
![]() |
![]() |
| 1. Certyfikat haplogrupy | 2. Wartości markerów |
Zestawienie haplogrup.
Wartości markerów (DYS#) okreslają nasz typ genetyczny jako ATLANTYCKI MODALNY HAPLOTYP. AMHjest to „supergen” występujący głównie w populacji męskiej Europie Zachodniej. AMHjest bardzo rzadki w Polsce. Naszymi najbliższymi „kuzynami” jest rodzina: von Pheilsdorf- Pilewscy z rodu Prusa Kleca pochodzących z ziemi pruskiej Pomezanii.
Rezultat z tzw. głębokiej haplogrupy (Deep Clade) to: R-FTB91445
Podobne wyniki w Polsce posiada ok. 0,4 % Polaków.
Haplotyp AMH i haplogrupa R-FTB91445 określa nas Windaków jako bezpośrednich potomków w linii ojcowskiej z ludu celtyckiego. Ta HP-grupa jednak nie jest powiązana z grupami celtyckimi charakterystycznymi dla większości Niemców, Francuzów, Hiszpanów, Szkotów, Irlandczyków. Bliskie wartości naszych markerów przy identycznej haplogrupie i haplotypie mają osoby pochodzące z Anglii, Skandynawii. Procentowy udział R-FTB91445 jest niewielki i rozproszony po krajach wymienionych powyżej. Rozmieszczenie osób posiadających tę specyficzną HP pokrywa się z zamieszkiwaniem Jutów w których skład chodzili m. in. Cymbrowie i Gutowie, głównie w Anglii. Część Cymbrów osiedliła się w rejonie obecnego Elbląga i weszli w skład ludów pruskich. Zobacz Era Prusów w zakładce HISTORIA PRUSÓW /DO PRZYJŚCIA ŚW. WOJCIECHA.
Najbliższa przyszłość pokaże skąd ta nasza specyficzna grupa celtycka pochodzi, dlatego też nasze dane są wykorzystywane w pięciu projektach FTDNA tj. Polish, PrussianYatviagian, R_R1b and All Subclades, R-P312 and Subclades, R DF27 and Subclades i R-Z198.
Chciałbym przedstawić drogę naszych przodków przez okres ponad 7300 lat od teraz. Trochę trudności sprawią określenia grup ludzkich jako tzw „kultury”, ale trzeba to interpretować jako określenia rozróżniające te grupy ludzkie. Tym rozróżnieniem jest miejsce, gdzie znaleziono typowe artefakty dla danej grupy ludzkiej i tak „kultura samarska” to grupa ludzka gdzie w Samarze znaleziono określone i typowe dla niej ceramikę, topory czy pochówki.
Powyżej na mapce przedstawiono drogę naszych przodków od kultury Samara. W tej kulturze prawdopodobnie udomowiono konia i wykorzystywano go w pasterstwie. I tak przez następne 2000 lat żyli nasi przodkowie. W kulturze grobów jamowych do koni dołączono wozy, w których zamieszkiwały rodziny pasterzy. Ok. 3000 roku p.n.e. klimat się oziębił i na stepach pontyjskich zaczęła się utrzymywać przez dłuższy czas pokrywa śniegu. Te warunki były coraz mniej korzystne dla pasterstwa i to spowodowało migrację na tereny dzisiejszych Węgier. Ten lud pasterski ze względu na swą dietę był postawny i zdrowy. Byli wytrawnymi łucznikami, posiadali łuki kompozytowe o dużym zasięgu. Była to bardzo groźna broń. W ten sposób pozbywano się wrogów i wkrótce za pośrednictwem kultury pucharów dzwonowatych zdobyli w posiadanie praktycznie całą zachodnią Europę tj, półwysep Iberyjski, dzisiejszą Francję, dzisiejsze Niemcy, Anglię, Irlandię, a nawet końcówkę półwyspu Jutlandzkiego. Ludy przybyłe znad Węgier posiadające już wtedy przewagę technologiczną w obróbce metali, posiadające nadwyżkę żywnościową i posiadające nowe strategie wojskowe podbijali sąsiednie ludy. Mężczyźni zabierali kobiety i dziewczęta, powodowali tym, że społeczeństwa sąsiednie wymierały. Subklady haplogrupy R-P312 zwłaszcza R-DF27 zdominowały wtedy zachodnią Europą i trwają do dzisiejszego dnia. W tym mniej więcej czasie tj. 2300-1600 r. p.n.e. przodkowie żyli już w okolicach dzisiejszej Austrii, Czech. W kulturze unietyckiej lub Straubing dalej prowadzili pasterstwo. W tym czasie nastąpiło rozwarstwienie społeczeństwa i prawdopodobnie te grupy były pod panowaniem królewskim. Ok. 1600 r. n. e. nasi przodkowie żyli w kulturze halsztackiej, a później w lateńskiej i mówili językiem celtyckim. Nasi przodkowie żyli w rejonie Alp i byli Celtami. Prawdopodobnie zostali Bojami lub Windelikami. Walki z Rzymianami spowodowały emigrację na koniec Półwyspu Jutlandzkiego do Cymbrów. Tam przebywali ponad 500 lat. Na początku VI wieku nastąpiła kolejna emigracja, tym razem na wschód w rejony dzisiejszego Elbląga. Tam nasi przodkowie włączyli się w grupę ludności Prus. Tam mieszkali ok. 1000 lat, a później nasz przodek przeniósł się w okolicę Wieliczki i mieszkamy tu ok. 450 lat.
Od kultury samarskiej do kultury halsztackiej.
KULTURA DNIEPRO – DONIECKA (5400 – 4400 l. p.n.e.) I KULTURA SAMARSKA (5300 – 4500 l. p.n.e.)... Z kultury Bugu i Dniestru udomowione konie, bydło, owce i kozy rozprzestrzeniły się szybko od ok. 5200 p.n.e. na wschód i północ do stanowisk pontyjsko-kaspijskich, docierając do Chwalińska i regionu Samary ok. 5100 p.n.e. Kultura mariupolska, która pojawiła się ok. 5400–5200 p.n.e., stanowi najbardziej charakterystyczny aspekt regionalny neolitycznej kultury dniepro-donieckiej. Odnotowano tam występowanie głębokich jam wypełnionych wieloma warstwami szkieletów, którym towarzyszyły miedziane przedmioty, naczynia ceramiczne, polerowane topory i inne niezwykłe dary grobowe. Jest ona zgodna z pojawieniem się udomowionych zwierząt w dolinie Dniepru. Pierwsze osady kultury samarskiej ok.5500 lat p.n.e. ukazują rytuały i ozdoby wykonane z muszli i kła dzika, kamiennych toporów i innych dóbr, podobnych do tych znalezionych w Mariupolu w północnym obszarze pontyjskim. Ich rytuał pogrzebowy polega na wydłużonej pozycji na plecach, podobnej do kultury Dniepru i Dońca, z rytualnym depozytem czerwonej ochry, potłuczonej ceramiki, pokładów muszli, harpuna z kości i kości dwóch koni. Te depozyty uczt pogrzebowych podobne do depozytów znalezionych później w Chwalińsku. Istotne znaczenie społeczne i ekonomiczne konia – w kontekście szczątków końskich i symboliki na stepach pontyjsko-kaspijskich wyraźnie wskazuje na wschodni obszar stepów między Cisą, a Uralem jako najprawdopodobniejszą strefę najwcześniejszej udomowienia, a także (późniejszego) wykorzystania do transportu i jazdy konnej. Berła końskie. Kultura samarska ujawnia się jako wyspecjalizowana grupa hodowlana koni, oparta na wzroście liczby szczątków koni i ich szerokim włączeniu do kultów, rytuałów i ceremonii pogrzebowych, o czym świadczą wisiorki końskie, zdobione śródręcza, kości końskie i ołtarze ofiarne. Udomowione konie rozprzestrzeniły się dopiero później na zachodnie strefy rolnicze. Najprawdopodobniej ludność tego regionu ostatecznie reprezentowała wczesną społeczność proto-indoeuropejską w czasie współistnienia społeczności zachodniej (Mariupol) i wschodniej (Samara–Orłowka). Obecność podkladów R-P297 u łowcy-zbieracza z Samary ok. 5600 p.n.e., a później w Chwalińsku ok. 4700 p.n.e. potwierdza ciągłość tych linii w regionie Don–Wołga–Ural i stepach północno-kaspijskich.
KULTURA CHWALIŃSKA (4500 – 3900 l. p.n.e.)... Poprawa klimatu osiąga szczyt ok. 4500 roku p.n.e., z łagodnymi latami i zimami, mniejszymi opadami i wzrostem pokrycia trawami stepowymi z bardziej zróżnicowaną roślinnością. Zmiany te sprzyjały znaczeniu gospodarki opartej na hodowli zwierząt, która rozprzestrzeniła się na obszarze pontyjsko-kaspijskim zaledwie kilka wieków wcześniej. Ta specjalizacja wiązała się z fundamentalnymi innowacjami: Geneza i ekspansja Chwalińska Wczesna kultura chwalińska prawdopodobnie rozpoczęła się od autochtonicznej grupy ludzkiej regionu środkowej Wołgi w pobliżu Chwalińska blisko spokrewnionej z poprzednimi neolitycznymi grupami Samary i Orłowki, szybko rozszerzając się na sąsiednie regiony. Zmiany w drugim etapie stanowisk wykazujących ciągłość z kulturą materialną Samary, na początku V tysiąclecia , są naznaczone silnymi wpływami kultury chwalińskiej, przy czym ceramika wykazuje zmiany technologiczne i większą różnorodność, a także typowe cechy Chwalińska. Kultura chwalińska zaczęła się osiedlać na południu doliny Wołgi, docierając około 4900 p.n.e. do pustyń piołunowych na północny zachód od obszaru Morza Kaspijskiego i na Półwysep Mangyszłak na wschodzie obszaru Morza Kaspijskiego, o czym świadczą liczne znaleziska ceramiki z dekoracją grzebieniową, gdzie ludność chwalińska częściowo zasymilowała rdzennych mieszkańców kultury północno-kaspijskiej w Dolnej Wołdze. Część kultury północno-kaspijskiej prawdopodobnie wyemigrowała do regionu Zawołża Saratowskiego, gdzie została zasymilowana z kulturą Orłowki. Nagła ekspansja osadników z Chwalińska znad Wołgi–Uralu we wszystkich kierunkach oznacza rozwój kulturowo-historycznego obszaru Chwalińsk–Nowodaniłowka, dominującego nad stepami od dolnego Dunaju do środkowej Wołgi, Kaukazu i obszaru zakaspijskiego, charakteryzującego się powszechnymi ofiarami pogrzebowymi z udomowionych owiec, kóz i bydła, w połączeniu ze wzrostem liczby i różnorodności nowych typów ozdób ciała w grobach, z których niektóre wykonane są z egzotycznych materiałów, w tym miedzi, oraz polerowanych kamiennych buław. Konie Kultura chwalińska, genetycznie spokrewniona z Samarą, zachowuje tradycje rytuału, znaczenia kulturowego, traktowania wizerunków koni w kontekstach pogrzebowych, w tym ołtarzy, kości końskich i obrzędów pogrzebowych. Jednocześnie to właśnie w tej kulturze wizerunek konia włączony do symboliki społecznej, takiej jak końskie berła-głowy po raz pierwszy nabiera szczególnego, maksymalnego znaczenia społecznego. Berła są ważnym zjawiskiem kulturowym, o silnych funkcjach symbolicznych jako obiekt boski, używany w czasach pokoju, w czasach wojny i w systemie władzy rytualnej. Kurhany Twierdzi się, że stosowanie kurhanów pojawia się jako lokalna cecha północnego Kaukazu, której początki sięgają V tysiąclecia p.n.e. Wczesne pochówki w Chwalińsku–Nowodaniłowce, na stepach pontyjsko-kaspijskich, są pierwszymi, w których znajdują się bogate, posypane ochrą groby pod strukturami przypominającymi kurhany. Dodanie tradycji barwienia ochrą do powstających proto-kurhanów potwierdza, że struktury te powstały wraz z kontaktami kultur stepowych z Kaukazem. Standardowa pozycja na plecach z uniesionymi kolanami, z głowami skierowanymi na północ i wschód, charakterystyczna dla pochówków typu Chwalińsk, wskazuje na ekspansję obszaru kulturowo-historycznego Chwalińsk–Nowodaniłowka jako punktu wyjścia tej tradycji na stepach. Wraz z odkryciem drugiej kwatery grobowej (Chwalińsk II) 120 m na południe w latach 1987–1988, Chwalińsk stał się największym wykopanym cmentarzyskiem eneolitycznym na Stepach Don-Wołżańsko-Uralskich (201 zarejestrowanych grobów), datowane na ok.4500–4300 p.n.e. Znajduje się tam największy zbiór miedzi V tysiąclecie p.n.e. na stepach (373 obiekty) inajwiększy zbiór ofiarowanych zwierząt domowych (co najmniej 106 owiec i kóz, 29 sztuk bydła i 16 koni). Artefakty z Chwalińska I. Trzy polerowane kamienne głowice buławy, harpun z poroża, miedziana bransoleta i koraliki z muszli Unio. Bogate zespoły grobowe obejmują kamienne maczugi i topory, berła z głowami zwierząt, długie ostrza krzemienne i ozdoby do ubrań, wiele wykonanych z miedzi. Te rzadkie przedmioty miedziane, takie jak pierścienie i koraliki, najprawdopodobniej z zachodnich gałęzi przemysłu, są bardziej powszechne w grobach elitarnych mężczyzn, podobnie jak ofiary ze zwierząt i czerwona ochra. Powstające struktury kurhanowe prawdopodobnie nie były prostymi dołami wypełnionymi ziemią. Istniało przekonanie, że struktura grobowa była miejscem, w którym pochowani przenosili się do innego świata, i w tym sensie podobne struktury grobowe odzwierciedlały pewne idee egalitarne, więc ewolucja od zbiorowej nekropolii do bogatych zespołów grobowych odzwierciedlała znaczenie prestiżowych obiektów jako symboli podkreślających status społeczny, a tym samym ewolucję do opartej na pokrewieństwie, zdominowanej przez elitę organizacji w małe rodziny, a także potencjalną funkcję w przejściu do życia pozagrobowego. Typowy grób, ciało posypane ochrą. Gospodarka Chwalińska Dieta ludności w dużym stopniu opierała się na rybach, choć w kulturze chwalińskiej ważną rolę odgrywają również zwierzęta udomowione, towarzyszące gospodarce nastawionej na produkcję żywności. Owce i kozy były składane w ofierze częściej niż jakikolwiek inny gatunek w rytualnych osadach zabarwionych ochrą w Chwalińsku; bydło dominowało w dolnym Dnieprze. Istnieje wyraźny związek przyczynowo-skutkowy między pojawieniem się klasy wojowników, społecznych liderów, a rozprzestrzenianiem się stad bydła poprzez rozszerzające się pastwiska oraz między ich szybkim rozprzestrzenianiem się na zachód a obrazami dowodzącymi udomowienia konia (i jego wykorzystania jako wierzchowca). Złoża z Ukrainy, Kaukazu lub Uralu nie były w tym momencie wykorzystywane, więc import metali pochodził prawdopodobnie z kopalni na Bałkanach i w Karpatach, co wspiera gęstą sieć rozległych połączeń handlowych przez północne stepy pontyjskie aż do Wołgi. Demografia Na wschód od północnego obszaru pontyjskiego ewolucja wczesnego obszaru kulturowo-historycznego Chwalińsk–Nowodaniłowka ostatecznie ustąpiła miejsca różnym powiązanym ze sobą lokalnym kulturom po ok. 4000 r. p.n.e., których główną bazą demograficzną były poprzednie rozszerzone klany patrylinearne, rozwijające się w bliskim kontakcie ze sobą, ale także w kontakcie z sąsiednimi, powstającymi kulturami. Ich język ma być powiązany z ewoluującym późnym proto-indoeuropejskim. Osoby pochowane w kurhanach posiadają haplogrupy R1b1-L754, R1b-M269. Szacowany podział i skuteczne rozprzestrzenienie się klanu R1b-L23, podkladu R1b-M269, dodatkowo potwierdza jego związek z klanami spokrewnionymi w linii męskiej, które rozprzestrzeniły się wraz z wczesnym Chwalińskiem.


KULTURA REPIŃSKA (3900 – 3300 l. p.n.e.)... Wczesna kultura Repin rozpoczęta ok. 3900/3800 p.n.e. pojawiła się w regionie na zachód od Chwalińska. Osady typu Repin były nieliczne i krótkotrwałe, podczas gdy rytuał indywidualnych pochówków pod kurhanami stał się bardziej rozpowszechniony, zastępując duże cmentarzyska ziemne. Osady i pochówki wskazują na gospodarkę opartą na hodowli zwierząt i koczowniczym lub półkoczowniczym trybie życia. Zmiany gospodarcze w Repin spowodowały również transformację w sferze społecznej i duchowej. Jej ceramika jest oryginalna, łączy w sobie charakterystyczne cechy ceramiki eneolitycznej, wykazując w ten sposób ciągłość w metodach, technologii i morfologii z sąsiednimi Chwalińsk–Samara z udowodnioną ciągłością techniczną i technologiczną między tradycjami Chwalińska i Repina. Hodowla bydła i jazda konna Ok 4000 roku p.n.e. region stepowy charakteryzował się suchymi warunkami klimatycznymi, które stopniowo się pogarszały, z krótkotrwałymi, ale gwałtownymi powodziami w regionie Wołgi–Uralu, a szczyt suszy miał miejsce pod koniec okresu Repina/wczesnego Jamny 3500 roku p.n.e.. Lasy w alejach rzecznych wyraźnie ustąpiły, a na obszarach o najniższych opadach na południe od nizin pontyjskich pojawiły się krajobrazy półpustynne. Zmieniła się pokrywa trawiasta stepu, a produktywność pasterska spadła o ok. 50–60% w całym regionie, co musiało wpłynąć na wszystkie kultury tego obszaru, przynosząc korzyści bardziej wyspecjalizowanym i mobilnym typom hodowli zwierząt. W czwartym tysiącleciu owce-kozy nadal dominowały wśród udomowionych zwierząt w północnym obszarze Pontyjskim, a prawdopodobnie stanowiły również większość diety (wraz z bydłem) w regionie Don-Wołga-Ural. Do 3500 r. p.n.e. populacje stepowe były nadal w dużej mierze myśliwymi, zbieraczami i rybakami, którzy mieli pasterstwo jako dodatek do gospodarki. W przeciwieństwie do osad na zachodzie w północnym obszarze Pontyjskim, uprawiane zboża nie pojawia się w okresie eneolitu na stepach Don-Wołga-Ural. Kultura Repin, charakteryzująca się gospodarką hodowlaną i półkoczowniczym trybem życia, z dużo mniejszym poleganiem na polowaniach i połowach, musiała powstać i rozprzestrzenić się, korzystając z rozszerzających się terenów trawiastych i wycofujących się osad sąsiednich kultur. Ekstensywne użytkowanie rozległych, niezamieszkanych (lub opuszczonych) obszarów stepowych z niewielkim dostępem do wody było ułatwione przez wysoce mobilne grupy, bez wątpienia dzięki pasterstwu wspomaganemu końmi i wozom, bez których szybka adaptacja i poprawa wyników ekonomicznych tej regionalnej grupy byłyby niewyobrażalne . Wozy zrewolucjonizowały gospodarkę pasterską, zapewniając transport masowy namiotów, wody i zaopatrzenia w połączeniu z jazdą konną. Jazda konna zwiększyła liczbę zwierząt, które pojedynczy pasterz mógł obserwować i kontrolować, a także ulepszyła mobilny styl życia oparty na wozach. Istnieje jednak spór, czy wozy były ciągnięte również przez konie oprócz bydła, ponieważ nie ma bezpośrednich dowodów na wykorzystanie koni pociągowych. Rozległe pozostałości pochówków i rzadkie znajdowanie osad, reprezentowanych przez sezonowe obozowiska pasterzy, rozpoczynają się w tym okresie i trwają do późnych etapów Repin / wczesnych etapów Jamna. Ostateczne pojawienie się części wozów w pochówkach pokazuje przejście narzędzia pasterskiego do uogólnionego symbolu domu w życiu codziennym: umieszczając koła w rogach pochówku, zamienia się on w ostatni dom na kołach dla zmarłych. Oferuje to również potencjalne wyjaśnienie, w jaki sposób mogły się rozprzestrzenić kryte wozy — niezbędne do długich podróży. Ostatecznie stepy pontyjsko-kaspijskie zostały zjednoczone pod wspólną kulturą. Ekspansję Repina wielu badaczy słusznie uważa za wczesny etap kultury Jamna, ponieważ została ona kulturowo i chronologicznie powiązana z synchronicznym pojawieniem się wczesnego horyzontu Jamna na stepach pontyjsko-kaspijskich które ostatecznie zastąpiła ok. 3300–3000 p.n.e. Wszystkie grupy późnego Repina/wczesnego Jamna z północnego obszaru Pontu wchłonęły elementy z istniejących wcześniej lokalnych formacji późnego eneolitu, chociaż istnieje wyraźny, niezwykle ujednolicony, jednolity rytuał pogrzebowy i kultura materialna Osoby chowano leżąc na organicznych matach w dołach grobowych pod kurhanami. Każdy kurhan zawierał tylko jedną do trzech osób, rzadko dzieci, a większość grobów obejmuje dorosłych mężczyzn, więc większość populacji została wykluczona z ceremonii kurhanowych.. Niemniej jednak istnieją różnice regionalne, a na przykład region Kubań–północny Kaukaz pokazuje więcej dzieci i pochówków kobiet. Pochówki i artefakty z Repina. Przetrwanie tradycji Repina w regionach dolnego Donu i środkowej Wołgi, które nadały wczesnym grupom jamneńskim bardziej archaiczny wygląd, dodatkowo potwierdza tezę, że migracje z tego obszaru dały początek wczesnym osadnikom jamneńskim w północno-pontyjskim regionie. Region zachodni pokazuje włączenie obcych elementów, takich jak charakterystyczne pochówki z wozami, zespoły zawierające małe młotkowate szpilki i antropomorficzne stele. Obecność linii R1b-L51, głównie w zachodnim obszarze Don–Wołga, prawdopodobnie jako większościowa haplogrupa późnego Repina.
