Walka o wolność

STRONA W BUDOWIE!!!!!

 

 

 

 

Rycerz Chrystusowy zadaje więc śmierć z całkowitym spokojem …

jeśli umiera, to dla swego dobra, jeśli zabija, to dla Chrystusa …

Zabijając złoczyńcę, nie postępuje jak zabójca, ale, że tak powiem, jak złobójca. 

…. Zabić nieprzyjaciela dla Chrystusa, to pozyskać go dla Chrystusa …

Zabijając poganina, Chrześcijanin może się okryć chwałą, gdyż działa na chwałę Chrystusa;

śmierć Chrześcijanina zostaje sowicie wynagrodzona przez jego Króla.

 

św. Bernard z Clairvaux, Liber ad Milites Templi de laude novae militiae

 

       

ernard z Clairvaux, opat cysterski, mistyk i doktor Kościoła, współorganizator II wyprawy krzyżowej. Dzieło Liber ad Milites Templi de laude novae militiae pisane dla templeriuszy staje się główną ideologią walki z niechrześcijanami. Niechrześcijanie zwani poganami są potraktowani nie jako ludzie lecz jako idea zła. Piąte przykazanie „Nie zabijaj” zostało zastąpione „Zabij zło” inaczej poganin to zło, które trzeba zlikwidować, zniszczyć. Ta zbrodnicza wypowiedź Świętego, Doktora Kościoła zdejmowała odpowiedzialność moralną za zbrodnie popełnione przez mnichów-rycerzy. Odtąd członkowie zakonów rycerskich i krzyżowcy będą mogli bez konsekwencji moralnych, wyrzutów sumienia mordować dzieci, kobiety i mężczyzn, palić ich domy, zabierać ziemie….na chwałę Chrystusa. Ta krwawa „ewangelizacja” ma stać się „dobrem wiecznym” dla ofiar pogromów. Tu nie chodzi o walkę obronną chrześcijaństwa przeciw poganom, tu chodzi o agresywną postawę wobec „zła” jakim są ludy niechrześcijańskie. Ta zakłamana i szatańska ideologia Bernarda z Clairvaux doprowadziła do śmierci wielu narodów i wielu milionów ludzi. Prusowie stali się ofiarą ideologii krucjatowej i za to Bernard opat nigdy już nie powinien być nazwany Świętym, winien być potraktowany jak inni podobni mu ideolodzy np. Hitler, Stalin czy Mao. Owoce ich pracy intelektualnej podobne czyli niesienie śmierci w różnych wymiarach.

 


 

Pośrednim owocem „pracy” Bernarda było też powstanie Zakonu krzyżackiego w 1190r. w Akce. Początkowo było to stowarzyszenie niemieckich rycerzy krzyżowych, którzy opiekowali się chorymi i rannymi pielgrzymami i rycerzami z Niemiec. Zakony rycerskie w Ziemi Świętej w rzeczywistości dbały o swych ziomków, choć były powołane do niesienia pomocy dla wszystkich pielgrzymów. Powstanie krzyżaków było więc koniecznością dla przeżycia osób pochodzących z Niemiec, a zasilających dzieła krucjatowe.

 

 
Montfort

 

 

 

Judin

 

Castellum Regis

 

 

O historii Zakonu Niemieckiego można poczytać na innych stronach internetowych, ale ciekawy jest wątek węgierski. Po powstaniu zakonu cesarz niemiecki Fryderyk II i liczni ówcześni władcy nadali Zakonowi liczne nadania, a i papież udzielił wiele przywilejów. Wielkie posiadłości (baliwaty) i przywileje były początkiem dla ambitnych wielkich mistrzów Zakonu. W 1211r. Herman v. Salza, czwarty wielki mistrz otrzymał zaproszenie i nadanie ziemi Burcji (Borsy, Bârsei, Burcia, Terra Borza, Burzenland), od węgierskiego króla Andrzeja II. Ziemia Borsa to południowo – wschodnia część Siedmiogrodu dawniej krainy węgierskiej, obecnie rumuńskiej w rejonie miasta Braszów.