KULTURA GROBÓW JAMOWYCH – JAMNA (3300 – 2600 l. p.n.e.)... Po 3000–2900 r. p.n.e. większość grobów jamowych na zachód od Morza Czarnego należy do dominacji i asymilacji ludów charakteryzujących się standardem pogrzebowym Jamny, w którym pochowani — zarówno pierwotni, jak i wtórni — leżeli na wznak z nogami zgiętymi w kolanach, zwykle zorientowani w kierunku zachód–wschód, w prostokątnych lub czasami komorowych dołach grobowych przykrytych drewnianymi belkami. Regułą jest ubogie wyposażenie, a spiralne srebrne pierścienie do włosów są najbardziej charakterystycznymi przedmiotami. Przeważają męskie pochówki, a powszechne jest barwienie ochrą. Większość pochówków w Jamnie w zachodniej części Pontu ma datowanie radiowęglowe ok. 2880–2580 p.n.e. Tylko niewielka część stanowisk w Dolnym Dunaju wykazuje późniejsze daty, z rozcieńczeniem szerszego zjawiska grobów jamowych. Ten trzeci etap grobów jamowych pokazuje ponowne pojawienie się osób pochowanych w pozycji skurczonej na bok lub w wydłużonej pozycji ciała jako wtórne pochówki w kurhanach. Ten trend pojawił się prawdopodobnie pod wpływem kultury grobów katakumbowych lub dalej na wschód, lub lokalnie w Dolnym Dunaju. Artefakty kultury jamowej. Początek zachodniego wczesnego kompleksu Jamna jest powiązany z nadejściem nowego zestawu głęboko powiązanych innowacji społecznych, ekonomicznych i ideologicznych. Jego pięć komponentów odgrywa kluczowe role, jeden z powodu następnego. 1. Gospodarka oparta wyłącznie na wyspecjalizowanej hodowli i wypasie bydła, co prowadzi do zwiększonego wykorzystania produktów wtórnych, w których mleko i ogólna dieta wzbogacona o białko, uzupełniona dziczyzną i rybami (oraz bardzo niski stosunek skrobi do węglowodanów, co widać po pomijalnej częstości występowania próchnicy), mają znaczenie dla późniejszych zmian w wyglądzie fizycznym i wzroście ludzi (stare badania antropometryczne pokazują, że mogli być oni średnio ok. 10 cm wyżsi od swoich sąsiadów). 2. Ta nowa gospodarka wywołuje większą mobilność ludzi: ogólna migracja na zachód jest konsekwencją nieustannego poszukiwania zielonych pastwisk dla ich stada. Mobilność ta mogła zwiększyć sieć wymiany, przekazując innowacje techniczne, takie jak „kaukaska metalurgia” toporów z otworami trzonowymi, sztyletów z trzpieniem i wcześniejszych metalowych pierścieni do włosów. 3. Zarówno nowa gospodarka, jak i mobilność zapoczątkowały nowy sposób życia, z odmiennym użytkowaniem ziemi i rozumieniem terytorium. Ludzie stają się prawdziwymi pasterzami prowadzącymi wysoce mobilny sposób życia, a niektóre grupy stają się prawdziwymi nomadami, co zmienia organizację społeczną, a tym samym normy, morale, wartości, symbole, terminy, ideologię, a także religię, które stają się tradycją. Dieta z okresu Jamnej wykazała przesunięcie izotopowe z zasobów C3 pochodzących ... z lasów i rzek do mieszanki zasobów C3 i C4 typowej dla zwierząt wypasanych na stepach – mleko owcze lub kozie i mięso stanowiły większość białka w diecie ludzi. Archeolodzy nie odnotowali próchnicy w 256 zębach u 16 przebadanych osobników z Jamnej i ciągłego braku próchnicy w 1984 zębach u 175 osobników. Wszyscy pasterze epoki brązu ze stepów środkowej Wołgi mieli zęby jak myśliwi-zbieracze, podczas gdy koczownicy z epoki żelaza z gór Ałtaju mieli rozległe ubytki. Ludzie przynależni do Jamnej, zamieszkujący stepy nad Wołgą byli średnio wyżsi (długość kości udowej u mężczyzn 466–480 mm, średnia 472,1) i silniejsi od swoich przodków z epoki eneolitu (długość kości udowej u mężczyzn 434–482 mm, średnia 461,4), co sugeruje, że nowa dieta doprowadziła do wzrostu i większej siły. Ludzie z Jamnej byli również wyżsi od europejskich rolników w południowo-wschodniej Europie. Nowa, uproszczona dieta wydaje się być skuteczna pod względem odżywczym. Dzisiaj byśmy powiedzieli, że ówcześni ludzie stosowali dietę ketonową lub nisko-węglowodanową. I jak tu nie jeść mięsa!!!! 4. Grób-jamowy pod kurhanem staje się standardem w zwyczaju Jamny, a jego homogenizacja odzwierciedla powstające ujednolicone normy społeczne. Jego potężna symbolika jest postrzegana jako wysoki punkt orientacyjny, „piramidy stepu”, monumentalny i dominujący element architektoniczny nad grobami przodków w płaskim i monotonnym „morzu trawy”, tworzącym rzeczywiste lub wirtualne pochodzenie i linię, będącym znakiem posiadania i prawdopodobnie roszczącym sobie prawo do terytorium, a także wyznaczającym ekumeny grup pasterskich, tworząc punkty orientacyjne na szlakach przemieszczania się. 5. Kluczowa innowacja technologiczna umożliwiła to wszystko: powszechna akceptacja kompleksu transportowego koła i wozu, umożliwiająca pasterzom wjazd i eksploatację głębokich, bezwodnych stepów dla ich zwierząt hodowlanych. Pozwoliło to również pasterzom mieszkać w tych regionach z rodzinami przez większą część roku, ze wszystkimi ich dobrami, bez konieczności utrzymywania obozu bazowego blisko cieku wodnego. Wóz z okresu Jamnej. Niziny Europy Środkowo-Wschodniej Osady Jamny rozprzestrzeniły się początkowo na zachód i południe w dolinę Dunaju. Prawdziwy prąd imigracyjny zauważono od ok. 2950 r. p.n.e., co stanowi pierwszy główny przykład migracji na dużą skalę. W tym obszarze zbadano już ponad 500 kurhanów i ponad 1000 grobów. Gwałtowny spadek aktywności człowieka osiągnął szczyt w Europie Środkowej między 4000–3000 r. p.n.e. i powrócił dopiero po 3000 r. p.n.e., przyspieszając po 2500 r. p.n.e. Spadek ten był związany z procesami adaptacyjnymi podczas zmian klimatycznych– co mogło pomóc w ekspansji osadników z Jamny na słabo zaludnione obszary bliżej strefy klimatycznej bardziej zdominowanej przez Atlantyk. Obszar ten odzyskał siły po 3000 r. p.n.e. dzięki bardziej wilgotnemu klimatowi sprzyjającemu produktywności łąk, w tym samym czasie, gdy społeczeństwa koni, kół i pasterstwa rozszerzyły się na te obszary. Ich migracja nie wydaje się być wydarzeniem traumatycznym. Mogły mieć miejsce lokalne konflikty i najazdy, ale są oznaki interakcji ze współczesnymi społeczeństwami, a także wymiany idei, innowacji i kultury materialnej. Główne obszary osadnicze migrantów z zachodniej Jamnej były ograniczone do siedliska stepowego, dlatego osadnicy z Jamny nie zajmowali, nie wypychali ani nie wydalali lokalnie osiedlonych społeczności rolniczych. Kurhany z zachodniej Jamny są datowane radiowęglowo na ok. 3000–2500 p.n.e. Mówi się, że masowa migracja Jamna w południowo-wschodniej Europie była dobrze zorganizowana, albo w luźnych sojuszach rodzinnych, albo w klanach, w każdym razie z wyraźnym przywództwem i strukturą. Możliwe, że było więcej niż jedna fala migracji, przy czym różnice kulturowe odnotowano na północ i południe od Bałkanów. Przynajmniej jedna fala migracji wydaje się pochodzić z północnych stepów pontyjskich, ze względu na obecność wozów (lub części wozów) i stel na cmentarzyskach kurhanów osad Jamna. Do ważnych obszarów osadniczych należą: – Pierwsza duża koncentracja kurhanów i grobów w Jamnie pojawiła się na terenach trawiastych i zaroślowych typowych dla roślinności i środowiska stepowego, ciągnących się od północnego do zachodniego regionu Pontyjskiego, aż do Dobrudży (na południe od delty Dunaju) i północno-wschodniej Bułgarii. – Druga duża koncentracja, grupa Tarnava-Rast, pojawiła się na zachodzie w południowo-zachodniej Rumunii, na równinach i tarasach rozdzielonych dolnym Dunajem. Migranci posuwali się na zachód, pojawiając się na zachód od Żelaznych Wrót, ale największa liczba migrantów wylądowała w centralnej kotlinie karpackiej. – Inna prowincja została utworzona przez Górnotrackie Równiny na południe od Zatoki Warneńskiej, na wyżynach bałkańskich. Jest ona bardziej pod wpływem Morza Śródziemnego, a kurhany są powszechne, zwłaszcza na obszarze między rzekami Maritza i Tundza. – Region Prut–Siret, dobrze osuszone wzgórza i równiny, ukazują kurhany i groby sięgające wschodnich Karpat, w liczbie mniejszej niż w większości innych zachodnich prowincji . Osadnicy ci, bardziej niż odległe osady koczownicze, stanowili część znacznie szerszej, rozrastającej się grupy Jamna, która pierwotnie znajdowała się dalej na wschód i północny wschód. Odzwierciedla to stopniowo rosnąca liczba kurhanów i grobów aż do ich terytoriów źródłowych w rzece Dniestr i północnym stepie pontyjskim Najbardziej wysunięta na zachód grupa, trzecia pod względem wielkości, leży na Wielkiej Nizinie Węgierskiej, w centralnej Kotlinie Karpackiej, równinie trawiastej położonej głównie na północ i wschód od Dunaju, głównie na wschód od rzeki Cisy. Zajmuje 50 000 km 2 na Węgrzech, ale sięga również sąsiednich współczesnych krajów, np. Chorwacji, Serbii i Rumunii, a regiony Banatu i Siedmiogrodu stanowią jej część. Rdzeniem tych nizin jest węgierska Puszta („równina”), a kurhany i groby Jamny są rozsiane po całej jej powierzchni, przy czym największe skupisko znajduje się na terenach stepowych sąsiadujących z rzeką Cisą. Pierwotnie na Węgrzech było około 40 000 kurhanów, ale nowsze szacunki sugerują, że dzisiaj pozostało ich mniej niż 2000. Rozmieszczenie kurhanów na ziemiach węgierskich. Na podstawie mapy rozmieszczenia kurhanów, pochówki są najgęstsze tam, Tam, gdzie pojawiają się w tym samym czasie, kurhan jest zawsze położony na szczycie osady, co wskazuje, że reprezentowali nieco wyższą władzę społeczną i system wierzeń. Poza pochówkami, nie są znane żadne osady Jamna na Węgrzech, więc nie wiadomo, czy były położone blisko kurhanów, czy gdzieś indziej. Większość kurhanów znajduje się na równinach, a mniejsza ich część pojawia się na sąsiednich wzgórzach i górach, podczas gdy w niekorzystnych obszarach wydm kurhany są praktycznie nieobecne. Największe zagęszczenie kopców występuje na równinach aluwialnych i lessowych, bogatych w czynne i opuszczone koryta rzek, zwykle na naturalnych wałach przeciwpowodziowych, czasami skoncentrowanych wzdłuż strumieni, tworzących małe lub duże skupiska. W przeciwieństwie do swoich rodaków z okolic Dolnego Dunaju i Mołdawii, osadnicy z Kotliny Karpackiej stosowali maty trzcinowe, tekstylia, skórę, a nawet futra na ściany i podłogi dołów, a te zostały udokumentowane poza dołem grobowym. Te kolorowe dekoracje – pomimo słabo wyposażonych grobów i ogólnego braku towarzyszących im darów grobowych – musiały odgrywać odrębną rolę w społeczeństwie Jamny, podobnie jak znaczenie kombinacji kolorów i wzorów jako znaków symbolicznych opartych na skojarzeniach. Komory grobowe przygotowane w ten sposób były przykryte drewnianymi belkami, deskami lub balami, co przypomina nieliczne przypadki w Bułgarii i Rumunii, w których duże kamienne płyty przykrywały dół grobowy. Wszystko to jest zgodne ze znaczeniem domu, podobnie jak dodatkowe drewniane słupy, kamienne ramy i kominki lub paleniska. Pakiet Jamna Tak zwany „pakiet Jamna” obejmuje jedenaście komponentów wspólnych dla początkowych migrantów zachodnich. A) Sfera społeczna: 1. Najważniejszy i najbardziej widoczny jest okrągły kurhan jako spersonalizowany pomnik. Emblematyczne znaki symboliczne oparte na skojarzeniach, wykorzystujące wzory i kolorowe dekoracje, często łączące dwa lub więcej różnych kolorów, oprócz mat trzcinowych, tekstyliów, skóry, a nawet futer na ściany i podłogi dołu, nawet poza grobem, a także ewentualnie filcu i dywanów. Komory grobowe są następnie przykryte drewnianymi belkami, deskami lub kłodami. 2. Pojedynczy pochówek w typowej pozycji leżącej na plecach z ugiętymi nogami, zwykle wyprostowany, często pokryty czerwoną ochrą, w głębokim prostokątnym dole. Najczęstsza orientacja dołów i szkieletów to wschód–zachód, z głowami na zachodzie, ale poświadczone są również inne kierunki. Kurhan z okresu Jamnej. 3. Pozycja społeczna i płeć są systematycznie oznaczane. Większość pochówków to dorośli mężczyźni, a ich odsetek jest wyższy w grobach pierwotnych (więc prawdopodobnie społeczeństwo jest bardzo męskie). Drewniany wóz oznacza wyższą pozycję społeczną w północnym obszarze Pontyjskim; jednak typowe dla migrantów z zachodniej Jamny są słabo wyposażone groby i ogólny brak towarzyszących im darów grobowych (przy całkowitym braku broni i narzędzi). Wyraz społeczny w zachodniej Jamnie nie objawia się zatem w dobrach grobowych, ale po pierwsze w pracy i wspólnym wysiłku wzniesienia kopca, a po drugie w wysiłkach na rzecz stworzenia komory grobowej, nowego domu zmarłych. 4. Utworzenie specjalnego statusu dla rzemieślników (zwłaszcza metalurgów – kowali), szczególnie rozpowszechnionego w północnym regionie pontyjskim i wśród zachodnich imigrantów. Po raz pierwszy metalurdzy uzyskali określony status społeczny. Rozwój rzemiosła w tym szerokie rozpowszechnienie nowych metod metalurgii miedzi i brązu arsenowego. 5. Gromadzenie przedmiotów metalowych zaczyna się od nowa w kulturach stepowych, wraz ze zbiorami siekier z otworami szybowymi. Ponadto osadzanie brył ochry w grobach i mniej wtórnych pochówków wykutych w istniejących kurhanach jest typowe dla kotliny karpackiej. Artefakty metalowe kultury jamowej. B) Sfera technologiczna: 1. Ponowne ożywienie metalurgii złota i miedzi po długim okresie upadku po 3500 r. p.n.e., ale z inną technologią wytopu, obróbki i odlewania w dwuczęściowych formach kamiennych, czyli „metalurgią kaukaską”. 2. Nowe wzory broni z miedzi: topór o jednosiecznym trzonku i otworze oraz sztylet metalowy z trzpieniem. C) Sfera ekonomiczna: 1. Udomowiony koń odgrywa ważną rolę w dedykowanej gospodarce pasterskiej, która hoduje stada bydła, a być może także stada owiec dla wełny. Udomowione konie są udokumentowane kościanych części policzkowych, zarówno jako zwierzęta transportowe, jak i pociągowe. 2. Drewniane wozy umieszczane w grobach jako znaczniki społeczne. 3. Zwyczaj używania prostych złotych lub srebrnych pierścieni do włosów, zdobionych dysków z kości, których dystrybucja obejmuje wszystkie regiony zachodniej Jamny. Powszechnymi ozdobami są również naszyjniki i łańcuchy z koralików lub perforowanych zębów. 4. Powszechne stosowanie zdobienia sznurkowego na wyrobach ceramicznych; popularne misy ze skrzyżowanymi nóżkami są wzorami ze wschodnich stepów pontyjskich. Interakcja z poprzednimi kulturami z południowo-wschodniej Europy mogła zostać rozwiązana na różne sposoby, albo poprzez brutalną konfrontację, pokojową interakcję, albo neutralną ignorancję siebie nawzajem. Ponieważ osadnicy z Jamny zajęli siedlisko stepowe, większość ważnych gospodarczo terytoriów sąsiednich kultur zostałaby oszczędzona, przynajmniej początkowo, wywołując głównie interakcję kulturową. Jednak społeczności pochodzące z małych grup, które osiedliły się w regionie, mogły wejść w bezpośredni kontakt, który zostałby rozwiązany albo gwałtownie, albo być może poprzez szybką asymilację ze względu na podobne zaplecze ekonomiczne/społeczne i porównywalny styl życia. Przemoc i najazdy musiały być obecne w sąsiednich kulturach, a być może budowa łańcucha fortów obronnych na wzgórzach wzdłuż południowego brzegu Dunaju przez kulturę Vučedol wskazuje na takie kontakty, chociaż nie jest to jedyna możliwa interpretacja. W szerszej skali ekspansja kultury Jamna rozpoczyna prawdziwy horyzont transformacji i zmiany kulturowej w wielu regionach europejskich. Większość pochówków w Jamnie na zachód od Morza Czarnego ma datowanie radiowęglowe ok. 2880–2580 p.n.e. Tylko niewielka część stanowisk w Dolnym Dunaju wykazuje późniejsze daty, z rozcieńczeniem szerszego zjawiska grobów jamowych. Ten trzeci etap grobów jamowych pokazuje ponowne pojawienie się osób pochowanych w pozycji skurczonej na bok lub wydłużonej jako wtórne pochówki w kurhanach, być może pod wpływem kultury grobów katakumbowych lub dalej na wschód, lub lokalnie w Dolnym Dunaju. Około 2500 r. p.n.e. Jamna jest już w stanie upadku i stopniowo przekształca się wszędzie ok. 2600–2400 w kulturę grobów katakumbowych, tracąc jednocześnie kontrolę nad osadami w zachodniej części pontyjskiej i wycofując się w ten sposób do swojej północnej strefy rdzenia pontyjskiego. Hipoteza zakłada, że zmniejszenie opadów zimowych i wzrost opadów w ciepłej porze roku mogły spowodować wzrost produktywności fitocenoz zapewniających bardziej sprzyjające warunki dla wczesnych hodowców bydła, wyjaśniając rozkwit kultury katakumbowej na stepach pustynnych. Kultura katakumbowa (ok. 2500–1950 p.n.e.) koncentruje się na stepach Dniepru, Azowa, Donu i Morza Kaspijskiego, rozpoczynając się w ten sposób w okresie pojawienia się europejskiej wczesnej epoki brązu, oznaczając przesunięcie środka ciężkości z nizin środkowo-wschodniej Europy (z osadnikami zachodniej Jamny) do Europy Zachodniej (z mieszkańcami kultury pucharów dzwonowatych) i na Morze Egejskie. Problemy metodologiczne utrudniają odróżnienie późnej Jamny od pochówków katakumbowych w obszarach Prutu, Karpat i Dunaju aż po Nizinę Wschodniotracką, ale wydaje się ustalone, że kultura była skoncentrowana na północno-zachodnich stepach pontyjskich, z rzadszymi i intensywniejszymi infiltracjami na Dunaju niż poprzednia kultura Jamna Najwcześniejsze znaleziska pojawiły się na obszarze między Donem, Wołgą i podnóżami Kaukazu w późnym etapie Jamny, co jest zgodne z rytuałem pogrzebowym, który wyróżniał północnopontyjską i kubańską tradycję pochówków wozowych, reprezentujących członków elity społecznej. Standardowe pochówki to kompleksy grobów katakumbowych — kurhany z szybem wejściowym i niszami grobowymi w ścianach bocznych — ze zmarłymi chowanymi zarówno w pozycji kucznej, jak i leżącej. Suchość poprzedniego okresu trwa nadal, podobnie jak sezonowe obozy z namiotowymi schronieniami w stepie, wspierające gospodarkę hodowlaną bydła. Część populacji prawdopodobnie pozostała w stałych osadach rzecznych, zajmując się rolnictwem i hodowlą w dołach, a także z rozproszonymi, złożonymi fortyfikacjami i budynkami. Pierwsze dwukołowe pojazdy pojawiają się w regionie Morza Czarnego w Tiagunowej Mogile i Bolszoj Ipatovskyi Kurhan. Oba wozy są małe (średnica do 60 cm), jednoczęściowe koła tarczowe z integralną nawą obracającą się niezależnie na osi, i dlatego można je postrzegać jako prekursorów prawdziwego rydwanu, podobnego do pojazdów znanych w tym czasie na Bliskim Wschodzie. Grupy Zachodniej Jamny i Dunaju prawdopodobnie posługiwały się językiem przodków zarówno północno-zachodnich języków indoeuropejskich, jak i języków paleobałkańskich. Podczas gdy istnieje niewiele danych na temat haplogrup chromosomu Y, na podstawie późniejszych próbek europejskich jest bardzo prawdopodobne, że na tych terytoriach znajdowały się podklady R1b-P312 których linie rodowe rozprzestrzeniają się wieki później wraz z kulturą pucharów dzwonowych i prawdopodobnie stanowili większość wśród pre-północno-zachodnich indoeuropejskich mówców.
O DIECIE



KULTURA PUCHARÓW DZWONOWATYCH (2800 – 2300 l. p.n.e.)... Fenomen pucharów dzwonowatych jest definiowany przez grupy, które wykazują wspólną wiedzę w zakresie technologii, szczególnie w odniesieniu do ceramiki, metalurgii miedzi i krzemienia. Nie można zrekonstruować żadnej pojedynczej zunifikowanej sieci przekazywania wiedzy, tylko sieci lokalne lub regionalne. Pomimo tego, ponadlokalną jednorodność można zaobserwować w całej Europie od ok. 2500 p.n.e. „w podobnych rytuałach pogrzebowych, w sposobie interakcji z terytorium, w sposobie przedstawiania ikonografii i dekorowania ceramiki oraz w sposobie przedstawiania różnic społecznych. Fenomen pucharów dzwonowatych ujednolicił zatem poprzednie regionalne sieci Europy Zachodniej z identycznymi kodami społecznymi. Wraz z pojawieniem się datowania radiowęglowego, kompilacja datowania ceramiki kultury pucharów dzwonowatych wykazała, że najbardziej prawdopodobnym pochodzeniem stylu ceramicznego była Iberia, wskazując na wysokiej jakości, wysokie puchary tzw. stylu morskiego. Dopiero później te daty i migracje kultury pucharów dzwonowatych zostały zintegrowane razem we wspólnym paradygmacie, gdy zauważono, że ekspansja pucharów o niższych profilach i bardziej złożonej dekoracji, z pucharów grupy wschodniej kultury pucharów dzwonowatych, została zastąpiona w obszarze Dunaju przez proste dzbany, kubki i talerze. Te naczynia zdominowały późniejszy rozwój kultury. Migracja mobilnych migrantów z Jamny na równiny dolnego Dunaju i centralnej kotliny karpackiej jest odnotowywana w małych i dużych grupach na Bałkanach, tworząc pasterskie społeczeństwa jako prekursorów „pakietu Jamny”, z udomowionymi końmi, wozami ciągniętymi przez woły oraz stadami bydła i owiec, i zauważona aż do południowych i środkowych Niemiec. Tak zwany „proto-pakiet pucharu dzwonowatego” składa się z podstawowych wczesnych elementów — takich jak puchar morski, miedziane noże i szydła, zaawansowane umiejętności łucznicze i poleganie na łuku i strzałach oraz zdobione tkaniny, być może również guziki z perforacją w kształcie litery V — ale brakuje mu łukowatych wisiorków z kłów dzików, kamiennych ochraniaczy na nadgarstki i rodzaju sztyletu z trzpieniem, który później został utożsamiony z klasycznym pakietem pucharu dzwonowatego. Ten proto-pakiet kultury pucharów dzwonowatych powstaje w tym samym czasie ok. 2900–2800 p.n.e. w estuarium rzeki Tag z dużą koncentracją monotonnie zdobionych wczesnych pucharów dzwonowatych, związanych z nową kulturą dużych ufortyfikowanych osad, megalitycznych grobowców i zbiorowych pochówków. Ten modny pomysł na puchary dzwonowate przekształcił się w klasyczny „pakiet pucharów dzwonowatych” podczas ekspansji na wschód, docierając do Rodanu i Bretanii 2600r. p.n.e., a następnie do Europy Środkowej i grupy Csepel w Kotlinie Karpackiej około 2500 roku p.n.e. Przekształcony, klasyczny pakiet kultury pucharów dzwonowatych obejmuje: 1. Sieci kultury pucharów dzwonowatych na skalę międzynarodową, system władzy oparty na wiedzy z odległych miejsc (znaczenie rzemieślników w tych sieciach). Jest to związane z wprowadzeniem znormalizowanych i bogatych w kolory tekstyliów oraz wyrafinowanych naczyń do picia (kielich dzwonowaty) używanych do dzielenia się napojami alkoholowymi. 2. Stworzenie społecznie inkluzywnego systemu wierzeń. 3. Świadomość wojownika, wybór łuku i strzały jako przedmiotu statusu dla mężczyzn. Początkowo makro-wioski były projektowane do obrony przez wielu łuczników. Wybór łucznictwa wraz z rozszerzeniem pakietu tworzy celowy kontrast do wcześniejszych stylów walki, w których do walki wręcz używano toporów i sztyletów z trzonkami. Łucznictwo pozwala wojownikowi walczyć na odległość, nawet z konia, i może być ukryte, co wydaje się sprzeczne z kodeksem honorowym opartym na walce indywidualnej, w której rywale stają naprzeciw siebie w zasięgu ręki. Konkretny żeński odpowiednik męskiego wojownika, widoczny za życia na stelach i po śmierci w żeńskich grobach Pucharów Dzwonowatych Specyficzny wyraz religijny związany z kultem słońca, rozpowszechniony w całej Europie w IV tysiącleciu p.n.e. Stela z Syjonu przedstawia wschodzące słońce, a grupy wschodnie kultury pucharów dzwonowatych umieszczają zmarłych tak, aby mężczyźni i kobiety patrzyli na wschód w stronę wschodu słońca, co kontynuuje zachodnioeuropejski kult słońca. Wszystkie te elementy były częścią „Transformacji Europy” ok. 2900–2700, ale pakiet kultury pucharów dzwonowatych połączył je w jeden wizualny przekaz władzy, wiedzy, heraldycznych przedmiotów i statusu, wzmocniony elementem religijnym. Zachodnia i środkowoeuropejska kultura pucharów dzwonowatych nie wykazywały jedności, aż do ekspansji grupy wschodniej kultura pucharów dzwonowatych. Na przykład łuk kompozytowy (pół-odgięty), który wymagał specjalistycznego rzemiosła, rozprzestrzenił się na całą Europę wraz z rozpowszechnieniem się pucharów dzwonowatych wschodnich po 2500 r. p.n.e., ale jego rozwój (od oryginalnego modelu iberyjskiego) musiał mieć miejsce podczas przejścia pucharów jamneńskich do pucharów dzwonowatych, sądząc po jego przedstawieniu na antropomorficznej steli z kurhanu jamnego w Nataliwce ok. 2700–2500 r. p.n.e. i jego późniejszym rozpowszechnieniu na stepach euroazjatyckich. Typowy łuk proto-pucharowaty, przedstawiony na stelach i wisiorkach w kształcie łuku, był prostym łukiem długim. Podwójnie zakrzywione łuki kompozytowe o niewielkich rozmiarach były bardziej praktyczne i zwrotne, idealne do użycia z konia, co było techniką walki prawdopodobnie obecną w tym czasie w Europie Wschodniej. Konny łucznik. Zjawisko to przyspieszyło dramatycznie około 2500 p.n.e. Puchary Dzwonowate rozprzestrzeniły się eksplozywnie. Stało się to zatem zjawiskiem paneuropejskim, obejmującym odległe regiony wzdłuż wybrzeży Atlantyku i Morza Śródziemnego oraz główne systemy rzeczne, takie jak Dunaj, Ren i Rodan, oraz ich dopływy. Odrębne tradycje regionalne zostały włączone do różnych rozszerzających się prądów i ostatecznie można było rozróżnić cztery duże jednostki geograficzne: domenę środkowoeuropejską lub Grupę Wschodnią , domenę atlantycką, domenę śródziemnomorską i domenę północno-zachodnioeuropejską obejmującą Niziny Północnoeuropejskie i Skandynawię. W przypadku emblematycznie zdobionego pucharu dzwonowego, idealne wspólne naczynie do picia miało średnio wystarczającą zawartość, aby kilka osób mogło z niego wypić specjalny napój, a jego forma zmuszała do używania obu rąk do picia, a następnie do ponownego podania go oburącz, w sposób niemal rytualny, sąsiadowi. Jednak dwa elementy wydają się być bardziej interesującymi innowacjami dla przybyszów z dowolnego kręgu kulturowego: pomysł sztyletu oraz pomysł łucznictwa, zmaterializowany w grotach strzał i ochraniaczach na nadgarstki. Grupa wschodnia kielichów dzwonowatych. Migracje kultury pucharów dzwonowatych w całej Europie od dawna są związane z ekspansją migrantów Jamna w Europie środkowej i zachodniej przez Kotlinę Karpacką. Konkretne odpowiedniki znaleziono w obrzędach pogrzebowych, uzbrojeniu, strojach, ozdobach, technologii w ogóle, a także w społeczeństwie hierarchicznym, obrzędach pogrzebowych, wierze w życie po śmierci i w ogólnej symbolice. Kurhan na Węgrzech. Przez Górny Dunaj, na zachód od głównych regionów osadniczych na Nizinie Węgierskiej, migranci z Jamny rozprzestrzenili się do południowych Niemiec — podążając szlakami wcześniej wytyczonymi przez zachodnich osadników Jamny i grupy awangardowe— gdzie zdobione style kubków, domowe typy garnków i typy sztyletów grobowych ze środkowego Dunaju zostały przyjęte około 2500 p.n.e.. Jednocześnie z tą migracją odnotowano ewolucję w klasycznej kulturze pucharów dzwonowatych poszerzonej o grupę wschodnią: Struktura ta umożliwiała mobilność indywidualną i społeczną, zwiększoną komunikację oraz wewnętrzną wymianę informacji, dóbr, genów i wartości społecznych. Znaleziska regionów na północ od Alp, od współczesnej wschodniej Szwajcarii do zachodnich Węgier, należą do wschodnioeuropejskiej (lub środkowoeuropejskiej) grupy kultury pucharów dzwonowatych. Szczególne terytoria tej grupy obejmują prowincje czeską i morawską, które są również źródłem północnych grup śląskich i małopolskich, a także grupy Csepel na Węgrzech. Wspólne cechy rdzeniowej grupy wschodniej to: Puchary. Jednorodny, intensywnie wypracowany zwyczaj pochówku z wieloma grobami zorganizowanymi w nekropoliach liczących do 150 grobów, ograniczony pewnymi regułami, co w rezultacie doprowadziło do nietypowego i charakterystycznego bipolarnego pochówku zróżnicowanego pod względem płci, gdzie mężczyźni byli chowani głowami na północ, a kobiety głowami na południe: Typ osiedla: nieinwazyjne, szkieletowe, długie domy w kształcie łodzi.). Dom (Węgry). Klasyczna kultura pucharów dzwonowatych związana z tą Grupą Wschodnią jest podzielona na fazy od początkowego etapu ok. 2500 r. do wczesnej fali innowacji epoki brązu ok. 2200 r. p.n.e., które stanowią około 12-13 pokoleń, zakładając, że każde pokolenie trwało 20–25 lat. Podczas gdy grupy wschodnie wydają się przechodzić przez wszystkie fazy w sposób ciągły, grupy zachodnie w południowych Niemczech mają krótsze fazy początkowe i późniejsze, co wskazuje na dryf innowacji ze wschodu na zachód w tym okresie. Społecznie groby nie wykazują wyższego statusu na poziomie regionalnym lub ponadregionalnym. Ponieważ przedmioty pogrzebowe odzwierciedlały ich zastosowanie w prawdziwym życiu, można sobie wyobrazić, że poglądy na życie pozagrobowe były zgodne ze światem rzeczywistych przedmiotów i towarzyszącymi im kategoriami społecznymi. Cmentarze wykazują stosunkowo silne więzi pokrewieństwa, sygnalizowane przez groby „założycieli”, które wskazują na te grupy jako jednostki rodzinne w szerokim sensie. Dowody wskazują na organizację w odizolowanych społecznościach żyznych terenów w ciasno upakowanym gospodarstwie jako najmniejszej jednostce, składającej się z pojedynczego domu mieszkalnego zamieszkanego przez jedną jednostkę rodzinną (z niewielką liczbą mieszkańców), być może z dodatkowymi budynkami gospodarczymi. Te samowystarczalne jednostki społeczne były ekonomicznie wyspecjalizowane do pewnego stopnia. Gospodarstwa położone blisko siebie, czasami połączone przez sprzyjające krajobrazy, tworzyły prawdziwe osady. Jednak tam, gdzie krajobrazy nie były sprzyjające, nie znaleziono żadnego centralnego miejsca, ani też grodzisk ani fortyfikacji żadnego rodzaju, właściwych dla późniejszych grup epoki brązu. Zalety tej nowej organizacji to: Wśród dóbr prestiżowych, które wyróżniały pochowanych ludzi wśród tych ogólnych egalitarnych zwyczajów, najpowszechniejsze są miedziane sztylety z trzpieniem, małe krzemienne sztylety, ochraniacze na nadgarstki, zdobione wisiorki do łuków oraz krzemienne groty strzał w grobach męskich, a także miedziane szydła i guziki z kości z perforacją w kształcie litery V z grobów kobiecych oraz przedmioty ze złota i bursztynu, które w grobach zarówno męskich, jak i żeńskich: Wszystkie te przedmioty grobowe mogły mieć szczególne wartości symboliczne i magiczne, związane z pozycją społeczną ich właścicieli i demonstrujące dalekosiężną komunikację, międzynarodowy system wartości i ponadregionalną sieć handlową. Najwyraźniej liczba artefaktów i ich powiązanie pokazują hierarchię ważności tych przedmiotów. Złote: lunula i tarczki. Podobnie jak ewolucja „dziurkowanych” toporów kultury ceramiki sznurowej jako toporów bojowych w Europie Środkowej, eksplozywny rozkwit grotów strzał w Grupie Wschodniej dowodzi ich ewolucyjnej funkcji i ideologii, w przeciwieństwie do częstych znalezisk, ale w niewielkich ilościach i w megalitycznych tradycjach naddunajskich. Obraz łuczniczy typowy dla „zestawu łucznika” i kompletny zestaw wyposażenia łuczniczego, który pojawia się w pewnych charakterystycznych „pochówkach łuczników” (gdzie przypuszczalnie pochowano również długie drewniane łuki) wskazują na przedmiot statusu wojownik. Podobnie jak groby sztyletowe (dobro prestiżowe) lub groby rzemieślników, takie groby wojowników są rzadkie, a niektóre osoby są nawet fizycznie większe, wykazując lepszą budowę fizyczną. Niemniej jednak te szczególne groby występują na cmentarzach rodzinnych, ale nie ma żadnych poważnych różnic międzycmentarnych, które wskazują na luźne powiązania regionalne między jednostkami rodzinnymi współistniejącymi na równych prawach. Wewnętrzna hierarchia jednostek rodzinnych — w (przynajmniej pogrzebowym) egalitarnym społeczeństwie pucharów dzwonowatych — wskazuje na początkowy etap stratyfikacji w drodze do w pełni uwarstwionych społeczeństw epoki brązu. Groby rzemieślników (metalowców, ale także krzemieniarzy) pokazują ich rolę w eksploatacji metali i produkcji dóbr prestiżowych, zwłaszcza groby metalowców (z miedzianymi sztyletami i ochraniaczami na nadgarstki oraz specjalnymi formami konstrukcji grobów), pokazując ich szczególne znaczenie ekonomiczne i społeczne w społeczeństwie pucharów dzwonowatych. Prawdopodobnym jest, że ewolucja od etapu przed indoeuropejskiego w północno-zachodniej części kraju do w pełni rozwiniętego języka północno-zachodnio-indoeuropejskiego przebiegała od zachodniej Jamny (ok. 3300/3100 p.n.e.) aż po rozrastającą się społeczność Wschodnich Pucharów Dzwonowatych (ok. 2500-2300 p.n.e.). Jamna zmieszała się z lokalnymi populacjami podobnymi do EEF z Węgier przed (i w trakcie) ich ewolucji w klasyczne lub wschodnie puchary dzwonowate. Podczas ich eksplozywnej ekspansji dziesiątki tysięcy migrantów z Jamny/wschodnich pucharów dzwonowatych [18] również zmieszało się z lokalnymi populacjami europejskimi poprzez egzogamię, ujawniając wiele fal migracji z przewagą samców, w oparciu o dominujące linie Yamna R1b-L23 (szczególnie R1b-L151). Główne podklady R1b-P312 R1b-U152, R1b-DF27 i R1b-S461 mają wspólny wczesny TMRCA ok. 2500 p.n.e. Ekspansja ludu pucharów dzwonowatych, pierwotnie pochodzącego ze swojej północno-zachodniej indoeuropejskiej ojczyzny w społeczności Jamna na Węgrzech i wschodnich rejonach pucharów dzwonowatych, a zwłaszcza ekspansja linii genowych R1b1a1b1-L23 powinna być zatem powiązana z rozprzestrzenianiem się tych staroeuropejskich ludów w całej Europie, gdzie ich dialekty miały później przekształcić się w większość potwierdzonych indoeuropejskich gałęzi Europy. Pre-Celtowie. Większą liczbę przodków ze Stepów stwierdzono w Holandii (ok. 60%), podobnie jak w niektórych grupach brytyjskich (ok. 31–62%), Wyższe pochodzenie stepowe (ok. 50%) występuje w północnych stanowiskach kontynentalnych, z próbkami z Haut-Rhin (ok. 2500–2200 p.n.e.) i Moselle (ok. 2430–2130 p.n.e.), oba hg. R1b-P312. Próbki na zachód od Dunaju, z Sion–Petit Chasseur (ok. 2500–2000 p.n.e.), wykazują mniejsze pochodzenie stepowe (ok. 34%), a obie zgłoszone haplogrupy to R1b-M269, w tym jedna R1b-L51. Zwiększone pochodzenie w próbkach z południowej Francji i północnego Półwyspu Iberyjskiego również potwierdza tę interpretację pochodzenia stepowego nabytego w grupach północnych poprzez domieszkę. Nordycki późny neolit. Migracja grup pucharów dzwonowatych do Jutlandii ok. 2500roku p.n.e. wydaje się przynieść umiejętności w górnictwie i żeglarstwie, wprowadzając masową produkcję sztyletów krzemiennych, a także pierwszych sztyletów metalowych (imitacja prototypów z miedzi i brązu). Ten okres sztyletów późnego neolitu nordyckiego oznacza również wprowadzenie bardziej uporządkowanej organizacji społecznej i nowej ideologii, z instytucją rolniczą (długie domy i pola) oraz gospodarką opartą na agropasterstwie, integrując różnorodne poprzednie tradycje kulturowe w jedną południowo-skandynawską sferę kulturową. Osadnicy z plemienia pucharów dzwonowatych, prawdopodobnie z północnej Jutlandii, migrowali w ten sposób do zachodniej Skandynawii, o czym świadczy pojawienie się dwustronnych grotów z zadziorami („groty pucharów dzwonowatych”) we wczesnym okresie pucharów dzwonowatych ok. 2400 r. p.n.e. Ich przybrzeżne rozmieszczenie w północnej Skandynawii i ograniczona ekspansja śródlądowa podkreślają morski charakter początkowej ekspansji pucharów dzwonowatych. Szybka adaptacja nowych praktyk do tak wrogich środowisk wskazuje na aktywne uczestnictwo ludzi z długimi tradycjami w regionie. Takie ruchy migracyjne były prawdopodobnie związane z wrodzoną ekspansywną ideologią pasterską, wzmocnioną ideałem męskiego wojownika, żądzą włóczęgi, ideologicznie zachęcanymi podróżami/poszukiwaniem wiedzy, ale także poszukiwaniem zasobów w świecie szybko przyjmującym metalurgię i handel egzotyką.