 

 

Marienburg

 

 

 

 

 

Honigberg

Rosenau

Kronstadt

Schwarzburg

Tartlau 

 

Zadaniem krzyżaków była obrona państwa węgierskiego przed wschodnim zagrożeniem jakim byli Połowcy (Kumanowie). Lud ten spokrewniony z Turkami kontrolował wielkie obszary azjatyckie. Krzyżacy walczyli z Kumanami, budowali kamienne zamki, zakładali miasta i sprowadzali osadników z Niemiec. Krzyżakom ułatwiła panowanie na tych terenach wcześniejsza akcja sprowadzania osadników z Saksonii zapoczątkowana przez króla Gejzę II, dziadka Andrzeja II. Krzyżacy podjęli próbę usamodzielnienia się spod władztwa biskupa siedmiogrodzkiego, powodując że ziemie krzyżaków stały się odrębną diecezją (1222 r.). W dwa lata później podjęli próbę uniezależnienia politycznego. Przywilej papieski dany zakonom rycerskim zakazywał im być w stanie zależności lennej tj. podległej wobec jakiejkolwiek władzy świeckiej. Nadane i zdobyte ziemie przez krzyżaków zostały przez papieża potraktowane jako „ojcowizna św. Piotra”. Suwerenem miał stać się papież, a nie król węgierski. Ta próba „poddania się w opiekę papiestwa” czyli niezależności od Węgier sprowadziła na krzyżaków słuszną karę jakim było szybkie, zbrojne wypędzenie Zakonu z Węgier w 1225 r. Słaby król jakim był Andrzej II, narażony na ekskomunikę potrafił jednak silnie zareagować na radykalnie wrogie działania krzyżackie. Sprawa wypędzenia i ich powrotu trwała pomiędzy królestwem węgierskim, a papiestwem trwała do 1234 r. Węgrzy określili krzyżaków w piśmie do Papieża określając, że Zakon był “jak ogień w piersiach, jak mysz w plecaku i jak żmija w łonie“. Jak to się stało, ze Piastowie nie słyszeli o sprawie Burcji, o problemach z krzyżakami, ich postępowaniu i postępowaniu papiestwa … to niezwykła sprawa. Jak można było bez zastanowienia, bez należytego zabezpieczenia sprowadzić Zakon na ziemię polską, a później na ziemię pruską. To nie był błąd jednego z Piastów – to był błąd Piastów.

Szwagrem króla Andrzeja II był książe śląski Henryk Brodaty (ich żony Gertruda i Jadwiga były siostrami księcia Meranu von Andechs). Henryk Brodaty wraz z Leszkiem Białym i Władysławem Laskonogim w ramach trójprzymierza przygotowali wyprawy grabieżcze na Prusów w latach 1222 i 1223. Pomimo dużego wkładu finansowego Piastowie nie byli w stanie nic osiągnąć. W 1222 r. Henryk Brodaty nadał krzyżakom wieś Łasusice. Przyjaciółmi wielkiego mistrza Hermana von Salza byli Ekbert biskup Bambergu i Berthold patriarcha Akwilei, a ci ostatni byli …braćmi Jadwigi (późniejszej świętej) i Gertrudy. Wstawiennictwo biskupów-szwagrów i zapewne żony Jadwigi u Henryka Brodatego spowodowało sprowadzenie krzyżaków do Polski. Możliwe,  że w tym samym czasie Henryk Brodaty zaproponował Konradowi Mazowieckiemu sprowadzenie krzyżaków na jego ziemie, jednak realizacja tego zamierzenia rozpoczęła się po wypędzeniu krzyżaków z Węgier.

 

 

Posiadłości Zakonu krzyżackiego ok. 1230r.

 (zaznaczono:  Ziemię Bursę, którą krzyżacy utracili 1225 r. i ziemię zakonu kawalerów mieczowych, którą uzyskali w 1237 r.)

 

 I FAZA PODBOJU ZIEM PRUSKICH

 

Krzyżacy po „nauczce węgierskiej” przystąpili do prawnych negocjacji w sprawie nadania Chełmna i ziem jemu przynależnych oraz ziem zdobytych na Prusach. Nadania księcia Konrada Mazowieckiego na rzecz krzyżaków w 1228 r. i 1230 r. (tzw. przywilej kruszwicki), potwierdzenie tych nadań przez papieża w 1230 r. oraz mandaty papieskie w 1233 r. wzywające krzyżowców do podporządkowania się krzyżakom w trakcie krucjaty przeciw Prusom dały uprawomocnienie posiadania Ziemi Chełmińskiej. W 1234 r. papież wystawił bullę protekcyjną dla krzyżaków w zamian ich oddania się pod opiekę Stolicy Apostolskiej. Krzyżacy już byli pod opieką papieską, zaś kolejnym opiekunem stał się cesarz Fryderyk II, który potwierdził nadanie Chełma i ziem przynależnych dla Zakonu, zaś wielki mistrz zdobył uprawnienia równe książętom Rzeszy. Ten przywilej zwany „Złotą Bullą z Rimini” spisany w 1235 r. został antydatowany na 1226 r. i spowodował, że Konrad stracił podstawę prawną do ingerencji w sprawy Ziemi Chełmińskiej. Zakon dopiero po nadaniach Konrada przystąpił do działań, gdzie pierwszym ich grodem została fortyfikacja zwana „Vogelsang” czyli „ptasim śpiewem”. Rzeczywiście nazwa adekwatna, bo krzyżacy wtedy „cienko śpiewali”, było ich kilku i to na lewym brzegu Wisły naprzeciw obecnego Torunia. Dlaczego Vogelsang wybudowano na lewobrzeżnym brzegu Wisły? Odpowiedź jest prosta: w 1230 r. Prusowie kontrolowali całą Ziemię Chełmińską, natomiast Konrad Mazowiecki nadawał krzyżakom ziemie nad którymi w rzeczywistości nie panował i których faktycznie nie posiadał. Dopiero w 1231 r. krzyżacy przy wsparciu wojsk Konrada przeprawili się na drugi brzeg Wisły i założyli gród w Starym Toruniu. Ciekawe, że podstawą grodu stał się wielki dąb, który został otoczony obwarowaniami i murami. Już w 1232 r. krzyżacy wraz krzyżowcami (zapewne mazowieckimi) opanowali Chełmno, ale nie mogli jeszcze panować nad Ziemią Chełmińską.