KULTURA UNIETYCKA – UNIETYCE (2300 – 1600 l. p.n.e.)... Morawski puchar dzwonowaty, z 1500 do 2000 stanowisk, stanowi największą prowincję grupy wschodnich pucharów dzwonowatych. Podobnie jak wczesna epoka brązu naddunajskiego, Proto- Unietyce /Stare Unietyce powstały ok. 2300/2200 p.n.e. jako faza pośrednia między epoką pucharów dzwonowatych a wczesną epoką brązu w regionie morawsko-śląskim i są wynikiem głównie wczesnej kultury pucharów dzwonowatych plus kilku tradycji ceramiki sznurowej i innowacji z kotliny karpackiej. Proto-Únětice wykazuje rozwój wspólny z regionem Południowego Dunaju utrzymuje bliskie kontakty z południowo-niemieckimi i późnymi Csepelskimi pucharami dzwonowatymi, chociaż wyłania się jako kulturowo oderwany od sąsiednich grup pucharów dzwonowatych, rodzaj kulturowego tygla łączącego różne kultury i okresy. Ta kultura w dużej mierze nie ma metalu, a nagłą ekspansję Proto- Unietyce można zaobserwować na północny zachód do Czech i środkowych Niemiec oraz na północ na Śląsku. Wczesna ceramika wykazuje ograniczony zakres kształtów, w tym dzbany, garnki z poziomymi uchwytami, małe amfory i łuki o różnych kształtach. Typy te ewoluują bez większych zmian w późniejszych etapach ceramiki Unietyce, która ma tendencję do posiadania idealnie gładkich powierzchni, często z „metalicznym” połyskiem. Główna różnica między północą a południem Dunaju w tym okresie (ok. 2200 p.n.e.) znajduje odzwierciedlenie w zwyczajach pogrzebowych, przy czym grupy północne wykazują innowacje prawdopodobnie ze względu na włączenie cech kulturowych z kultur środkowoeuropejskich. Obrzędy pogrzebowe grupy Unietyce z Dolnej Austrii częściej chowają razem powiązane osoby — w tym stowarzyszenia, „braci broni”, a zwłaszcza kobiety i dzieci — co można interpretować jako mające bardziej osobisty charakter, podkreślające relacje rodzinne i więzi emocjonalne. Z drugiej strony osoby na południe od Dunaju prawie zawsze otrzymują indywidualne groby, a kategoryzacją jako mężczyzna lub kobieta jest centralna część rytuału, a relacje osobiste schodzą na dalszy plan, co przypomina rytuał Jamny i klasyczny rytuał pucharów dzwonowatych. Późniejszy etap wczesnej epoki brązu jest naznaczony najstarszymi klasycznymi przedmiotami z brązu Unietyce pojawiającymi się w północnych i środkowych Niemczech oraz na Nizinie Polskiej, wciąż z cechami karpackimi. Klasyczna faza Unietyce charakteryzuje się charakterystycznymi formami ceramiki i wzrostem liczby przedmiotów grobowych wykonanych ze stopu miedzi niezwykłego ze względu na wyższą zawartość cyny. Przedmioty metalowe pokazujące specyficzny styl Unietyce zaczynają być wytwarzane przy użyciu lokalnych złóż rud z gór Harz we wschodnich Alpach, na południowy zachód od regionu kultury. Nowe jądro rozwija się ok. 2000 r. p.n.e. na północnych peryferiach klasycznego kręgu kulturowego Únětice (północnoeuropejskie niziny, między rzekami Łabą i Odrą), który kontroluje ważne szlaki handlowe i staje się dominującym czynnikiem kulturowym w szeroko rozumianej Europie Środkowej, wywierając silny wpływ na rozwój grup kulturowych południowej Anglii (Wessex), południowej Skandynawii (początki kręgu nordyckiego) i w Iberii (w tym El Argar). Emulacje lub importy sztyletów Unietyce można znaleźć aż do Grecji i Anatolii. Płynne przejście widoczne od formacji pucharów dzwonowatych (ok. 2300–2150 r. p.n.e.) do Unietyc (ok. 2200–2150 r. p.n.e.) w obrębie ogrodzenia w sanktuarium w Pömmelte zostało prawdopodobnie zakłócone przez tę zmianę układu sił (ok. 2050 r. p.n.e.), wraz z rozbiórką ogrodzenia i ostatecznym brakiem znalezisk pucharów dzwonowatych, chociaż kamienne topory i „formalne” groby wskazują na kontynuację koncepcji przestrzennych do XX- XIX w. p.n.e. Dodano do niego nowe elementy, ze sporadycznym ponownym wykorzystaniem aż do jego porzucenia prawdopodobnie ok. 1600–1500 r. p.n.e. Kamiennego kręgu Stonehenge nikomu przedstawiać nie trzeba.... Monumentalna prehistoryczna budowla do dzisiaj fascynuje i zastanawia. Niewielu jednak wie, że podobną świątynię – tylko drewnianą – można znaleźć zaraz pod Magdeburgiem. Jego historia sięga jednak 4300 lat wstecz. Holzhenge spod Magdeburga. Kamienie są wieczne. Drewno jednak butwieje, gnije lub płonie. Nie pozostaje po nim nic tylko ślady po palach. To co możemy zatem dziś oglądać w Pömmelte jest oczywiście jedynie rekonstrukcją tego jak mogła wyglądać tutejsza świątynia. Trudno też aby współczesne drewniane pale robiły równie wielkie wrażenie jak ogromne bloki granitu ze Stonehenge. A jednak pod względem roli, wagi i daty powstania obie budowle mają zadziwiająco dużo wspólnego. Kręgi z Pömmelte odkryto przypadkiem, podczas robienia zdjęć lotniczych okolic zbiegu rzeki Sale i Łaby. W 1991 na jednym z nich znaleziono dziwne rowy w kształcie koncentrycznych kręgów. Same rowy nie byłyby niczym wyjątkowym. Przypominały często znajdowane na tych terenach kurhany – tzw. Kreisgrabeanlage. Dlatego zwlekano z rozpoczęciem wykopalisk i dopiero gdy w 2005 zaczęto znajdować coraz to nowsze artefakty, zaczęto rozumieć prawdziwą skalę tego znaleziska. W tym roku rozpoczęto na miejscu wspólne badania archeologów niemieckich i brytyjskich. Pömmelte wpisuje się w ten sam kontekst kulturowy co Dysk z Nebry. Tak samo jak on jest dziełem kultury unietyckiej, obecnej na terenie środkowych Niemiec między 2300-1600 p.n.e.. Drewniane kręgi także mogły służyć jako obserwatorium astronomiczne. Wejścia do środka są ustawione tak, aby tworzyć linię ze słońcem wschodzącym i zachodzącym w dni znajdujące się dokładnie w połowie między równonocami a przesileniami. W późniejszym kalendarzu celtyckim daty te stanowiły najważniejsze święta w roku. Oprócz funkcji astronomicznej, kręgi z Pömmelte pełniły najprawdopodobniej także rolę sakralną. Na terenie kręgów znaleziono dużo zabytków: ceramiki, narzędzi, broni, kości zwierząt. Były one składane w koszach a następnie umyślnie zakopywane w głębokich dołach. Wskazuje na charakter wotywny tych przedmiotów. Intrygującym elementem Pömmelte są pozostałości osady zbudowanej tuż obok kręgów, w późniejszej fazie ich użycia. Do tej pory w sąsiedztwie świątyni znaleziono trzynaście długich domów, co czyni je największym znanym osiedlem z tej epoki znalezionym w Niemczech. W czasie swojej świetności, świątynia w Pömmelte przyciągała nie tylko najbliższych mieszkańców. Okolice zbiegu dwóch ważnych rzek mogły stanowić sakralne i świeckie centrum całego regionu. Ta północna grupa Unietyce charakteryzuje się nierównym podziałem prawa do pochówku, przyznawanego głównie członkom wyższej klasy, co sugeruje większe rozwarstwienie społeczne na północy niż na południu. Wykazują również codzienne wykorzystanie przedmiotów z bursztynu, w tym duże ilości oszałamiających artefaktów w kształcie dysku i kurhanów z wieloma importowanymi przedmiotami, złotem, złożonymi konstrukcjami z drewna i kamienia. Na południu wyroby z bursztynu są reprezentowane przez koraliki jako część kompozytowych naszyjników, często z ozdobami z drutu miedzianego. Klasyczny standard unietycki przedstawia cmentarze na równym terenie, rozszerzając poprzedni wczesny zwyczaj z Moraw, północnych Czech i przyległych części Austrii, kontrastując z sąsiednimi grupami, które preferowały kopce, chociaż układ dołu sugeruje próbę stworzenia izolowanej przestrzeni dla zmarłych, z bokami (a czasami podłogą) wyłożonymi kamieniami i wykorzystaniem drewnianych trumien. Komory grobowców były puste, przykryte belkami lub kamiennymi płytami. Pojedyncze pochówki są bardziej powszechne, chociaż dwa, trzy lub więcej ciał mogło zostać pochowanych jednocześnie lub kolejno. Ciało zostało pochowane w ubraniu, umieszczone na prawym boku w pozycji kucanej lub na wznak z nogami obróconymi na boki, zorientowane w kierunku południe-północ, niezależnie od płci. Zespoły grobowe obejmowały głównie ceramikę, ale także ozdoby osobiste, a czasami broń (sztylety, topory i topory-młoty); niektóre osoby posiadały prestiżowe artefakty. W kulturach z tego samego okresu powiązanych z kulturą unietycką tj. Straubing, Untervölbling, Adlerberg, Ries, Neckar, Singen, Mureș mężczyźni są pochowani na lewym boku, orientowani na północ, kobiety na prawym boku orientowane na południe. Kobieta pochodząca z kultury Straubing skojarzona z kulturą unietycką. Struktury grobowe i wyposażenie grobów odzwierciedlają ściśle hierarchiczne społeczeństwo od 2000 r. p.n.e. Na szczycie hierarchii znajdują się „groby książęce” (takie jak te w Leubingen i Helmsdorf, lub porównywalne kurhany w Łękach Małych), w których ciała znajdują się w pozycji leżącej, w przeciwieństwie do zwykłych pochówków w pozycji kucznej. Standardowe zespoły obejmują głównie złotą biżuterię (pierścienie do włosów, szpilki, bransoletkę), ale także, szczególnie w późniejszych pochówkach, broń z brązu lub złota ( sztylety, halabardy jako broń paneuropejska, topory). Stratyfikacja społeczna wyjaśnia różnicę między grobami książęcymi, a ogólnie skromnie wyposażonymi płaskimi grobami powszechnymi w Unietycach, podczas gdy ich koncentracja wokół złóż miedzi i potencjalnych szlaków handlowych wskazuje na pochodzenie ich siły. Szczególnie wysoki pochówek został znaleziony w Bornhöck, z kopcem o wysokości ok. 20 m i średnicy 90 m (ok. 65 m, powiększonym w późniejszych okresach), z rdzeniem kamiennym o średnicy 18 m (podobnym do grobów książęcych) z głazów otaczających przypominającą namiot komorę zbudowaną z dębowych desek. Skarby w otaczającym regionie dostarczyły 150 kg brązu i ponad 1 kg złota, datowane na ok. 1950–1650 p.n.e., co sugeruje, że było to centrum władzy przez kilka stuleci, prawdopodobnie do ok. 1600–1550 p.n.e. Jego długowieczność i wielkość sugerują, że ta klasa rządząca znajdowała się na szczycie piramidy społecznej, reprezentując rodzaj króla wśród elity. Brak fortyfikacji w regionie dodatkowo sugeruje obecność dobrze zorganizowanej, profesjonalnej armii, która mogła utrzymać pokój zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Zgromadzona broń w pobliżu grobów książęcych prawdopodobnie reprezentowała prawdziwych „żołnierzy” i „jednostki wojskowe” stacjonujące w tym, co nazywano „domem mężczyzn”. Śmierć księcia spowodowałaby, że grupy żołnierzy złożyły broń jako ofiarę przed swoim rytualnym budynkiem. Liczba każdego rodzaju broni może odzwierciedlać systemy porządku wojskowego, zgodnie z którymi 30 toporów lub żołnierzy byłoby prowadzonych przez halabardnika; 60 żołnierzy byłoby pod dowództwem sztyletnika; a największą jednostką bojową liczącą 120 żołnierzy byłby dowodzony przez podwójnego topornika. W osadach dominują domy naziemne z pionowymi słupami. Najbardziej uderzającą cechą domów jest ich długość, zwykle około 20 m długości i 7 m szerokości, przy czym najdłuższy z nich znaleziono w Březnie w Czechach, mierzący 32 m . Znaleziska masowych złóż szczątków ludzkich w dołach są powszechne na skraju osad, gdzie znajdowały się obszary produkcyjne i magazynowe. Zwyczaj ten trwa w kulturze kurhanowej i okresie pól popielnicowych. Kultura unietycka jest uznawana za paneuropejski fenomen kulturowy, którego wpływ obejmował duże obszary ze względu na intensywną wymianę, przy czym ceramikę unietycką i artefakty z brązu znaleziono od Irlandii po Skandynawię, Półwysep Apeniński i Bałkany. Dopiero po 2000 r. p.n.e. w kilku ośrodkach rozpoczęły się operacje górnicze i produkcja na dużą skalę, wymagające specjalistycznej wiedzy metalurgicznej i organizacyjnej, a dotarły one do odległych regionów, aż do północnej Skandynawii. Dopiero od 1750/1700 r. p.n.e. rozpoczęła się właściwa paneuropejska tradycja obróbki metalu aż do jej konsolidacji ok. 1600 r. p.n.e., przy czym różne regiony w Europie produkowały własne produkty, szczególnie kultury Kotliny Karpackiej. Elity unietyckie kontrolowały szlaki handlowe z wybrzeży Morza Bałtyckiego do rzemieślników z Morza Egejskiego. Sztylety unietyckie znajdują się w całej Europie i Anatolii, a charakter broni i wyrobów metalowych sugeruje chroniczny stan wojny i pojawienie się klasy wojowników aż do jej zaniku. Upadek struktur kultury unietyckiej rozpoczął się prawdopodobnie przed 1700 r. p.n.e. Kultura unietycka ze względu na duże terytorium występowania obejmuje grupy ludności kojarzone z kulturą pucharów dzwonowatych i kultury ceramiki sznurowej. 20 procent społeczeństwa posiadało haplogrupę R1b-P312. W grupach wczesnego brązu tj. Straubing, Untervölbling, Adlerberg, Ries, Neckar, Singen, Mureș, Kisapostag, Nagyrev haplogrupę R1b-P312 posiada większość ludzi w tych grupach. Przed ostatecznym upadkiem kultury Unietyce (ok. 1600 p.n.e.) bursztyn znajdował się na jej terytorium i na terytorium jej partnerów handlowych w regionie alpejskim. „Niebiański dysk” z Nebry jest tradycyjnie kojarzony z Unietycami biorąc pod uwagę sposób jego wykorzystania — oraz wiele przerobionych obiektów — przez pokolenia przed pochówkiem, przy czym materiały grobowe znalezione wokół dysku datowane są na ok. 1600–1560 r. p.n.e. Jego położenie w pobliżu materiałów z Sögel–Wohlde sugeruje (przynajmniej częściowe) zastąpienie szczególnego światopoglądu religijnego reprezentowanego przez dysk. Przedstawia symbole astralne (słońce, księżyc, gwiazdy), łódź i dwa „łuki horyzontu”, będące najstarszym przedstawieniem nieba, oraz rodzaj kalendarza. Dysk z Nebry to najstarsze na świecie przedstawienie konkretnych zjawisk astronomicznych.... Artefakt został znaleziony w kurhanie w pobliży miejscowości Nebra w Saksonii-Anhalt w Niemczech. Razem z nim znaleziono dwa sztylety, siekierki, dłuto i fragmenty opasek na ręce. Obok znajdowały się też kawałki kory brzozowej. Dzięki nim przeprowadzono datowanie radiowęglowe, które wykazało, że pochodzi ona z ok. 1600 roku p.n.e. Wtedy też najprawdopodobniej do grobu nieznanego zmarłego trafił dysk z brązu i ze złota. Naukowcy przypuszczają jednak, że ten wyjątkowy artefakt powstał o wiele wcześniej. Być może wykonano go nawet 2000 lat przed naszą erą. Dysk ma około 30 cm średnicy i między 4,5 a 1,7 mm grubości. Waży niewiele ponad 2 kilogramy. Miedź użyta do wytopu brązu pochodzi z terytorium dzisiejszej Austrii, cyna z Kornwalii. Z kolei niektóre złote elementy – odpowiadające za „treść” dysku – wykonano z kruszcu wydobytego w Karpatach. Początkowo do dysku przymocowano 32 dwa małe złote krążki, symbolizujące gwiazdy, i dwie duże płytki. Jedna, okrągła, symbolizuje słońce lub księżyc w pełni. Druga, w kształcie sierpa, to bez wątpienia Księżyc. Następnie do dysku dodano dwa złote łuki umieszczone na bokach (zachował się tylko jeden). A jeszcze później – łuk na dole, interpretowany jako barka słoneczna. Na końcu na krawędziach, dzisiaj zniszczonych, wybito kilkadziesiąt małych otworów. Dysk za pomocą dwóch łuków umieszczonych naprzeciw siebie na obrzeżu urządzenia ukazuje momenty wschodu i zachodu słońca w czasie przesilenia zimowego i letniego, co mogło pomagać w ustaleniu dat w miejscowym kalendarzu. Dysk pozwalał również ustalić moment, gdy z nieboskłonu znikną Plejady, który to fakt wyznaczał – według ówczesnej rachuby czasu – początek pory siewu. Jak się wydaje, dysk został kilkakrotnie ulepszony, nim zaginął w mrokach historii. Pierwotny wygląd urządzenia stanowiły: półksiężyc, księżyc w pełni lub słońce oraz przedstawienia gwiazd. Następnie do dysku dodano łuki horyzontu, dzięki czemu można było śledzić ruch słońca po niebie. Na końcu dodano “łódź”, będącą najprawdopodobniej przedstawieniem bóstwa solarnego. Ten. kto wykonał urządzenie. musiał mieć olbrzymią wiedzę astronomiczną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie, a tym samym zyskiwał ogromną władzę nad miejscową ludnością, uzależnioną od tej wiedzy. Dysk z Nebry.
DREWNIANE KRĘGI Z POMMELTE

DYSK Z NEBRY 
KULTURA MOGIŁOWA (1600 – 1300 l. p.n.e.)... Pod koniec okresu Unietice, podczas przejścia do środkowej epoki brązu, pojawiają się fortyfikacje lub małe grodziska, wykazujące silne powiązania z obszarem środkowego Dunaju. Powiązanie to widać również w zwiększeniu zakresu wyrobów metalowych, z nowymi artefaktami, takimi jak noże, sierpy, brzytwy, pęsety, a także w technikach zdobienia i produkcji (odlewanie glinianego rdzenia, przetapianie). Kształt tych artefaktów jest wyraźnie powiązany ze środkowym Dunajem i kotliną karpacką. Bursztynowe paciorki, charakterystyczne dla południowych grup Unietice, stają się głównym produktem bursztynowym w środkowej epoce brązu aż do okresu halsztackiego, kiedy stają się szczególnie powszechne, co dodatkowo wspiera kulturową zmianę z północnych nizin do południowego, środkowego centrum wpływów Dunaju. Skarby przedmiotów z brązu stają się powszechne w całej epoce brązu, prawdopodobnie ze względu na paneuropejski wpływ kultury kurhanowej. Pojawienie się kultury kurhanowej (ok. 1600 p.n.e.) oznacza początek średniej epoki brązu w Europie Środkowej. Nowy obrządek pogrzebowy obejmuje pochówki pod dużymi, okrągło-owalnymi kopcami, o wysokości około 1–2 m, najczęściej wykonanymi z kopców skalnych. Kurhany grupowano na cmentarzach, których wielkość wahała się od dość małych do dość dużych, z nawet kilkudziesięcioma pochówkami. Bogate groby towarzyszą kopcom grobowym, które są zbudowane z gleby, piasku, torfu, kamienia lub kombinacji tych materiałów i są często ograniczone kamienną oprawą, rowem pierścieniowym lub pierścieniami drewnianych słupów w dolnym Renie i Nizinie. Początkowo przeważają pojedyncze pochówki, przy czym każdy kopiec należy do małej grupy rodzinnej. Ciało jest zazwyczaj chowane na brzuchu i zorientowane północ-południe lub wschód-zachód, w grobach często chronionych kamieniami lub komorami grobowymi z drewnianymi okuciami. Zespoły obejmowały broń (sztylet, miecz) i ozdoby (narzędzia, złote spirale, rzadziej brzytwy, szpilki) dla mężczyzn oraz bogate zdobienia strojów, ozdoby, naszyjniki i pary szpilek dla kobiet, przy czym ozdoby bursztynowe (płytki dystansowe) są bardzo popularne, bardziej niż w grobach z nordyckiej epoki brązu. Do centralnego pochówku ostatecznie dołączają dodatkowe pochówki, zwykle na wyższych poziomach kopca, czasami z płaskimi grobami między kopcami. Kremacje rozpoczynają się i nasilają w okresie średniej epoki brązu. Tradycja kopców jest przedstawiana jako społeczeństwo wojowników, które rozszerzyło się o nowe wodzostwa na wschód do Kotliny Karpackiej (aż do rzeki Cisy) i na północ do terytoriów Polski i Europy Środkowej oraz Unietyc, z rozproszonymi osadami skupionymi wokół ufortyfikowanych struktur. Innowacje rozprzestrzeniały się szybko w tym czasie, w tym broń — miecze, włócznie (groty włóczni z gniazdami) i małe siekiery (topory z kołnierzem) — i narzędzia — brzytwy obosieczne, pęsety, noże i sierpy. Konie stały się szczególnie ważne jako zwierzęta transportowe, w przypadku wozów i rydwanów bojowych, o czym świadczą uzdy lub policzki wykonane z poroża i kości. Przedmioty grobowe ujawniają jedynie niewielką rangę społeczną, a społeczeństwo jest w dużej mierze egalitarne lub jednorodne. W późniejszym okresie kryzysu rozwinęło się w bandy rabusiów i najemników, przejęło kontrolę nad społeczeństwami chłopskimi, jak to miało miejsce w kilku regionach w okresie pól popielnicowych i lateńskim, i podobnie do społeczeństwa najemników i wojujących miast-państw w okresie celtyckim. To wojujące państwo jest powiązane ze strategiami egzogamicznymi i endogamicznymi oraz zmiennymi odległościami wymian małżeńskich w celu utrzymania sojuszy. Osady składały się prawdopodobnie z kilku domów lub tylko jednego gospodarstwa, z grodziskami na wzgórzach widocznymi na początku i pod koniec okresu. Gospodarka prawdopodobnie opierała się na regionalnym pasterstwie, a także na wydobyciu lokalnej miedzi i produkcji soli. Jest to zatem czas ekspansji osadnictwa na żyzne niziny i produktywne gleby lessowe — charakterystyczne dla społeczeństwa agro-pasterskiego — wraz z obronnymi wyższymi obszarami i miejscami na wzgórzach. Ta ekspansja pokrywa się z szerokim osadnictwem w Alpach i początkiem systemu podobnego do gospodarki pastwisk górskich, a także alpejskiego wydobycia miedzi w dolinie Inn w Austrii. Ceramikę reprezentują małe amfory, z nóżką lub bez, misy na nóżce i małe dzbanki. Tradycja kurhanowa wykazuje preferencje do ozdób, czy to rytych, czy plastikowych, w przeciwieństwie do gładkiej ceramiki typowej dla okresu Unietice. Główne typy ozdób to trójkąty, pasy przypominające drabinę, ozdoby przypominające drzewo figowe oraz koncentryczne lub wielokrotne okręgi. W późniejszym okresie kultury preferowano ponownie gładkie powierzchnie i guzy (zarysowane okrągłymi lub podkowiastymi rowkami), współistniejące z różnymi rodzajami plastycznych wypukłości. Pojawia się nowy zakres form ozdób wraz z nowym brązowym narzędziem (sierp) i bronią (groty włóczni z tulejami i krótkie miecze). Technologia odlewania z brązu cynowego pokazuje, że używane rudy pochodziły ze wschodnich Alp. Głównym obrzędem pogrzebowym jest pochówek w grotach, na końcu widoczne są kurhany i pochówki kremacyjne. Kultura zanikła w czasie wzrostu wymiany i mobilności, zastąpiona przez kulturę pól popielnicowych. Wyroby z brązu. Świat europejski ok. 1450–1100 p.n.e. porównywano do epoki wikingów, z presją populacji i brakiem ziemi dla młodych synów bez dziedzictwa, co prowadziło do powstania band wojennych, które zajmowały się sezonowymi napadami, handlem i piractwem. Następnie nastąpiły masowe przedsięwzięcia kolonizacyjne i migracje oraz gospodarka polityczna oparta na formie społeczeństwa wodzostwa, w której dominującą klasą byli wolni farmerzy, a pospólstwo i niewolnicy byli grupami zależnymi. Pod koniec tego okresu, ok. 1200 r. p.n.e., w dolinie Tollense w północno-wschodnich Niemczech, na styku kultur nordyckiej, mogiłowej i łużyckiej, prawdopodobnie doszło do wielkiej bitwy. Szacuje się, że w bitwie wzięło udział ponad 4000 wojowników, na podstawie stu trzydziestu ciał i pięciu koni znalezionych na brzegu rzeki Tollense oraz prawdopodobnie setek innych, które pozostają nieodkopane, co stanowi jednego na pięciu uczestników zabitych i pozostawionych na polu bitwy. Zbroja, tarcze, hełm i gorset mogły wymagać szkolenia i wyspecjalizowanych grup wojowników, a ich organizacja była pokazem siły militarnej.
KULTURA PÓL POPIELNICOWYCH (1300 – 800 l. p.n.e.)... Kultura pól popielnicowych (ok. 1300–750 p.n.e.) oznacza początek późnej epoki brązu i pokazuje rosnącą akceptację kremacji, obecnej już w okresie średniej epoce brązu, która początkowo była zmienna w rytualnym pochówku. Stopniowe zanikanie kopców grobowych i pochówków prawdopodobnie stanowi zmianę wierzeń religijnych, opartą na statusie społecznym i tożsamości, obrzędach pogrzebowych i nowym zakresie symboli (ptaki wodne). Zmarłych palono na stosie, a szczątki ich kości i prochy wybierano, rozrzucano w grobach lub chowano w glinianych garnkach. Najwcześniejsze grodziska znajdują się w południowo-wschodniej grupie pól popielnicowych. Rytuał staje się ujednolicony ok. 1100 p.n.e. (Hallstatt A2) wraz z pochówkiem urnowym w południowych Niemczech. Urna jest umieszczana w grobie razem z innymi glinianymi naczyniami. Większość grobów to groby dorosłych mężczyzn, opisywanych jako wodzów, elity wojowników wyposażone w miecze (zarówno z rękojeścią kołnierzową, jak i z rękojeścią pełną), włócznie i zbroje (hełm, napierśnik, nagolennik, tarczę). Najbogatsze zawierają większą broń (miecze i groty włóczni), brązowe naczynia do picia, części wozów lub wysokiej jakości ozdoby z brązu i złota. Groby kobiet wykazują bogate ozdoby i elementy ubioru i są na ogół mniej bogato wyposażone. Rozmiary grobów i urn odzwierciedlają różnice wieku i płci. Setki skarbów pokazują ciągłość tej tradycji od kultury kurhanowej do kultury pól popielnicowych. Urny zawierają nie tylko spalone kości ludzkie, ale także spalone kości zwierzęce. Podczas gdy osobiste ozdoby przechodziły przez ogień stosu, narzędzia — noże i brzytwy — i inne wyroby z brązu były dodawane do szczątków po kremacji. Pierwsze metalowe naczynia i zbroje (hełmy, pancerze, nagolenniki) pochodzą z tego okresu, co sugeruje szczyt produkcji i użytkowania przedmiotów z brązu. Statek-słońce-ptak zidentyfikowany na rękojeściach mieczy, nagolennikach, diademach, płytach pasów i naczyniach z brązu jest powszechnym motywem religijnym, który rozprzestrzenia się na nordycką epokę brązu. Zawartość grobowca w Seddin (NIemcy) Powstanie kultury pól popielnicowych jest zatem związane z powstaniem nowej elity wojowników i powstawaniem nowych osad rolniczych i ich pól popielnicowych. W niektórych obszarach istnieje ciągłość od kultury kopców do pól popielnicowych, z zawężaniem i koncentracją osad na żyznych glebach i wzdłuż dolin rzecznych, z dowodami bardzo gęstego osadnictwa i szeroko zakrojonych migracji. Nadziemne domy zbudowane na podstawie konstrukcji słupowej pozostają powszechne w okresie epoki brązu, zorientowane północ–południe, a w tym okresie są zwykle mniejsze, chociaż rozmiary są zmienne. Ludem, który zdominował Europę Zachodnią w tym czasie byli CELTOWIE powiązani z kulturą halsztacką i kulturą La Tene. O CELTACH. Jedną z owych wcześniejszych społeczności był – według terminologii archeologicznej – lud kultur mogiłowych, zamieszkujący obszary położone bezpośrednio na północ od Alp, który swą nazwę zawdzięcza imponującym kopcom wznoszonym nad pochówkami przywódców. Bardziej na północ rozległe tereny zajmował lud kultury pól popielnicowych, który poddawał zwłoki zmarłych ciałopaleniu; z kolei spopielone szczątki umieszczano w urnach (popielnicach) i dokonywano pochówków na płaskich cmentarzyskach. Zasięg występowania tej kultury wykazywał korelację ze zjawiskiem przemieszczania się grup ludności ze wschodu w centralne rejony kontynentu europejskiego, a stąd – na południe i wschód. Wydaje się, że migracje były w rzeczywistości tożsame z rozprzestrzenianiem się dialektów indoeuropejskich, toteż mamy mocne przesłanki, bystwierdzić, że tymi właśnie dialektami posługiwały się najbardziej wpływowe grupy spośród ludów pól popielnicowych. Około roku 1000 p.n.e. kultury kurhanów i pól popielnicowych zetknęły się na obszarze naddunajskim, doprowadzając do powstania silnych grup lokalnych społeczności w całym regionie. Szczególnie potężny amalgamat tego rodzaju – mówiący dialektem indoeuropejskim, który możemy określić jako protoceltycki – zajął wkrótce czołowe miejsce w zachodniej części owego obszaru. Tworząca go społeczność zdobyła niewątpliwie tę pozycję dzięki przewadze militarnej, a jest mało prawdopodobne, by początkowo przeważała liczebnie wśród ludności centralnej Europy. Liczba broni, zwłaszcza mieczy, jakie znajdowały się w wyposażeniu grobowym zmarłych, świadczy, że pierwotni Celtowie byli ludem wojowniczym. Ta cecha prawdopodobnie wyjaśnia też pochodzenie ich nazwy. Badania językoznawstwa porównawczego wskazują, że określenie „Celt” wywodzi się z indoeuropejskiego rdzenia *kel (co znaczy ‘uderzać’). Autor grecki Pauzaniasz – w rzeczywistości cytując Hieronima z Kardii (żyjącego w IV w. p.n.e.) – pisze: „Oni sami z dawien dawna nazywali siebie Celtami i tak przez innych byli nazywani”1 . Możemy więc powiedzieć, że termin „Celtowie” w swym podstawowym rozumieniu oznaczał: „wojownicy”, i prawdopodobnie był używany przez samych Celtów dla wychwalania ich sukcesów, czyli podbojów i rozszerzania panowania nad innymi ludami. Sukcesy te były w dużej mierze wynikiem powszechnego posługiwania się końmi, dzięki którym Celtowie uzyskali wyraźną przewagę nad konkurentami zarówno w handlu, jak i w walce. W VIII i VII w. p.n.e. ekspansja grup celtyckich ogarnęła terytoria znacznie większe niż obszar ich pierwotnej ojczyzny. Wiedzę o niektórych zachowaniach wczesnych Celtów możemy uzyskać na podstawie ich pochówków. Występowanie w nich brązowych mieczy – obok wykonanych również z brązu urn oznacza, że mamy do czynienia z pochówkami naczelników i świadczy o ich ambicjach jako wojowników; natomiast szczątki czterokołowych wozów oraz wspaniałe wyroby garncarskie dowodzą istnienia wierzeń w podróż do świata zmarłych. Takie wyposażenie jest doskonale reprezentowane w grobowcu w Hart an der Alz w Górnej Bawarii, datowanym na X w. p.n.e. Wkrótce powszechne stały się pochówki szkieletowe przykryte wielkimi kurhanami, w których grzebano najpotężniejszych możnych; z kolei w VIII w. p.n.e. zaczęła pojawiać się broń z żelaza. Najsłynniejsze pochówki celtyckie zostały odkryte w położonej nad jeziorem miejscowości Hallstatt, na południowy zachód od dzisiejszego Salzburga w Austrii. W efekcie rozwinięcia na wielką skalę górnictwa soli Hallstatt stał się najważniejszym centrum handlowym na północ od Alp. W rezultacie osiągniętej zamożności doszło do uzyskania przezeń siły politycznej i wpływów kulturowych. Ich przejawem był fakt, że w VII i VI w. p.n.e. pochówki typu halsztackiego stały siętypowe na obszarze południowych Niemiec i zachodnich Czech. Ciało (nie poddane spaleniu) składano na wozie, często wewnątrz specjalnie skonstruowanej drewnianej komory grobowej. Zmarłego przywódcę wyposażano w żelazne miecze i włócznie, a także w naczynia, noże oraz pieczeń wołową i wieprzową, co świadczy, iż wierzono, że na tamtym świecie zmarły będzie kontynuował ucztę, podobną do ziemskiej. Istnieją rzeczywiście przesłanki wskazujące, że stypa przy kurhanie stanowiła część ceremonii pogrzebowej naczelnika. O rosnącej centralizacji władzy w rękach silnych grup krewniaczych świadczą ówczesne zbiorowe pochówki w kurhanach. Zawierały one wyszukane wyposażenie grobowe, w tym ozdoby kobiece. Odzwierciedlając zhierarchizowaną strukturę społeczeństwa, kurhany wielkich przywódców wczesnoceltyckich były często otoczone grobami wojowników – każdego z nich chowano wraz z jego długim mieczem. Gdy mówimy o początkach kultury celtyckiej, możemy polegać wyłącznie na źródłach archeologicznych. Jednak jest dla nas oczywiste, iż władza owych wodzów rozciągała się wzdłuż doliny górnego Dunaju od zakola Renu poprzez Szwabię, Bawarię, północną Austrię aż do Czech. Początkowo dominującą pozycję zajmowali wschodni Celtowie, a liczne wielkie grody świadczyły o ich sile w całym regionie. Były to m.in.: Heuneburg (na południe od dzisiejszego Hundersingen w Szwabii), Hohenasperg (na południe od dzisiejszego Stuttgartu) i kilka innych o porównywalnym znaczeniu w Szwajcarii. Głód ziemi i rywalizacja doprowadziły do przemieszczeń potężnych grup Celtów na ich zachodniej flance. Jednym z najważniejszych zjawisk tego typu stała się migracja w kierunku północnozachodnim – wzdłuż Renu – grupy ludności lub konglomeratu grup, które mniej więcej na początku VII w. p.n.e. zajęły oba brzegi tej rzeki w rejonie ujścia Mozeli. Nowi przybysze byli dość silni, aby zdominować ludność tubylczą – część wypierając, część asymilując. Migracja ta była równoznaczna z rozszerzaniem zasięgu starej kultury halsztackiej, a uczestniczący w wędrówce Celtowie poddali swej kontroli pokaźny obszar rozciągający się od Renu prawie do Sekwany. Kierowała nimi pewna liczba dominujących rodów, które – o czym świadczą ich rozbudowane domostwa i miejsca pochówku – dużo zainwestowały w swój prestiż i status zdobywców. W pewnych okolicznościach otaczały one szczególnym splendorem niektóre najważniejsze osoby ze swej warstwy, zarówno kobiety, jak i mężczyzn, Tymczasem ważne przemiany zachodziły wśród Celtów mieszkających w rejonie źródeł Dunaju. Dostępne od IX w. p.n.e. lub nawet wcześniej żelazo oraz zastosowanie go na coraz większą skalę do wytwarzania broni zapewniły jego posiadaczom wyraźną przewagę. Uważa się, że plemiona germańskie na północy zapożyczyły słowo oznaczające „żelazo” z celtyckiego *isarnon (‘twardymetal’). Między Alpami a Dunajem powstały duże ośrodki hutnictwa żelaza, wytwarzające – oprócz broni – różnorodne narzędzia, które z kolei znacznie zwiększyły techniczne możliwości wytwórców. Zwiększyło się również zastosowanie złota i srebra do wyrobu ozdób. Dzięki przyswajaniu przez Celtów wiedzy od innych ludów oraz pojawieniu się rodzimych, celtyckich mistrzów i warsztatów kowalskich, mogła – począwszy od VI w. p.n.e. –pojawić się cała gama nowych wzorów przedmiotów tak użytkowych, jak dekoracyjnych. Był to tak zwany okres lateński, który nazwę zawdzięcza odkryciu wielkiego zespołu takich wyrobów w miejscowości La Tène położonej nad jeziorem Neuchâtel w zachodniej Szwajcarii. Układ sił między poszczególnymi królami i wodzami ulegał niewątpliwie – w warunkach ciągłej rywalizacji między nimi – rozmaitym wahaniom; „księstwa” halsztackie stały się jednak zbyt ociężałe, a ich arystokratycznym rodom, które już zasmakowały w zbytku, brakowało umiejętności, by przeciwstawić się poważnej presji z zewnątrz. Jak wskazują dane archeologiczne, na początku V w. p.n.e. na zachód od Renu doszło do zerwania ciągłości kulturowej, co świadczy o tym, że w tym regionie zastąpienie „księstw” halsztackich przez przybyszów lateńskich dokonało się w znacznej mierze drogą podboju militarnego. Tego typu zdarzenia wystąpiły nie tylko na obszarze nadreńskim,ale także na pewnym odcinku w kierunku wschodnim wzdłuż Dunaju, gdyż to właśnie grupy ludności lateńskiej lub grupy, w których ludność ta stanowiła element dominujący, podejmowały wielkie migracje trwające od VI w. p.n.e. I tak wielka twierdza w Heuneburgu górująca nad Dunajem była w drugiej połowie V w. p.n.e. wielokrotnie niszczona przez pożary. Późniejsi autorzy łacińscy przekazali nam opis zdarzenia, którego pierwowzór musiał należeć do tradycji przechowywanej przez samych Celtów. Według Liwiusza dwaj przedsiębiorczy książęta, bracia Belowezus i Segowezus, nieposiadający własnych królestw, zostali wysłani „do innych siedzib, które bogowie wskażą przez wróżby”. Można na tej podstawie przypuszczać, że Celtowie traktowali podejmowanie na wielką skalę migracji jako akt rytualny. Znaczenie imienia Belowezus to ‘znający się na zabijaniu’ (‘umiejący zabijać’), a Segowezus – ‘znający się na zwyciężaniu’ (‘umiejący zwyciężać’). Być może obaj w rzeczywistości nie byli postaciami historycznymi, to jednak takie prestiżowe tytuły świadczyły o trwaniu mitycznej pamięci o wielkich przywódcach. „Los – jak czytamy u Liwiusza – wyznaczył Segowezusowi Las Hercyński, Belowezusowi zaś dali bogowie o wiele lepszą drogę – do Italii”. Innymi słowy, bogowie woleli, aby Segowezus wyruszył ze swoimi zwolennikami w kierunku środkowej Europy, a bardziej obiecującą perspektywę doliny Padu przeznaczono Belowezusowi. Z takiego legendarnego przekazu nie sposób uzyskać wielu ważnych szczegółów. Prawdziwie jednak brzmi stwierdzenie, że wysyłając obu „młodzieńców rzutkich”, zezwolono im, iż: „mogą wziąć tyle ludzi, ile zechcą”, a to w tym celu, „żeby jakiś lud nie stawił im jako przybyszom oporu”4 . Gwałtowny przyrost ludności mógł przyspieszyć decyzję ambitnych młodych ludzi, by wyruszyć z rodzinnych okolic i znaleźć dla siebie nowe przeznaczenie. W rzeczywistości migracje – zmitologizowane w osobach Belowezusa i Segowezusa – musiały zacząć się w VI w. p.n.e. i trwały dobrze ponad sto lat. Wydawnictwo Dialog (c) Copyright edycja elektroniczna W tych długotrwałych migracjach uczestniczyły potężne grupy ludności rozprzestrzeniające się promieniście we wszystkich kierunkach z ojczyzny położonej na północ od Alp. Tradycja mówiąca o Belowezusie, który udaje się do Italii, stanowiła zapewne echo przekazu o tym, jak to pewne grupy zaryzykowały wędrówkę na południe, przekroczyły Alpy przez Przełęcz Świętego Gotharda i Przełęcz Świętego Bernarda, po czym zdominowały kulturę Golasecca nad rzeką Addą5 . Pojawiające się wówczas inskrypcje z tego obszaru zostały napisane dialektem języka celtyckiego, określanym jako lepontyjski. Niewiele one mówią na temat kultury lepontyjskiej, ale pokazują przechodzenie dawnego labiowelarnego ku w p, świadcząc w ten sposób, że na północ od Alp przekształcenia językowe następowały już powszechnie. Najważniejszymi spośród wszystkich migracji, które zostały podjęte przez ludność lateńską, były te skierowane na północ – wzdłuż wschodniego brzegu Renu, tym samym szlakiem, jaki wiek wcześniej obrali ich halsztaccy poprzednicy. Teraz nowi i nowocześni przybysze z doliny naddunajskiej skręcili na zachód i przekroczyli Ren w połowie jego biegu, obeszli Wogezy od północy i wkrótce opanowali rozległe połacie kraju. Zapewne po drodze zabrali ze sobą dużą część ludności znad środkowego Renu, w wyniku czego doszło do przemieszczenia stamtąd części wcześniejszej społeczności celtyckiej oraz do powstania rozległych ośrodków osadniczych nadMozelą i Marną. Kontrolując szlaki wodne łączące północno-zachodnie obrzeża Europy z bogatym południem, lateńscy przybysze czerpali duże zyski z handlu, dzięki czemu wzrosło ich znaczenie i wpływy w całym celtyckim świecie. W ten sposób wcześniejsi osadnicy celtyccy – w których języku bez wątpienia nadal istniała labiowelarna głoska ku – zostali z tego obszaru w większości wyparci. Część z nich zepchnięto na zachód – a mianowicie przede wszystkim Senonów (Senones), których nazwa może oznaczać albo ‘dawnych mieszkańców’, albo ‘czcicieli Senosa’, czyli ‘starego’, to jest boga-przodka. Większość Senonów stworzyła swój nowy rejon osadniczy nad brzegiem rzeki Yonne, gdzie ich ośrodkiem zostało Agendincum (dziś Sens); wielu Senonów podzieliło się jednak na mniejsze grupy i rozsypało po różnych częściach Galii. Pokrewna grupa, *Quariti (później znani jako Paryzjowie, Parisii), których nazwa oznaczała ‘skuteczni’ albo czciciele ‘skutecznego’ bóstwa, została wypchnięta na północ wzdłuż Sekwany, nad którą ostatecznie założyła swój ośrodek, Lutecję (dziś Paryż). Inni zostali wyparci na południowy wschód – jak Sekwanowie (Sequani, których miano pochodziło od nazwy rzeki Sekwany), a także pokrewni im Helwetowie (Helvetii ‘posiadacze niemałych ziem’), którzy przez kilka pokoleń pozostali na ziemiach dzisiejszej Alzacji, zanim ponownie przekroczyli Ren już długo po wygaśnięciu wielkich migracji Celtów. Wszystkie te plemiona zostały oczywiście z czasem zasymilowane przez społeczności reprezentujące wyższą kulturę lateńską, ale w zwyczajach pogrzebowych Sekwanów i Helwetów zachowały się pewne cechy charakterystyczne dla starszego typu halsztackiego, jak np. pochówki w pojedynczych kurhanach, a nie na nowszych cmentarzyskach. W VI w. p.n.e. siła Celtów na wschodzie słabła, toteż pod pojęciem migracji Segowezusa mogła przetrwać pamięć o różnych wydarzeniach, takich jak np. napór Celtów znad górnego Dunaju w celu kolonizowania tamtejszych obszarów dla własnych potrzeb. Ruchom tym przewodziły grupy znane później jako Bojowie (Boii ‘atakujący’), które przedarły się na tereny kontrolowane przez starsze, halsztackie „księstwa” w Czechach i ustanowiły swoją supremację zarówno nad grupami typu halsztackiego, jak i nieceltyckimi. Inne plemiona, wspierane przez Bojów, zagarnęły duże obszary na północny wschód od Alp należące do Retów – ludu pokrewnego Wenetom (należącym do północnych Italików) Podstawową strukturą społeczną Celtów było plemię; posiadało ono określone terytorium, nad którym sprawowało kontrolę dzięki sile zbrojnej oraz – o ile to było niezbędne – negocjacjom i układom z silniejszymi sąsiadami. Ogólnie biorąc, Celtowie skłaniali się do poglądu, że wszyscy pochodzili od tego samego boskiego przodka, ale poszczególne plemiona mogły urozmaicać i wzbogacać tę wersję, tak aby podkreślać swą szczególną tożsamość. Wywód genealogii był sprawą ważną zarówno jako sposób zdefiniowania plemienia, jak i określenia statusu jego członków względem siebie. Struktury społeczne w poszczególnych plemionach niewątpliwie nieco różniły się między sobą, ale wszędzie istniał ogólny podział na trzy klasy: arystokrację, zwykły lud i niewolników. Tę ostatnią tworzyli chyba głównie jeńcy wojenni, a należały do niej osoby zarówno pochodzenia celtyckiego, jak i nieceltyckiego. Wszystkie trzy klasy, a także istniejące wewnątrz nich mniejsze warstwy społeczne były powiązane ze sobą skomplikowanym systemem klientalnym. Do pewnego stopnia możliwe było przechodzenie jednostek między warstwami i klasami. Ludność celtycka, nade wszystko wiejska, rozrzucona po różnorodnych terytoriach,często skupiała się w małych osadach. Ośrodki plemienne – które Rzymianie później opatrzyli mianem: oppida – były miejscami publicznych zgromadzeń i handlu; prowadziły do nich zazwyczaj szerokie trakty. W oppidach zbierali się rzemieślnicy i kupcy; sprzedawano i kupowano zwierzęta oraz towary; były one miejscem różnorodnych ceremonii społecznych i obrzędów religijnych. Lokalizacja i plany poszczególnych oppidów bardzo różniły się od siebie. Wiele z nich usytuowano na wzniesieniach, ale inne znajdowały się na równinach; jedne miały rozbudowane umocnienia, ale inne – tylko niewielkie, albo zgoła żadne. Najczęstszym typem umocnień była drewniana palisada, ale niektóre oppida miały pokaźne mury kamienne. Autorzy klasyczni rozpisują się obszernie na ten temat, a Posejdonios stwierdził, że cała celtycka rasa „szaleńczo uwielbiała wojnę, była bardzo dzielna i skora do walki” Do ich uzbrojenia należą tarcze wielkości człowieka, indywidualnie dekorowane. Niektóre z nich mają wystające wizerunki zwierząt z brązu, wykonane bardzo umiejętnie, które służą tak do obrony, jak i dekoracji. Na głowach [Celtowie] noszą brązowe hełmy, na których sterczą ku górze duże figury, sprawiające, że wojownik wydaje się być potężnego wzrostu. W niektórych przypadkach jedną całość z hełmem tworzą rogi; w innych są tam przedstawione dzioby ptaków lub pyski czworonogów. Także ich trąby są szczególnego, barbarzyńskiego typu – kiedy dmą w nie, wydają one ostry dźwięk, pasujący do zgiełku walki. Niektórzy noszą żelazne kolczugi, ale inni walczą nago, mając za jedyny pancerz to, w co wyposażyła ich natura. Zamiast krótkich mieczy, noszą miecze długie, zawieszone na żelaznych lub brązowych łańcuchach i zwisające u ich prawego boku. Niektórzy opasują swe tuniki pasem ze złotych lub srebrnych płytek. Włócznie, którymi wywijają w bitwie i które nazywają lancami, mają żelazne groty o długości łokcia lub więcej oraz szerokości prawie dwóch dłoni. Ich miecze są tak długie, jak oszczepy u innych ludów, a ich oszczepy mają czuby dłuższe niż miecze. Niektóre włócznie mają gładko wykute groty, inne zaś są spiralne z nacięciami na całej swej długości, toteż uderzenie nimi nie tylko przecina ciało, ale i rozrywa je, a wyciągnięcie włóczni jeszcze bardziej rozdziera ranę. Co do fizycznego wyglądu Celtów, to kilku starożytnych autorów opisało ich jako osoby wysokiego wzrostu, a Diodor Sycylijski dodał, że mieli skórę „bardzo wilgotną i białą”. Do ich uzbrojenia należą tarcze wielkości człowieka, indywidualnie dekorowane. Niektóre z nich mają wystające wizerunki zwierząt z brązu, wykonane bardzo umiejętnie, które służą tak do obrony, jak i dekoracji. Na głowach [Celtowie] noszą brązowe hełmy, na których sterczą ku górze duże figury, sprawiające, że wojownik wydaje się być potężnego wzrostu. W niektórych przypadkach jedną całość z hełmem tworzą rogi; w innych są tam przedstawione dzioby ptaków lub pyski czworonogów. Także ich trąby są szczególnego, barbarzyńskiego typu – kiedy dmą w nie, wydają one ostry dźwięk, pasujący do zgiełku walki. Niektórzy noszą żelazne kolczugi, ale inni walczą nago, mając za jedyny pancerz to, w co wyposażyła ich natura. Zamiast krótkich mieczy, noszą miecze długie, zawieszone na żelaznych lub brązowych łańcuchach i zwisające u ich prawego boku. Niektórzy opasują swe tuniki pasem ze złotych lub srebrnych płytek. Włócznie, którymi wywijają w bitwie i które nazywają lancami, mają żelazne groty o długości łokcia lub więcej oraz szerokości prawie dwóch dłoni. Ich miecze są tak długie, jak oszczepy u innych ludów, a ich oszczepy mają czuby dłuższe niż miecze. Niektóre włócznie mają gładko wykute groty, inne zaś są spiralne z nacięciami na całej swej długości, toteż uderzenie nimi nie tylko przecina ciało, ale i rozrywa je, a wyciągnięcie włóczni jeszcze bardziej rozdziera ranę. Co do fizycznego wyglądu Celtów, to kilku starożytnych autorów opisało ich jako osoby wysokiego wzrostu, a Diodor Sycylijski dodał, że mieli skórę „bardzo wilgotną i białą”.
Od kultury halsztackiej do Prus.
KULTURA HALSZTACKA – HALLSTATT (1200 – 450 l. p.n.e.)... Od wczesnej kultury pól popielnicowych rozszerzyła się kultura Hallstatt (ok. 1200–450 p.n.e.). W pierwszym okresie (ok. 1200–800 p.n.e.) w strefie wpływów Hallstatt istniało kilka kultur regionalnych, a różnice występowały w obrządku pogrzebowym i osadnictwie. Dominującym obrządkiem jest kremacja, z popiołem i kalcynowaną kością, małymi naczyniami i przedmiotami osobistymi umieszczanymi w dużych dwustożkowych urnach przed pochówkiem na (czasami rozległych) cmentarzach pól popielnicowych. Osady obejmowały późniejsze konstrukcje w obrębie palisad i ufortyfikowanych kompleksów, przy czym coraz częściej stosowano fortyfikacje i drewniane palisady. Typowe dla późnej epoki brązu jest zatem ponowne pojawienie się silnie ufortyfikowanych osad, tych na wschodzie należących głównie do wczesnej i środkowej fazy okresu pól popielnicowych, a tych na zachodzie do późnej fazy, co może sugerować regiony zwiększonego konfliktu zewnętrznego w każdym okresie. Potężne wały obronne budowano przy użyciu różnych technik, w zależności od terenu i konkretnych wymagań miejsca, i często towarzyszyły im głębokie rowy. Ufortyfikowane osady były często dzielone na podobszary według ich celu ekonomicznego lub społecznego, wskazując na różnorodność funkcji i okazjonalnie przedstawiając specjalizację miejsca, od ośrodków władzy i handlu międzyregionalnego po miejsca rytualne. W regionie alpejskim osady w odsłoniętych miejscach są często budowane blisko miejsc wydobycia minerałów. Ogólna struktura osadnictwa odzwierciedla, że były one powiązane z systemem, który zapewniał przetwarzanie i transport surowców oraz wymianę międzyregionalną. Cytadela celtycka w Heuneburgu (ok. 700 l. p.n.e). Prawdziwa epoka żelaza Hallstatt (ok. 800–450 p.n.e.) jest charakteryzowana jako okres niezwykłego rozkwitu kulturowego wszędzie w kontynentalnej Europie Celtyckiej, z wyszukanymi pochówkami, w tym bogatymi zespołami, często nazywanymi grobami wodzów lub książąt, a także osadami na wzgórzach. Grobowce i zamknięte ufortyfikowane szczyty wzgórz sygnalizują transformację organizacji społecznej w gospodarkę polityczną, która kontrolowała przepływ dóbr luksusowych. Dystrybucja dóbr, takich jak amfory, które zawierały wino, pokazuje, że zachodnie i wschodnie Hallstatt były włączone do śródziemnomorskiego handlu i wymiany prezentów. Wiele kurhanów znaleziono z tego okresu m.in. grób książęcy z Lavau, grób księżniczki z Vix, grób wodza Hochdorf, kurhany w Burgstallkogel, Groby Sainte-Colombe-sur-Seine, w Heuneburgu, w Glaubergu, w Hohenaspergu, w Grafenbühl, w Magdalenbergu itp. Wczesnoceltycka konstrukcja kalendarza w królewskim grobowcu w Magdalenenbergu. Kolejność pochówków wokół centralnego królewskiego grobowca dokładnie pasuje do konstelacji północnej półkuli. Pozycja pochówków przedstawia wzór konstelacji, który można zobaczyć między środkiem zimy a środkiem lata na rok 618 p.n.e. W tym czasie powstał kurhan. Pochówek z wozem w grobie wodza z Hochdorf Kocioł z Hochdorf Grób księżniczki z Vix (wóz i kocioł) Kocioł z Vix (na środku postać kobieca} Wóz kultu. Prawdziwa epoka żelaza Hallstatt (ok. 800–450 p.n.e.) jest charakteryzowana jako okres niezwykłego rozkwitu kulturowego wszędzie w kontynentalnej Europie Celtyckiej, z wyszukanymi pochówkami, w tym bogatymi zespołami, często nazywanymi grobami wodzów lub książąt, a także osadami na wzgórzach. Grobowce i zamknięte ufortyfikowane szczyty wzgórz sygnalizują transformację organizacji społecznej w gospodarkę polityczną, która kontrolowała przepływ dóbr luksusowych. Dystrybucja dóbr, takich jak amfory, które zawierały wino, pokazuje, że zachodnie i wschodnie Hallstatt były włączone do śródziemnomorskiego handlu i wymiany prezentów. Miejsce Hallstatt jest umiejscowione pomiędzy szeroko zdefiniowanymi tradycjami wschodniego i zachodniego Hallstatt, co pokazuje wpływy z różnych sąsiednich regionów i ich sieci dystrybucji, takich jak wydobycie soli, bursztyn bałtycki, afrykańska kość słoniowa, słoweńskie szkło, węgierskie topory bojowe, weneckie noże i broszki oraz etruskie przybory do picia. Halsztackie bursztynowe ozdoby. Miecze halsztackie. Napierśniki i hełm z okresu Hallstatt z Kleinklein. Społeczność w Hallstatt była nietypowa dla szerszej, głównie rolniczej kultury, ponieważ jej rozwijająca się gospodarka eksploatowała kopalnie soli w tym rejonie. Były one eksploatowane od czasu do czasu od okresu neolitu , a w tym okresie były intensywnie eksploatowane, a szczyt przypadał na okres od VIII do V wieku p.n.e. Styl i dekoracja przedmiotów grobowych znalezionych na cmentarzu są bardzo charakterystyczne, a artefakty wykonane w tym stylu są szeroko rozpowszechnione w Europie. W samych wyrobiskach kopalni sól zachowała wiele materiałów organicznych, takich jak tekstylia, drewno i skóra, a wiele porzuconych artefaktów, takich jak buty, kawałki materiału i narzędzia, w tym plecaki górników, przetrwało w dobrym stanie. W 1846 roku Johann Georg Ramsauer (1795–1874) odkrył duży prehistoryczny cmentarz w pobliżu Hallstatt w Austrii, który wykopał w drugiej połowie XIX wieku. Ostatecznie wykopaliska przyniosły 1045 pochówków, chociaż jak dotąd nie znaleziono żadnej osady. Może to być przykryta późniejsza wioska, która od dawna zajmowała cały wąski pas między stromymi zboczami wzgórz a jeziorem. Znaleziono około 1300 pochówków, w tym około 2000 osób, z kobietami i dziećmi, ale niewielką liczbą niemowląt. Nie ma też „książęcego” pochówku, który często znajduje się w pobliżu dużych osad. Zamiast tego jest duża liczba pochówków, które znacznie różnią się liczbą i bogactwem dóbr grobowych, ale z dużą częścią zawierającą dobra sugerujące życie znacznie powyżej poziomu utrzymania. Obecnie uważa się, że większość z nich nie była górnikami, lecz przedstawicielami bogatszej klasy kontrolującej kopalnie. Kopalnia w Halsztatt. Kultura halsztacka stanowi znaczący wzrost populacji kontynuujący trend późnej epoki brązu, z sieciami mikroregionów lub stabilnych społeczności wiejskich (składających się z wielu wiosek) tworzących się w wielu regionach, szczególnie na wschodzie. Częściowo kontynuuje poprzedni szlak bursztynowy z obszaru Gdańska, chociaż od Bramy Morawskiej rozciąga się teraz do wschodnich Alp i Morza Adriatyckiego, kończąc się w środkowych Włoszech, co potwierdzają synchroniczne znaleziska urn domowych i urn twarzowych w obszarze Gdańska i we Włoszech. Europejskie groby wozowe – mające bezpośrednie pochodzenie prawdopodobnie w kotlinie karpackiej – osiągają szczyt w okresach halsztackim i lateńskim.








HALLSTATT...
KULTURA LATEŃSKA – LA TENE (480 – 15 l. p.n.e.)... W krótkim 50-letnim okresie społeczeństwo Hallstatt doznało okresu zakłóceń (500-450 p.n.e.), a grodziska Hallstatt zostały opuszczone w całej Europie Zachodniej. Archeolodzy nie są pewni, czy to wydarzenie było spowodowane najeźdźcami czy wewnętrznymi konfliktami, ale wyłoniła się nowa kultura materialna – La Tene. Nazwana na cześć stanowiska typowego znalezionego w Szwajcarii, kultura La Tene trwała od 450 p.n.e. do początku pierwszego wieku. Kulturę La Tene można zasadniczo uznać za kulturę materialną Celtów. Przez prawie 500 lat La Tene była dominującą kulturą materialną epoki żelaza w Europie Zachodniej. Celtowie nigdy nie byli zjednoczeni politycznie, ale działali jako plemiona i zmieniające się koalicje plemienne. Zazwyczaj rządzeni przez królów, choć często przez plemienne oligarchie, społeczeństwa celtyckie były zdominowane przez wojowniczą arystokrację. W Europie kontynentalnej Celtowie mieszkali w osadach nieumocnionych, w osadach umocnionych, oraz w ufortyfikowanych miastach (tzw. oppidia). W okresie lateńskim Celtowie utrzymywali złożone stosunki handlowe z kulturami śródziemnomorskimi, mianowicie Rzymianami i Grekami. Sztuka śródziemnomorska silnie wpłynęła na rozwój rodzimej celtyckiej obróbki metalu. Około 350 r. Celtowie lateńscy byli już mocno osadzeni w północnej części kraju związkowego Salzburg, a także w Górnej i Dolnej Austrii. Wiele celtyckich pozostałości archeologicznych skoncentrowało się w Salzburgu i mieście Durrnberg w środku doliny Salzach. W dzisiejszym kraju związkowym Salzburg i Górnej Austrii zidentyfikowano szereg oppidów, w tym w Saalfeldern-Biberg (górna dolina Salzach), Karlstein i Durrnberg (Hallein) jako centra wydobycia soli. W szczególności stanowisko Durrnberg dostarczyło wielu artefaktów. W granicach współczesnego miasta Salzburg wzgórze Rainberg było oppidum , które przekształciło się w jądro proto-Salzburga. Dürrnberg – położony około 20 km na południe od Salzburga – jest jednym z najważniejszych miejsc znalezisk epoki żelaza w Europie Środkowej: dowody wydobycia soli w późnej epoce żelaza (okres lateński) i bogato wyposażone groby dają wyobrażenie o warunkach społecznych i kulturze intelektualnej metropolii wydobycia soli. Współczesne miejsca osadnicze, z których niektóre są bardzo dobrze zachowane, dostarczają informacji o charakterze i zakresie rzemiosła i handlu związanego z solą. Jednym z faktów ujawnionych przez badania w części kopalni było to, że sól wydobywano tu już w V/IV wieku p.n.e. Osuwisko (błota i piargu) położyło nagły kres temu okresowi wydobycia, ale obszar ten został ponownie otwarty w III wieku p.n.e. Broń z grobowców z Hallein. Fragment rękawa z kopalni. Późniejsza ekspansja kultury lateńskiej (ok. 480–15 p.n.e.) z niektórych centralnych regionów Hallstatt — dolin Marny i Mozeli oraz sąsiadującej Nadrenii na zachodzie oraz strefy morawskiej na wschodzie —została powiązana z rozprzestrzenianiem się wspólnych języków celtyckich, jak opisano w klasycznych źródłach. Przekształcenie późnego Hallstatt w lateńską wiąże się ze zmianami w obrządku pogrzebowym, od dużych kurhanów do płaskich grobów ziemnych, chociaż aspekty tradycji pochówku kurhanowego były kontynuowane w częściach alpejskich i okolicznych regionów. Typowy lateński sztylet. Większość wzniesionych i ufortyfikowanych osad została opuszczona, a centra władzy upadły, w tym samym czasie, gdy kontynuowano bogate pochówki, pokazując przesunięcie władzy na północ, do regionu Hunsrück-Eifel wzdłuż rzeki Mozeli. Osady i pochówki stały się mniejsze niż w poprzednim okresie, co sugeruje bardziej rozproszoną populację i zdecentralizowaną władzę społeczną i polityczną. Migracja lub ekspansja ludów celtyckich jest zwykle związana z wyludnieniem ok. 400 p.n.e. Marny, Szampanii, Czech i prawdopodobnie Bawarii, sygnalizowanym spadkiem liczby grobów wojowników i dorosłych mężczyzn w ogóle, z mniejszą ilością broni w pozostałych grobach i innym ceramicznym zespołem grobowym. W tym okresie rozpoczyna się mniej pracochłonny pochówek jako dominujący obrządek, płaskie pochówki bez nagrobków. Środkowa La Tene (ok. 280–125 p.n.e.) to okres pojawienia się oppidiów, proto-miejskich osad, które sygnalizują konsolidację władzy i reorganizację struktury społecznej i gospodarczej społeczeństw celtyckich. Migracja i ekspansja, dezorganizacja i osadnictwo są prawdopodobnie częścią tego okresu, a pochówki w grobach zanikają, gdy w pełni zastępuje je kremacja. Być może wpływ skupisk osad spowodował tę zmianę w kierunku pozbywania się zmarłych, co wpłynęło również na elitę społeczną i polityczną. Tarcza. Torques (Torkwes – sztywny, otwarty naszyjnik wojownika). Grecko-italski „styl roślinny” (pojawiający się ok. 320 p.n.e.), obejmujący stylizowane palmety i wzory lotosu, staje się głównym motywem mis, hełmów i pochew. Późna La Tene (ok. 125–15 p.n.e.) jest powiązana z rozwojem rzymskiej ekspansji kolonialnej i jej wpływem na sąsiednią ludność. Okres ten charakteryzuje się porzuceniem oppidiów na zachodzie (ok. 80–40 p.n.e.), a później – co zbiegło się z ekspansją Germanów – w Europie środkowo-wschodnie. Celtowie Wyraźne wzorce patrylokalności i egzogamii kobiet zostały znalezione w górnym Dunaju, poza trwającym stosunkiem pokrewieństwa w przejściu z epoki chalkolitu do epoki brązu. Istnieją dowody na trwające tradycje od kultur pucharów dzwonowatych do kultur wczesnej epoki brązu w regionie, przy czym mobilność kobiet była siłą napędową regionalnej i ponadregionalnej komunikacji i wymiany. Prawie 100% haplogrup Y-DNA wśród około pięćdziesięciu zgłoszonych (ponad stu próbek z Europy Środkowej) należy do linii Yamna R1b-L23. Dwadzieścia osiem próbek to linie R1b-U152, wśród nich podklasa R1b-L2 jest zgłoszona dla dwudziestu osób z Czech i sześciu z Bawarii. Oprócz nich istnieje próbka hg. R1b-P312 z Quedlinburga i prawdopodobnie inny z hg. R1b-U106 z Radovesic, potwierdzający początkową zmienność ekspandujących grup przed późniejszymi wąskimi gardłami chromosomu Y. Kultura Hallstatt była tradycyjnie kojarzona z ekspansją proto-celtycką. Przybycie Celtów na Półwysep Iberyjski było prawdopodobnie zaznaczone wzrostem przodków związanych ze stepem we wszystkich badanych populacjach epoki żelaza. Najlepsze dopasowania dla populacji źródłowej różnią się między grupami, ale dla Celtyberów z La Hoya w regionie współczesnego Kraju Basków (ok. 400–200 p.n.e.), wykazujących najwyższy względny wkład „obcego” źródła (ok. 35%), jest to prawdopodobnie źródło środkowoeuropejskie, a próbki pre-iberyjskie i iberyjskie z północnego wschodu wykazują do 98% przodków związanych z kulturą pucharów dzwonowatych. Na Wyspach Brytyjskich ta ekspansja prawdopodobnie odpowiada „wschodniej” zmianie zaobserwowanej próbek z epoki żelaza rzymskiego (ok. 250 r. n.e.) z Anglii w porównaniu z poprzednimi próbkami z epoki chalkolitu i brązu. Przynajmniej na Półwyspie Iberyjskim szacuje się, że domieszka ta nastąpiła prawdopodobnie w okresie pojawienia się tradycji pól popielnicowych. Przybycie Celtów było najprawdopodobniej związane z rozprzestrzenianiem się między innymi późnych linii R1b-U152 i R1b-DF27 — wspólnych z populacjami środkowoeuropejskimi lub północnowłoskimi — do Brytanii i Półwyspu Iberyjskiego z epoki żelaza, prawdopodobnie związanych z ekspansją wariantów zaangażowanych w trwałość laktazy i depigmentację skóry, pomimo opisanej ogólnej ciągłości genetycznej między wczesną epoką brązu a współczesnymi populacjami w Irlandii i Wielkiej Brytanii.
HALLEIN – wydobycie soli w górach Durrnberg. ...




BOJOWIE (700 – 40 l. p.n.e.)... Przybycie późniejszej kultury halsztackiej z VIII wieku p.n.e. wzmocniłoby kulturę celtycką w środkowych Niemczech, co dało początek Bojom. Ta rozległa grupa znajdowała się na północ od regionu alpejskiego i na wschód od Renu (południowe Niemcy i zachodnie Czechy). Nazwy skojarzone z terytoriami: Baio- Bojowie, varii –lud – czyli „lud Bojów”. Boiovaria – Bawaria, Boi – Bojowie, heim – dom, czyli „dom Bojów” – Boihaemum – Bohemia – Czechy. Boiodurum czyli „brama/fort Bojów”, współczesna Pasawa. Bojowie to inaczej „lud wojowników” od {celt.] boio – wojownik. Chociaż rozmiar ich terytorium nie jest dokładnie znany, grupa ta niewątpliwie stanowiła część niezwykle silnego i rozległego państwa celtyckiego lub być może konfederacją państw, która najwyraźniej dominowała nad wieloma innymi Celtami w Europie Środkowej, a być może nawet sprawowała nad nimi pewnego rodzaju władzę królewską. Migracje Bojów. Bojowie osiedlili się w Czechach już w VIII wieku p.n.e.. Ich obecność jako rolników pozostawiła niewiele śladów, ale odkryto pozostałości wczesnych osad i fortyfikacji wraz z oszałamiającymi artefaktami, takimi jak wapienna głowa z Msecke Zebrovice. Celtycka głowa z Msecke Zebrovice jest najsłynniejszym artefaktem znalezionym w Czechach i jest szeroko opisywana w publikacjach na temat Celtów. Wykonana z wapienia, jest uważana za jeden z najpiękniejszych przykładów sztuki celtyckiej. Celtycka głowa z Msecke Zebrovice. Bojowie byli grupą wojowników i uważano ich za jedno z najpotężniejszych plemion w Europie w tamtych czasach. Byli zaciekli w walce, znani ze swojej odwagi i siły. Mówi się, że Bojowie byli zaciekłymi wojownikami. Według Cezara Bojowie byli jednym z najpotężniejszych plemion w starożytnej Galii i znani byli ze swojej sprawności militarnej. Cezar opisał Bojów jako dużych i dobrze zbudowanych, z długimi włosami i brodami oraz tatuażami pokrywającymi ich ciała. Napisał, że byli nieustraszeni w bitwie i walczyli z wielką odwagą. Znana jest kawaleria Bojów: wojownicy odziani w kolczugi (pomysł celtycki) i hełmy, posiadający włócznie i długie miecze siali postrach wśród przeciwników. Do ich uzbrojenia należą tarcze wielkości człowieka, indywidualnie dekorowane. Niektóre z nich mają wystające wizerunki zwierząt z brązu, wykonane bardzo umiejętnie, które służą tak do obrony, jak i dekoracji. Na głowach [Celtowie] noszą brązowe hełmy, na których sterczą ku górze duże figury, sprawiające, że wojownik wydaje się być potężnego wzrostu. W niektórych przypadkach jedną całość z hełmem tworzą rogi; w innych są tam przedstawione dzioby ptaków lub pyski czworonogów. Także ich trąby są szczególnego, barbarzyńskiego typu – kiedy dmą w nie, wydają one ostry dźwięk, pasujący do zgiełku walki. Niektórzy noszą żelazne kolczugi, ale inni walczą nago, mając za jedyny pancerz to, w co wyposażyła ich natura. Zamiast krótkich mieczy, noszą miecze długie, zawieszone na żelaznych lub brązowych łańcuchach i zwisające u ich prawego boku. Niektórzy opasują swe tuniki pasem ze złotych lub srebrnych płytek. Włócznie, którymi wywijają w bitwie i które nazywają lancami, mają żelazne groty o długości łokcia lub więcej oraz szerokości prawie dwóch dłoni. Ich miecze są tak długie, jak oszczepy u innych ludów, a ich oszczepy mają czuby dłuższe niż miecze. Niektóre włócznie mają gładko wykute groty, inne zaś są spiralne z nacięciami na całej swej długości, toteż uderzenie nimi nie tylko przecina ciało, ale i rozrywa je, a wyciągnięcie włóczni jeszcze bardziej rozdziera ranę. Hełm. Bojowie byli jednym z pierwszych plemion, które osiedliły się w regionie Czech i szybko stali się potężną i wpływową siłą. Handlowali z innymi plemionami i byli znani ze swojego dobrobytu i bogactwa. Bojowie byli również znani ze swoich zaawansowanych umiejętności obróbki metali, a ich kowale byli znani ze swojej zdolności do wytwarzania doskonałej broni i narzędzi. Wśród praktycznych przedmiotów, z których wciąż korzystamy dzięki Celtom, znajduje się duża liczba narzędzi: łopata, kilof, lemiesz, kosa, sierp, osełka, koło młyńskie, piła, pilnik, dłuto, brzytwa, młotek, obcęgi, nity, wiertło, nożyczki, kłódka, zawiasy do drzwi oraz beczka piwa. Strabon, grecki historyk i geograf, pisał o Bojach w swoim monumentalnym dziele Geografia . Opisał ich osady i plemiona, a także ich siłę polityczną i militarną. Strabon wspomniał również o militarnych wyczynach Bojów, w tym o ich bitwach z Imperium Rzymskim i migracji do Italii, gdzie ostatecznie stali się jednym z największych i najpotężniejszych plemion celtyckich w regionie. Polibiusz, grecki historyk okresu hellenistycznego, pisał o Bojach, plemieniu celtyckim. W swojej pracy historycznej opisał Bojów jako potężny i wojowniczy lud, znany ze swojej odwagi w bitwie.Wspomniał także, że Bojowie należeli do plemion zagrażających stabilności Republiki Rzymskiej, gdyż często brali udział w najazdach i potyczkach z Rzymianami wzdłuż granicy. Obrządek pogrzebowy odbija strukturę społeczną Celtów. Już we wczesnym okresie lateńskim, kiedy dominował obrządek inhumacyjny (zmarłych składano do grobu niespalonych) pojawiły się tzw. groby książęce, czyli wspaniałe pochówki, w których okazałość wyposażenia (wozy, broń, złote ozdoby, cenne importowane naczynia greckie czy etruskie) świadczy o znakomitej pozycji społecznej zmarłego. Bojowie chowali zmarłych w pozycji leżącej, zwykle umieszczając ciała w drewnianych trumnach lub na deskach, w głębokich dołach grobowych. Wysoki status wojowników potwierdzają groby mężczyzn z pełnym uzbrojeniem (miecz, włócznia i tarcza); groby kowali wyróżniają się zestawami narzędzi, a groby kobiece wyposażane są w ozdoby i części stroju. Niektóre z plemion celtyckich stosowały obrządek ciałopalny, zachowując jednak zasadę bogatego wyposażania pochówków. Mieszkają w osiedlach nieumocnionych, w obronnych czworokątnych szańcach i w ufortyfikowanych opidiach (patrz: CELTOWIE). Oppidum – miejsce obwarowane, osiedle obronne zakładane najczęściej w miejscu chronionym ukształtowaniem terenu. Były to ważne ośrodki gospodarcze, miejsca, w których wytwarzano, przechowywano i handlowano towarami, a czasami osiedlali się w niuch rzymscy kupcy, a rzymskie legiony mogły zaopatrywać się w zaopatrzenie. Były to również ośrodki polityczne, siedziby władz, które podejmowały decyzje dotyczące dużej liczby osób. Część celtyckiego oppidum w Manching , Bawaria. Naczynie ceramiczne z napisem BOIOS znaleziony w oppidium Manching (Bawaria). W obecnym użyciu większość definicji oppida podkreśla obecność fortyfikacji, więc różnią się one od niebronionych farm lub osad oraz cech miejskich, co odróżnia je od grodów na wzgórzach . Często opisuje się je jako „pierwsze miasta na północ od Alp” Głównymi cechami oppida są mury i bramy, przestronny układ i zazwyczaj dominujący widok na okolicę. Główną różnicą w stosunku do wcześniejszych konstrukcji był ich znacznie większy rozmiar. Wcześniejsze forty na wzgórzach miały przeważnie powierzchnię zaledwie kilku hektarów, podczas gdy oppida mogły obejmować kilkadziesiąt, a nawet setki hektarów. Odgrywały również rolę w pokazywaniu potęgi i bogactwa lokalnych mieszkańców oraz jako linia demarkacyjna między miastem a wsią. Oppidium w Staffelbergu (Bawaria). Oppidium w Stradonicach (Czechy). Typowym elementem krajobrazu osadniczego późnego okresu La Tène w Bawarii czworokątne szańce obronne. Pojedyncze przykłady znane są także z Czech i Austrii. Osada z “czworokątnym szańcem”. Szańce te, to czworokątne (czasami prostokątne, czasem kwadratowe, a czasem trapezowe) ogrodzenia o długości boku średnio od 80 do 100 m i powierzchni wewnętrznej od 0,4 do 1,2 hektara. Ich ogrodzenia składają się z wału ziemnego. Rowy przy wałach mogą mieć głębokość do 3 m i szerokość od 3,5 do 7 m. W niektórych przypadkach układy wałowo-rowowe w lasach i na łąkach są nadal bardzo dobrze zachowane. Czworokątny szaniec. W I wieku p.n.e. Bojowie mieszkający w oppidum Bratysławy wybijali Biatecs, wysokiej jakości monety z napisami (prawdopodobnie imionami królów) w alfabecie łacińskim. Jest to jedyne „źródło pisemne” dostarczone przez samych Bojów. Biatec było imieniem osoby, prawdopodobnie króla, który pojawił się na monetach celtyckich wybijanych przez Bojów w Bratysławie (stolicy Słowacji) w I wieku p.n.e. Oryginalny Biatec i jego replika na współczesnej monecie 5-koronowej która była używana do momentu przystąpienia Słowacji do strefy euro 1 stycznia 2009 r. Słowo Biatec (lub Biatex) jest również używane jako nazwa tych monet. Biatecs, wykonane z wysokiej jakości srebra i złota, mają napisy pisane wielkimi literami łacińskimi. Spośród 14 różnych napisów (na przykład Nonnos, Busu, Bussumarua, Titto), Biatec pojawia się najczęściej. Napisy te stanowią najstarszy znany sposób użycia pisma na Słowacji i sąsiednich terytoriach. Monety mają średnicę 25 milimetrów i ważą 16,5-17 gramów. Awers zwykle przedstawia różne przedstawienia głowy lub pary głów. Rewers zwykle przedstawia jeźdźca, ale występują również różne mityczne i prawdziwe zwierzęta. Jedna z najwcześniejszych odnotowanych migracji Bojów miała miejsce w IV wieku p.n.e. Grupa ta przedostała się do północnych Włoch . Wkraczając do doliny Padu z dużą armią, wyparli Etrusków, Bojowie zajęli prawy brzeg w centrum doliny. Bojowie zajęli starą etruską osadę Felsinum, którą nazwali Bononia – Bolonia. Bojowie nie zniszczyli ani nie wyludnili Felsinum, ale po prostu się tam wprowadzili i stali się częścią populacji poprzez małżeństwa mieszane. Cmentarze z tego okresu w Bolonii zawierają broń lateńską i inne artefakty, a także przedmioty etruskie, takie jak lustra z brązu. Po serii wojen z Rzymem zostali oni zdecydowanie pokonani przez Rzymian w bitwie pod Mutiną w193 p.n.e., a ich terytorium stało się częścią rzymskiej prowincji Galii Przedalpejskiej . w 191r. p.n.e. Bojowie opuścili Italię i wrócili do swej ojczyzny w rejony dzisiejszych Czech i Węgier. W wyniku przebiegłej dyplomacji i różnych zabiegów Brennos zgromadził w 278 r. p.n.e. w północnych Bałkanach ogromną armię liczącą 50 000 ludzi. Dysponując taką potęgą, znowu w towarzystwie swojego zastępcy Akichoriosa, Brennos wyruszył na południe – ku Delfom. Kiedy zaskoczeni Celtowie usiłowali poradzić sobie z przeciwnikami, zostali zaatakowani od tyłu przez Fokijczyków, którzy mimo śniegu zeszli ze stromych zboczy Parnasu. Pochwyceni w pułapkę Celtowie walczyli dzielnie, zwłaszcza przyboczna gwardia Brennosa, którą Grecy opisywali jako „najlepszych i najodważniejszych spośród nich wszystkich”. Brennos został ranny i bezbronnego zniesiono z pola bitwy. Strata dowódcy tak zniechęciła wojsko, że zdecydowało o ogólnym odwrocie. Wraz z weteranami, którzy przeżyli kampanię grecką, chętnie dołączyły one do grup Bojów i innych plemion w nowej przygodzie w Azji Mniejszej; z kolei za nimi do Tracji przedostawały się następne odłamy Celtów. Przez cały ten czas główny bastion Celtów stanowili Bojowie, jako że ich terytoria były rozległe i, w większości wypadków, dawno przez nich zasiedlone. Ich klientami od południowego- zachodu byli między innymi Windelikowie (Vindelici) na równinie bawarskiej; ich nazwa wskazuje, że czcili to samo bóstwo, co Bojowie – boga Windosa. Windos (lat. Vindonnus) (od celt. windo – „biały”), to bóstwo solarne powiązane z Belenosem, który jest starożytnym celtyckim bogiem uzdrowicielem. Tertulian , piszący ok. 200 r. n.e., identyfikuje Belenusa jako boga narodowego Noricum, jednak Bojowie i Windelikowie czcili Windosa. Możliwe, że nazwa Windelikowie oznacza „lud czczący Windosa” lub „biały, jasny, czysty lud”. Windelikowie (celt. Uindelicoi) byli galijskim ludem zamieszkującym okolice dzisiejszego Augsburga w epoce żelaza i w okresie rzymskim. Siedziby Windelików w póżniejszym okresie zachodzą na obszary Bojów ( w obecnej Bawarii) Vindelikowie mieszkali na płaskowyżu Górnej Bawarii i Górnej Szwabii, prawdopodobnie także w Vorarlbergu i Tyrolu, na terenie rozciągającym się od południowych stoków Alp aż do Dunaju. Później zajęli wschodnią część prowincji Recja, w regionie znanym Ptolemeuszowi jako Vindelicia. Ok. 16-15r. p.n.e. zostali podbici przez Rzymian i zostali wchłonięci do cesarstwa rzymskiego. Ich główne miasto w okresie rzymskim znane było jako Augusta Vindelicum – współczesny Augsburg. ok. 100r. n.e. Augusta Vindelicum służyła w tym czasie jako stolica Recji i rezydencja gubernatora prowincji. Do nich dołączyłyby później w Tracji resztki armii Brennosa i połączone siły podjęły wyprawę do Azji. W każdym razie na czele całego przedsięwzięcia stały niewątpliwie grupy Cymbrów, Wolków i Bojów, a sądząc po nieustających sukcesach, ich całkowita liczba musiała znacznie przekraczać owe 20 000 ludzi. W ten sposób osiedlili się w Galacji na ziemiach obecnej Turcji. Po śmierci Brennosa część Celtów pod wodzą Bathanatiusa zawróciła w stronę Dunaju, gdzie osiedlili się i od nich wywodzą się Skordyskowie. Cymbrowie wrócili do Jutlandii. Bojowie panońscy są wspomniani ponownie pod koniec II wieku p.n.e., kiedy odparli Cymbrów i Teutonów. Ciekawe, że jeden z głównych wodzów cymbryjskich nazywał się Boiorix czyli dokł.”wódz, król Bojów”. Oznacza to, że wśród armii Cymbrów są też Bojowie i to w dużej liczbie. Później zaatakowali miasto Noreia (Neumarkt w dzisiejszej Austrii) na krótko przed tym, jak grupa Bojów przyłączyła się do Helwetów w ich próbie osiedlenia się w zachodniej Galii. Wspomniana inwazja Helwetów na zachodnią Galię spotyka się z klęską z rąk Rzymian. Cezar zmusza Helwetów do powrotu do ojczyzny, aby zapobiec kolejnym germańskim najazdom na Galię, przez strefę graniczną, która jest teraz stosunkowo niebroniona. Następnie pozwala dość przyjaznym lub przynajmniej uspokojonym Bojom, którzy podróżowali z Helwetami, osiedlić się w strefie buforowej obok Eduów i grup Helwetów. Po klęsce Helwetów pod Bibracte wpływowe plemię Eduów pozwoliło ocalałym Bojom osiedlić się na swoim terytorium, ponieważ byli znani jako naród szczególnie odważny, gdzie zajęli oppidum Gorgobina. Chociaż zostali zaatakowani przez Wercyngetoryksa w jednej fazie wojny, wsparli go dwoma tysiącami żołnierzy w bitwie pod Alezją. Z kolei inne grupy Bojów pozostały bliżej swoich tradycyjnych domów i osiedliły się na nizinach słowacko-węgierskich nad Dunajem i Murą, a ich centrum znajdowało się w Bratysławie. Około 60 r. p.n.e. Bojowie starli się z rosnącą potęgą Daków pod wodzą ich króla Burebisty i zostali pokonani. Agresywna polityka ekspansjonistyczna Burebisty mogła obejmować kampanie wojskowe mające na celu osłabienie Bojów i zmuszenie ich do poddania się lub migracji. Samo oppidum zostało zbudowane głównie na terenie dzisiejszego starego miasta i wzgórza zamkowego. Oppidum w Bratysławie wiąże się z plemieniem Bojów, którzy mogli mieć tam swój początek ok. II w. p.n.e. Uważa się powszechnie, że przybyli po zakończeniu kampanii Cymbrów (120–113 p.n.e.) z terenów dzisiejszych Czech. Wraz z przybyciem do Bratysławy większej liczby Bojów, gospodarka i potęga oppidum zaczęły rosnąć. Na podstawie najnowszych znalezisk na zamku w Bratysławie możemy stwierdzić, że osadnictwo Bojów w Bratysławie było silnie inspirowane przez Rzym. Później terytorium znalazło się pod presją celtyckiego królestwa Norikum, a w niedługim czasie rozszerzające się Imperium Rzymskie zajęło te tereny. Bojowie zaczęli migrować do innych części Europy w I wieku p.n.e.. m. i. obszaru Jutlandii w dzisiejszej Danii. Oppidium w Bratysławie zostało zdobyte w 45/44 r. p.n.e., mieszkańcy zostali wymordowani. Odkryto szkielet jednego z mieszkańców tego oppidium i okazuje się, że Windakowie mają wspólnego przodka z tym człowiekiem z okresu ok 1200r. p.n.e. Family Tree DNA pokazuje, że nasz przodek pochodzi z okresu La Tene, czyli pochodzimy od Bojów lub Windelików.

OPIDIUM ...





BIATEC (BIATEX) ...
WINDELIKOWIE ...
OPIDDIUM W BRATYSŁAWIE ...
CYMBROWIE (300 r. p.n.e. – 500 r. n.e)... Cymbrowie, Cimri od [celt. cimru ]– rodacy, krajanie Poniższe hipotezy sugerują, że przodkami Cymbrów mogli być: Cymbrowie wraz z Bojami brali aktywny udział w splądrowaniu Delf pod wodzą Brennosa. Prawdopodobnie kocioł z Gundestrup pochodzi z tego okresu, kiedy to Cymbrowie byli w Tracji. Himmerland i Vendsyssel utworzyły lokalną grupę w okresie wczesnego okresu przedrzymskiego epoki żelaza. W okresie późnego okresu przedrzymskiego epoki żelaza Vendsyssel rozwinęło szereg szczególnych cech, podczas gdy Himmerland wydaje się być swego rodzaju pośrednikiem między tą „grupą Kraghede” a bardziej wysuniętymi na południe częściami Jutlandii. Wiele szczególnych cech grupy Kraghede pojawiło się później w innych częściach Jutlandii. Vendsyssel najwyraźniej zajmowało awangardową pozycję w fazie przejściowej od okresu przedrzymskiego do epoki żelaza rzymskiego. Zauważono przejście, gdzie styl ubioru inspirowany stylem celtyckim było oczywiste i wprowadzenie broni, narzędzi i licznej ceramiki do wyposażenia grobów. „Grupa Karaghede, jest protoplastą historycznych Cymbrów, których centrum kulturowej przesunęło się z Vendsyssel na południe pod koniec przedrzymskiej epoki żelaza. Trzeba tu podkreślić pewne archeologiczne powiązania pomiędzy północną Jutlandią, a ziemiami obecnie holenderskimi, a wyrażają się one w podobieństwach: – Kurchany. W Holandii odkryto co najmniej 3000 kurhanów, z których większość znajduje się w Veluwe i Utrechtse Heuvelrug. Pochodzą one z okresu 2800-500 r. p.n.e. W kurhanach holenderskich i jutlandzkich znalezion podobną ceramikę. Kurchany z rejonu Veluwe i Utrechtse Heuvelrug w Holandii. -Domy słupowe Długi dom ze starszej epoki brązu z Legard na wyspie Vendsyssel-Thy. – Pola celtyckie. Pola uprawne mające ok. 3-4 arów, charakterystyczne dla gospodarki celtyckiej. Początkowo pola te miały ogrodzenia, na które wyrzucano darń, kamienie, chwasty, a które z czasem utworzyły wały. Okres użytkowania ok. 200-400 lat. W Holandii czas użytkowania – 1700 – 10r. p.n.e. Związek stanowisk domów z celtyckimi wałami polowymi tzw „polami celtyckimi”. W okresie 300-50 l. p.n.e. w północnej Jutlandii zaczęto budować tzw. „wzgórza miejskie” i twierdze.„Wzgórza miejskie” to osady na pagórkach, domy zabudowano gęsto np. w miejscowości Traders znaleziono 150 domów. Dużo takich osad było na ziemiach Teutonów i Cymbrów (Byhøjen, Aalborg) Wzgórza miejskie w Jutlandii. Rozprzestrzenianie się kopców wzgórz (kopców) miejskich i osad warstw kulturowych z dobrze zachowanymi długimi domami, w których zachowały się podłogi i bruk. W środku twierdz w Borremose, Lyngsmose czy Hodde znajdowały się długie domy mieszkańców. Borremose – twierdza z 15 długimi domami. „Wzgórza miejskie” i twierdze naśladują oppidia celtyckie. Podczas wydarzeń w latach 113–101 p.n.e., kiedy Cymbrowie stali się wysoce niszczycielską siłą na ziemiach graniczących z Imperium Rzymskim, ich plemienna konfederacja obejmowała Teutonów i Ambronów, a następnie celtyckich Helwetów, Bojów i Gaesatów. Nazwa Teutonów jest enigmatyczna, ale najczęściej przyjmuje się, że oznacza „lud, plemię lub rasę” w językach celtyckich (np. tuatha w języku irlandzkim). Ich innymi towarzyszami byli Ambronowie, plemię galijskie według Festusa. Amb- jest bardzo powszechnym celtyckim przedrostkiem plemiennym i imieniem. Cymbrowie, byli związani z Helwetami, a w szczególności z niewątpliwie celtyckimi Tigurami. Jak zobaczymy później, te powiązania mogą łączyć się ze wspólnym pochodzeniem, przywołanym dwieście lat wcześniej. Ponadto wszyscy znani wodzowie Cymbrów mieli celtyckie imiona, w tym Boiorix (król celtyckiego ludu Bojów), Gaesorix (król Gaesatów, Celtów z Doliny Rodanu z Galii; często zapisywany jako celtyccy wojownicy najemni) i Lugius (na cześć celtyckiego boga Luga – patrona kupców i rzemieślników). Cymbrowie najwyraźniej podążali dobrze znanym „szlakiem bursztynowym”, która przecina Dunaj w Carnuntum (w pobliżu Wiednia na terytorium Bojów) do kraju pozornie dalekich krewnych, Bojów i Skordysków, którzy nie byli zbyt zadowoleni z „wizyty”. Jednym z ich pierwszych przystanków mogło być miejsce, gdzie od wieków byli dobrze znani, a być może także krewni. W nieco okrężnej drodze zeszli do Dunaju i Czech oraz Węgier aż do Chorwacji. W 113 p.n.e. zostali odparci. Po całkowitym zniszczeniu armii rzymskiej pod wodzą Papiriusza Karpia w 113 r. p.n.e. w Norei na wschodnim terytorium celtyckim, cztery lata później, w 109 r. p.n.e., konfederacja północnych sił celtyckich odniosła podobny sukces, atakując trzy armie rzymskie w Prowansji. Cymbrzy i Teutoni okrążyli Francję, pozostawiając rzekomo około 6000 wojowników wzdłuż rzeki Sambre w pobliżu Namur, aby strzegli taboru. Mieli oni stać się Aduatami. W 109 p.n.e. Teutoni, Cymbrowie i Tyguryńczycy prosili rzymskich urzędników o ziemię (w południowej Galii) w zamian za służbę wojskową, ale zostali stanowczo odrzuceni. Następnie połączyli się z sąsiadami Ambronesa nad rzeką Men, gdzie pozostali przez 4 lata, głównie w pobliżu Greinbergu. Najwyraźniej mieli wystarczająco dużo czasu (105–109 p.n.e.), aby założyć kolonie. Szlak migracyjny Cymbrów około 118 r. p.n.e. do ich klęski pod Vercellae w 101 r. p.n.e. Cymbrowie przekroczyli Pireneje do Hiszpanii, a następnie na wschód do alpejskich Niemiec i Szwajcarii. Tutaj, w sercu La Tene, spędzili 3-letni pobyt i w 105 r. p.n.e. zabili wielu Rzymian w Orange, a po podzieleniu swoich sił Teutonowie i Ambronowie zostali całkowicie pokonani przez Rzymian. Cymbrowie skoncentrowali się na grabieży i 3 lipca 101r.. p.n.e. w Vercellae, prowadzeni przez swego króla Boiorixa, zostali zmuszeni do bitwy z dobrze przygotowanymi Rzymianami i zostali rozgromieni i stracili 120 000 ludzi, z czego 60 000 sprzedano w niewolę. Obaj przywódcy, Boiorix i Lugius, zostali zabici. Liczby są przesadzone, ale klęska którą ponieśli Cymbowie była wielka. Nastąpił odwrót pozostałych Cymbrów w stronę swej ojczyzny. Chociaż ludność Cymbrii została wyraźnie zdziesiątkowana przez wydarzenia z 101 r. p.n.e., naród ten był nadal mocno osadzony na obszarze, z którego pochodził w czasach Chrystusa. Ich położenie odnotowano około 5 r. n.e., kiedy cesarz Oktawian August wyposażył flotę pod dowództwem swojego przybranego syna Tyberiusza w celu zbadania północnych regionów. Posidoniusz, a później Strabon donieśli, że Cymbrzy, wysłali Augustowi w prezencie najświętszy kocioł w swoim kraju, prosząc o jego przyjaźń i o amnestię za wcześniejsze przewinienia, a gdy ich prośba została spełniona, popłynęli do domu. Jest to prawdopodobnie gest uspokojenia spowodowany ich zachowaniem wobec Rzymian 100 lat wcześniej. Interesujące jest, że w tym czasie ich najświętszą własnością był kocioł – stąd tradycje celtyckie nadal dominowały w tym czasie. Plemię Cymbrów zamieszkiwało Półwysep Jutlandzki i są dobrze udokumentowani w tym regionie między około 100 r. p.n.e. a 500 r. n.e. Cymbrzy mówili po celtycku, a wiele z najbardziej spektakularnych celtyckich znalezisk takich jak kocioł z Gundestrup odkryto w ich ojczyźnie wokół Limfjordu. Kocioł z Gundestrup, odkryty na torfowisku na terytorium Cymbrów, jest świadectwem celtyckiego życia w każdym szczególe. Jest to bez wątpienia najbardziej imponujący przykład celtyckiej ikonografii z epoki żelaza w Europie. Kocioł ten został zatopiony w bagnie jako sposób na przebłaganie bogów po tym, jak do kraju dotarły wieści o katastrofalnych niepowodzeniach we Włoszech w 101 r. p.n.e., albo gdy stali się niespokojni z powodu obecności rzymskiej floty na swoich wodach w czasach Augusta. Kocioł Gundestrup, celtyckie naczynie rytualne z I wieku p.n.e. Duńskie Muzeum Narodowe w Kopenhadze. Cymbrowie również czcili kotły (np. w czasach Augusta nazywając kocioł ich najcenniejszym dobrem), co wraz z powyższym wyraźnie wskazuje na charakterystyczne celtyckie, a nie gemańskie cechy kulturowe. Kocioł z Brå z III wieku p.n.e. pochodzący z rejonu Moraw (Bojowie). Kocioł z Rynkeby z III wieku p.n.e. z okolic Alp. Grobowiec w Husby zawierał, oprócz części pojazdów i uprzęży z żelaza, duży kocioł z brązu, wykonany w Europie Środkowo-Wschodniej ok. 100 roku p.n.e. W grobowcu Langå znaleziono, oprócz części pojazdów, duży celtycki kocioł z brązu, który był używany jako urna, etruskie wiadro z brązu, złote pierścienie, miecze, czub tarczy i grot włóczni.W grobie wojownika w Sønder Vilstrup koło Kolding znajdowały się, oprócz mieczy i noży, pozostałości naczynia z brązu. Znalezienie dwóch wozów w Dejbjerg w północnej Jutlandii jest ściśle porównywalny do znalezisk w Dolinie Renu, czy północnej Galii. Wóz z Dejbjerg k. Ringjebing z I w. p.n.e. na wystawie w Narodowym Muzeum Danii. Wozy z Dejbjerg są uważane za najlepiej zachowane wozy celtyckie z epoki żelaza w Europie. Wykonano je w typowym celtyckim stylu, wspaniale zdobiono brązowymi okuciami, które przedstawiają twarze i inne rzeczy. Konstrukcja dwóch wozów z Dejbjerg jest taka sama, ale jeden jest nieco większy od drugiego, a zdobienia okuć różnią się. Dwa wozy z Dejbjerg nie są unikatowe w Danii. Pozostałości innych eleganckich i wspaniałych rydwanów pochodzenia celtyckiego znaleziono w kilku miejscach w Jutlandii i na Fionii. Są to Trompgård w pobliżu Hjørring, Kraghede na południe od Brønderslev, Nedergården w Giver na wschód od Aars, Fredbjerg na zachód od Aars, Dankirke w pobliżu Ribe, Husby na wschód od Flensborga, Langå na wschodniej Fionii. Nie ma wątpliwości, że powracający Cymbrowie i Teutoni przywieźli swoje łupy do Danii na tych wozach. Ciekawe, że imię germańskiej bogini Nerthus, która jest obwożona wozem nie jest germańskie tylko celtyckie. Celtyckie nerto czyli siła, moc. Nerthus to bogini matka-ziemia dają wzrost i moc wszystkim stworzeniom. Prawdopodobnie to Cymbrowie wprowadzili tę boginię do panteonu bóstw germańskich. 5, Bojowie z I wieku p.n.e. uciekający z terenów dzisiejszych Czech przed wojnami z Dakami i Germanami Opisywane wydarzenia w zakładce „BOJOWIE”. Historycy o Cymbrach Historycy rzymscy ciągle piszą o Cymrach i ich sidzibie na Jutlandii: – 23 r. n.e. – w tym mniej więcej roku Strabon napisał swoją „Geografię”. Na szczęście zachowały się fragmenty dotyczące Cymbrów, np. napisał, że: „jeśli chodzi o Cymbrów, niektóre rzeczy, które się o nich mówi, są nieprawdziwe, a inne są niezwykle nieprawdopodobne. Na przykład nie można by przyjąć takiego powodu, dla którego stali się wędrownym i pirackim ludem, jak ten — że gdy mieszkali na Półwyspie, zostali wypędzeni ze swoich siedzib przez wielka powódź; bo w rzeczywistości nadal posiadają państwo, które posiadali wcześniej”. – 43 r. n.e.–Pomponiusz Mela z Hiszpanii w swoim „Opisie świata”, opisuje wejście do zatoki Codanus (Morze Bałtyckie), gdzie „ tam morze biegnie wąskim torem jak cieśnina, a następnie, zakrzywione, szybko dostosowuje się do długiego grzbietu lądu. W zatoce są Cymbrzy i Teutoni.” – 77 r. n.e.– Pliniusz Starszy napisał swoją „Historię naturalną”, w której wymienia Ingevonów jako jedną z pięciu niemieckich konfederacji. Składała się ona z Cymbrów, Teutonów i Chauków. – 98 r. n.e.–Tacyt napisał „Germanica”. Podał nazwy ludów zamieszkujące Jutlandię m. im Cymbrów i poniżej ich lud Eudones czyli Jutów. Pisze dalej „nad oceanem, mieszkają Cymbrowie; obecnie małe państwo, ale o wielkiej sławie. O ich dawnej świetności wciąż można przeczytać w postaci obozowisk i linii na obu brzegach, na podstawie których można oszacować siłę i liczebność narodu, a także przypisać zasługi tak potężnej armii”. – 150 r. n.e. – Grecki astronom, matematyk i geograf Ptolemeusz w swojej książce „Nauka geograficzna” opisuje Cymbrów jako ludzi, którzy żyli dalej na północ niż wszystkie inne ludy na półwyspie. Najnowsza próba zestawienia i powiązania ze sobą różnych znalezisk archeologicznych z okresu 250 do 550 r. n.e. pokazuje, że następujące grupy prawdopodobnie stanowią jednostki plemienne: 1) Jutlandia Południowa, Fionia i Zachodnia Zelandia. 2) Jutlandia Północna i Fiord Oslo (Norwegia). 3) Jutlandia Środkowa. 4) Wschodnia Zelandia i południowo-zachodnia Szwecja. Pod koniec zanikają rozróżnienia archeologiczne tak, że w V i VIw. n.e. Dania stała się stosunkowo zjednoczonym obszarem pod kontrolą władzy centralnej. Nazwy miejsc i grupy plemienne Standardowa interpretacja nazw miejscowych w Jutlandii: (syssel oznacza ziemię): 1) Himmersyssel (Himbersyssel w języku staroduńskim) = Cymbri. Obszar między Limfjordem, Hvalpsundem i Mariagerfjordem był „krainą Cymbrów”. 2) Tysyssel = Teutonowie. Thy i Teutonowie jest powszechnie akceptowane, przypisanie lokalizacji w odniesieniu do Teutonów – „kraj Teutonów” 3) Vendsyssel = Wandalowie. Nazwę tę możnałoby odnosić się do Wendów, ludu słowiańskiego mającego pewne powiązania z Jutlandią. Jednak Schoelkopf (2007), omawiał, w jaki sposób Cymbrowie mieli tendencję do znajdowania sojuszników w świecie celtyckim i zakłada, że może to wynikać z tego, że byli ludem celtyckim spokrewnionym z Helwetami (i Tyguryńczykami) ze Szwajcarii i południowej Badenii-Wirtembergii w Niemczech; oraz Windelikowie ze wschodniej Szwajcarii i południowej Bawarii. To Środkowoeuropejskie plemię celtyckie Windelików zapewnia bardziej logiczną grupę, z której można wywnioskować nazwę dla najbardziej wysuniętej na północ części Półwyspu Jutlandzkiego – w ten sposób to „kraj Windelików-Windelów”. Adam z Bremy (ok. 1075) nazywa Vendsyssel Wendila, Ælnoth(ok. 1100) nazywa je Wendel, a w islandzkim piśmiennictwie Vendill lub Vandill. 4) Hardsyssel = Harudi. Hardsyssel znajduje się na zachodniej stronie poniżej Limfjordu i wydaje się rozsądne wnioskować, że termin ten odnosi się do „krainy Harudów” W pewnym momencie Półwysep Cymbryjski (jak nazywano go w czasach klasycznych) stał się Półwyspem Jutlandzkim w późniejszych zapisach, prawdopodobnie odzwierciedlając status Jutów jako głównego narodu w tym miejscu. Greckie, łacińskie, celtyckie lub germańskie wersje nazw używanych w różnych dokumentach utrudniają pewność co do równoważności grup. W czasach Ptolemeusza w 150 r. n.e. Cymbrzy byli „znacznie zmniejszeni” pod względem liczebności i jest to ostatni zapis o nich jako jednostce plemiennej – z wyjątkiem być może ich roli jako rzymskich oddziałów pomocniczych dla III w. n.e. Wydaje się, że w okresie od 150 r. n.e. do około 400 r. n.e. zostały one wchłonięte przez szeroką kategorię Jutów. Nie ma dowodów na to, kiedy Jutowie stali się dominujący w tym rejonie, a Duńczycy przejęli kontrolę nad całym regionem, ani na to, że wszyscy Cymbrzy opuścili Jutlandię. Ofiary z bagien znikają po 475 r. n.e., osady są porzucane lub są tylko sporadyczne używane, znaleziska grobowe stają się skąpe i nie pokazują bogactwa sprzed lat. Oczywiste jest, że albo Jutlandia została w dużej mierze opuszczona, lub po prostu nie jest możliwe znalezienie dowodów na działalność człowieka w tym regionie. Po ok. 500 r. n.e. zapisy archeologiczne zupełnie nas zawodzą, a do tej pory w Danii nie znaleziono żadnych wiosek z VI i VII wieku. Nie wiadomo, jak i w jakich okolicznościach Cymbrowie zniknęli jako naród lub grupa plemienna. Może to mieć związek z wyżej wymienionymi wydarzeniami. Jak wspomniano powyżej, wiadomo, że „wielka zmiana w praktykach kultowych nastąpiła około 500 r. n.e., kiedy zaprzestano używania bagien i jezior do składania ofiar”. Data ta oznacza pierwsze pojawienie się imienia „Duńczyk” w zapisach. Emigracja dużej liczby ich ludu jest jednym z prawdopodobnych powodów. Ponadto ostatnie badania kultury materialnej Jutlandii doprowadziły większość archeologów do wniosku, że królestwo duńskie pojawiło się prawdopodobnie nie później niż pod koniec okresu wędrówek ludów, w VI wieku. To przypisuje się procesem łączenia się kilku jednostek plemiennych w konfederację pod hegemonią Danii, która później przekształciła się w bardziej spójne królestw. Stąd ci, którzy pozostali w Jutlandii, stali się Jutami i Duńczykami, wchłoniętymi przez największe pozostałe plemię.










JUTOWIE (100 r. n.e. – 500 r. n.e) ... Historycy o Jutach Pliniusz Starszy napisał około 77 r. n.e. swoją „Historię naturalną”, w której stwierdza, że „ Istnieje pięć ras niemieckich: Vandili, do których należą Burgundiones, Varini, Carini i Gutones: Ingawonowie, tworzący drugą rasę, której częścią są Cymbrzy, Teutonowie i plemiona Chauków …” Tacyt w 98 r. n.e. w „Germanica” – „Sąsiadujące Reudigni, Avioni, Anglowie, Varini, Eudosi, Suardones i Nuithones są bronione przez rzeki lub lasy.” Ptolemeusz, grecki astronom, matematyk i geograf, w około 150 r. n.e. Cymbrów opisał jako lud, który żył dalej na północ niż wszystkie inne ludy, poniżej ich zamieszkiwali Harudowie i tajemniczy Fundosi. Być może Fundosi to Eudosi. Czcigodny Beda napisał w swej „Historii kościelnej narodu angielskiego” (731r.) „Ci, którzy przybyli, byli z trzech najpotężniejszych narodów Niemiec — Sasów, Anglów i Jutów. Od Jutów pochodzą mieszkańcy Kentu i wyspy Wight, a także ci z prowincji Zachodnich Sasów, którzy do dziś dnia są nazywani Jutami, siedzącymi naprzeciwko wyspy Wight”. Czcigodny Bada w rękopisie, „Anglosaskaj Kronika”, mówi nam, że germańskie plemiona Jutlandii i sąsiednich ziem zostały zaproszone do Brytanii przez władcę o imieniu Vortigern. Ten wódz najwyraźniej potrzebował pomocy w konfliktach z Piktami (wojowniczym plemieniem z dzisiejszej Szkocji), a do tego potrzebował słynnej sprawności bojowej zamorskich sąsiadów. Kronika podaje, że dwaj bracia o imionach Hengist i Horsa poprowadzili wojowników z każdego plemienia do Brytanii w 449 r. n.e., gdzie udało im się pokonać Piktów na każdym kroku. Z czasem charakter najemnika przekształcił się w osadnika. Anglowie, Jutowie i Sasi zaczęli osiedlać się w nadmorskiej Brytanii, ostatecznie zmieniając jej politykę i przyszłość na zawsze. Anglowie utworzyli Mercię, East Anglię i Northumbrię; Sasi utworzyli Essex, Sussex i Wessex; podczas gdy Jutowie osiedlili się na wyspie Wight, Hampshire i Kent. Według Bedy osiedlili się w Kent, gdzie byli znani jako Cantaware i jako Wihtwara na wyspie Wight, a także w Hampshire, gdzie założyli małe królestwa Meonwara i Ytene (od Yt oznaczającego „Juta”) Nawet po 200 latach osiedlania się w Brytanii Jutowie podtrzymywali pamięć o swoich korzeniach i byli dumni z tego, skąd pochodzą. Królowie Kentu wywodzili swoje pochodzenie od przywódców Hengista i Horsy, a nawet od swojego głównego boga Odyna, od którego, jak wierzyli, pochodzili. Tę wiarę w bóstwo Odyna potwierdzają damskie medialony – brakteaty, które nosiły kobiety ze sfer wyższych ówczesnego społeczeństwa Jutów. Złoty brakteat z Near Shalfleet. Isle of Wight. Obrazy kentyjskich brakteatów są szczególnie ściśle powiązane z tymi znalezionymi w Jutlandii. Złote brakteaty z ich specyficzną ikonografią mogły być używane do zilustrowania znaczących wizualnie skandynawskich powiązań i znaczenia kultu Odyna pod koniec V i na początku VI wieku. Brakteat z Northbourne. Znalezisko z Northbourne wydaje się pochodzić z zaoranego grobu na cmentarzu w pobliżu królewskiej posiadłości w Eastry. Mały ptak umieszczony przed dziobem przeplatanego zwierzęcia znajduje się w pozycji zwykle zajmowanej przez cechę w kształcie woluty interpretowana jako ludzkie ucho. W języku ikonograficznym brakteatów oznacza, że ptak stał przy uchu boga Odyna. Warto zauważyć, że na obszarze Jutlandii dokonano niektórych z najbardziej spektakularnych znalezisk inskrypcji runicznych datowanych na okres sprzed 450 r. n.e. Inskrypcje te są napisane w języku, który jest powszechnie nazywany „protoskandynawskim”, ale który jest bardziej odpowiednio określany jako „północno-germański”, ponieważ jest on wyraźnie poprzednikiem wszystkich późniejszych języków północno- i zachodniogermańskich. Co ciekawe językoznawcy w ten sam sposób określają język gocki. Przypuszczalnie Jutowie mówili w języku podobnym do j. gockiego. Język w jakim mówili Jutowie w rejonie Kentu był niezrozumiały dla Sasów. Jutowie, podobnie jak inni osadnicy germańscy, przywieźli ze sobą swoje praktyki kulturowe i struktury społeczne, które połączyły się z istniejącymi tradycjami rzymsko-brytyjskimi, tworząc nową tożsamość anglosaską. Jednym z najważniejszych wkładów kulturowych Jutów były ich tradycje prawne. Prawa Kentish, znane jako „Prawa Æthelberhta”, należą do najwcześniejszych znanych germańskich kodeksów prawnych spisanych w języku ojczystym. Prawa te dostarczają cennych spostrzeżeń na temat hierarchii społecznej, praktyk prawnych i codziennego życia wczesnego okresu anglosaskiego. Jedno ze starożytnych źródeł wspomina o plemieniu „Eotenas”, które brało udział w konflikcie między wojowniczymi Fryzami i Duńczykami. Zostało to również opisane w słynnym staroangielskim poemacie „Beowulf”, podczas opisu tzw. walki pod Finnesburgiem. Uważa się, że ci Eotenas byli w rzeczywistości Jutami. Niektórzy uczeni proponują również, że Jutowie to to samo co Geaci, inne plemię germańskie odnotowane w starożytności. Geaci mieszkali w południowej części półwyspu Skandynawskiego, skąd mogli migrować na Półwysep Jutlandzki. Istotnym dowodem na to jest lista alternatywnych nazw Geatów, odnotowana przez różnych starożytnych autorów. Niektóre z nich to „Eotas”, „Iútan” i „Iótas”, wszystkie brzmiące jak różne pisownie nazwy Jute. Słynny walijski mnich, a później biskup, John Asser, napisał w swoim Życiu Alfreda (893 r.), że Jutowie byli tym samym co Goci, dobrze ugruntowanym plemieniem germańskim. Stwierdził, że Alfred Wielki pochodził, poprzez swoją gocką matkę Osburgę, z rządzącej dynastii Jutish na wyspie Wight. Reasumując: W I w. n.e. na półwyspie Cymbryjskim pojawia się lud zwany Gutones- Eudosi. Jego nazwa zamiennie będzie trwać ponad 800 lat. Wydaje się, że Jutowie w początkowym okresie byli przybyszami ze Skandynawi z rejonu Gotalandii. Ci Goci mieszkali pomiędzy Anglami, a Cymbrami. Około IIIw. Cymbrowie znikają z kart historii, a pojawiają się Jutowie. Silniejsze plemię dało nazwę konfederacji plemion tj. Gotów, Cymbrów, Teutonów, Harudów i Windelów. Tak jak już napisałem (zakładka CYMBROWIE) ok. 500 r. n.e. zapisy archeologiczne zupełnie nas zawodzą, a do tej pory w Danii nie znaleziono żadnych wiosek z VI i VII wieku. Nie wiadomo, jak i w jakich okolicznościach Cymbrowie zniknęli jako naród lub grupa plemienna. Jak wspomniano powyżej, wiadomo, że „wielka zmiana w praktykach kultowych nastąpiła około 500 r. n.e., kiedy zaprzestano używania bagien i jezior do składania ofiar”. Na pewno wiemy, że duża część Jutów wraz z Anglami i Sasami popłynęli do Brytanii i tam założyli swe osadnictwo zwłaszcza w rejonie Kentu, na wyspie Wight i na północ od niej ziemiami w Ytene i w dolinie rzeki Meon. Był to proces długo trwający od około 440-550r. Emigracja Jutów i Cymbrów. Cymbrowie podobnie jak reszta Jutów zapewne popłynęła do Brytani, jednak część z nich popłynęło na wschód i osiedliło się w rejonie dzisiejszego Elbląga na ziemi Vidiwariów i dało początek Prusom.


PRUSOWIE (500 r. n.e. – 1700 r. n.e)... Z powstaniem Prus jest związany mit pierwszego króla Prusów Widewuta i jego brata pierwszego kapłana pruskiego Bruteno. Mit ten został spisany, powielany i „obrobiony” do współczesnych potrzeb politycznych przez historyków pruskich w XVI i XVIIw. Niektóre mity przekazują ważne informacje i tak w tym wypadku dowiadujemy się, że kraj Prusy właściwe w momencie największej ekspansji posiadają króla-wodza, co jest zrozumiałe dla właściwego przebiegu osadnictwa ludności i w praktyce wiąże się z mniejszym lub większym udziałem działań militarnych. Szymon Grunau spisał tę opowieść ponoć na podstawie pism biskupa pruskiego Chrystiana. Chrystian był przeciwnikiem krzyżaków. Ale trafił do niewoli na Sambii. Całkiem możliwe, że tam będąc przez pięć lat mógł poznać ten mit. W roku 514 doszło do pertraktacji między księciem Gotów Wisboo a Bruteno i Widewuto uważanych za królów przez lud Cymbrów, którzy zamieszkiwali Cymbrię. Doszli oni do porozumienia, na mocy którego, Cymbrowie, obawiający się klęski w starciu z Gotami, opuścili Cymbrię i udali się do Ulmeganii, zabierając ze sobą 46 000 mężczyzn i kobiet. Przybyli w regionie Krono, w wodach Haillibo które odpowiadają odpowiednio do laguny Wisły. Tam znaleźli 100 000 osób niedoświadczonych w rzemiośle i budownictwie. Więc Widewuto zbudował namioty, zamki, wioski i szybko stał się przywódcą tej mieszanki ludów germańskich i Alanów. Po przybyciu podbili miejscowy lud oraz narzucili im swój sposób życia. Bracia Bruteno i Widewuto zbudowali w Ulmeganii zamki w Honeda, Peilpeillo, Nangast, Wustoppos oraz Gallons. Mieszkańcy kraju postanowili również wybrać Bruteno na króla, ale ów stwierdził, że lepszym kandydatem będzie Widewuto i tegoż koronowano. Bruteno został zaś najwyższym kapłanem. Od jego imienia nazwano ów kraj Brutenią. Król Widewuto zbudował bratu zamek Noytto, położony na mierzei między Crono a Hailibo, obecnie zwany Nidzicą. Rządził on pomyślnie, był lubiany oraz miał dwunastu synów: Doszło w nim jednak do zamieszek, ponieważ przybysze z Cymbrii chcieli uczynić pierwotnych mieszkańców Ulmeganii służącymi i uważali się za bardziej szlachetnych. Król i najwyższy kapłan postanowili więc, że szlachcicem będzie ten, kto najszybciej jeździ konno. Widewuto i najwyższy kapłan Bruteno zebrali całą podległą sobie szlachtę oraz polecili im, aby wybrali nowego władcę, gdyż taka była wola ich bogów. Jednak ta nie mogła dojść do porozumienia, co do osoby i w efekcie funkcjonowało kilku królów. Doprowadziło to do tego, że duchowni-wajdeloci wybrali na nowego najwyższego kapłana jednego spośród siebie, który miał na imię Brudono. Rezygnujący król Widewuto i najwyższy kapłan Bruteno pobłogosławili Brudono, po czym popełnili samobójstwo poprzez spalenie. Herb Prusów. W skład ziem Jutów wchodził Himmerland, Jutowie zaś dla przypomnienia byli zwani Gautami-Gotami zresztą tak samo jak ich pobratymcy po drugiej stronie cieśnin obecnie duńskich. Wg. mitu przyczyną emigracji Cymbrów były wewnętrzne waśnie i spory pomiędzy Gotami (Jutami), a Cymbrami. W bitwie ok. 509r. Longobardowie pokonali Herulów i część z nich poprzez dzisiejsze Czechy i Danię dotarło na Półwysep Skandynawski. Ta migracja, przejście przez Jutlandię Herulów stała się przyczynkiem konfliktu z królami cymbryjskimi. Dodatkowo nacisk Danów na Jutlandię spowodował, że Cymbrowie zdecydowali się na emigrację. Prawdopodobnie Widewuto wraz ze swymi ludźmi musiał znaleźć swą nową ojczyznę i znalazł ją na ziemiach Widivariów. Połączenie kraju Estów z krajem Widiwariów – kraj Wid stanowi genezę powstania Prus. Ciekawe, że tradycja pruska ukazuje centrum zarządzania krajem i religią z rejonów ziem widiwarskich, natomiast od tego czasu kultura estyjska typowo bałtyjska zaczęła przesuwać się w kierunku południowo-zachodnim i dominować na terenie późniejszych Prus właściwych. Prawdopodobnie „grupa Widewuta” stała się grupą przywódczą, która przyjęła zwyczaje estyjskie dodając wiele ze swych tradycji wojskowych i religijnych. Nazwa Prusy ma w tym micie wytłumaczenie tj. imię głównego kapłana brata królewskiego Bruteno-Pruteno stanowi genezę nazwy ludu. Lud Prusów jest więc ludem kapłańskim, połączonym z bogami, uświęconym, oświeconym i mądrym. W micie jest dużo informacji szczegółowych, które są kontrowersyjne tj: Widewuto przybył ze swymi wojownikami z Cymbrii– skąd taki pomysł? Wygląda na to, że mit przekazuje fakt migracji z Cymbrii na ziemie późniejsze pruskie. Prawdopodobnie nasi przodkowie przybyli na te ziemie jako uchodźcy z Cymbrii czyli rejonu Himmersyssel dzisiejszej Danii. To by tłumaczyło przejście naszych genów typowo celtyckich i przejście imiena typowo germańskiego na ziemie pruskie.