 

Pipin – nobil pruski pochodzący z rejonu Pigży niedaleko Chełmży. Przeciwnik krzyżacki, zdradzony przez swego wuja, pochwycony przez krzyżaków, przywiązany do końskiego ogona powleczony do Torunia, gdzie rozcięto mu brzuch, wyjęto i przybito jelito do drzewa i zmuszono do biegu, tak aby wnętrzności owijały się wokół pnia. Później powieszono go na tym drzewie. To okrucieństwo krzyżaków było symboliczną zapowiedzią co czeka Prusy w niedalekiej przyszłości.

 

 
 
 

Pierwszym krokiem zdobycia i ujarzmienia Prusów była wielka bitwa nad rzeką Sirgune (Dzierzgoń). Bitwa rycerstwa pruskiego z wielkiej ziemi Pomezanii z wielką krucjatą z udziałem:

 

– sił książąt polskich (wojska księcia śląskiego Henryka Brodatego jego syna Henryka Pobożnego, wojska księcia Konrada Mazowieckiego, jego syna Kazimierza księcia kujawskiego, Władysława Wielkopolskiego, Henryka Brodatego księcia śląskiego (razem 11,2 tys. żołnierzy).

 

– sił książąt pomorskich (wojska księcia gdańskiego Świętopełka i jego brata Sambora księcia lubiszewskiego. (5 tys. żołnierzy).

 

– sił wojsk krucjatowych z Niemiec (5 tys. żołnierzy).

 

– siły krzyżackie czyli kilkunastu braci-rycerzy wraz  z giermkami.

 

Ilość wojsk pruskich ok. 8 tys. żołnierzy, zaś przewaga wojsk krzyżowych trzykrotna nad wojskiem pruskim. Prusowie ze względu na małą ilość ustawili swe szyki u boku gęstego lasu, gdzie w sytuacji kryzysowej mogli uciec zagładzie. W początkowej fazie bitwy, walka była wyrównana. Ustawienie, męstwo i uzbrojenie Prusów wystarczało, by równoważyć przewagę liczebną przeciwnika. Druga faza to przejście wojsk Pomorzan przez gęsty las i uderzenie z boku wojsk pruskich. Ten ruch spowodował poszerzenie linii walki i odcięcie możliwości ucieczki Prusów z pola walki. Ta bitwa w konsekwencji stała się wielką rzezią dla Prusów (5 tys.), ale też dla krzyżowców (4 tys.). Bitwę wygrali Pomorzanie i Polacy, zaś wygraną zgarnęli krzyżacy. Konsekwencją tej bitwy było wybicie dużej części rycerstwa pruskiego czyli przywódczej części społeczeństwa Ziemi Pomezańskiej. Pozostali nobile, by chronić swych ludzi (rody) musieli się poddać. Prusowie z innych ziem, nie chcieli walczyć za Pomezanię lub nie zdążyli jej udzielić. Tak czy inaczej niezależność ziem pruskich spowodowała niemożność przeciwstawienia się dużym formacjom wojsk nieprzyjacielskich. Brak wytworzenia instytucji naczelnika wszystkich ziem pruskich, bo taki naczelnik mógłby się usamodzielnić i stworzyć królestwo spowodowało w konsekwencji utratę niepodległości. Prusowie nie chcąc utraty wolności od swego króla, pogrążyli się w niewolę u obcego. Nastąpiły negocjacje Pomezan z najeźdźcą, dokładniej z krzyżakami i zapewne doszło do układu, gdzie nobile pozostawali przy swych ziemiach i prawach zwyczajowych, natomiast musieli wejść w prawo lenne i zapewne zostali zmuszeni do chrztu. Prawo lenne wymagało opłaty za majątek w formie pieniężnej lub służby wojskowej. Ważnym zabytkiem praw pruskich zwyczajowych i wyroków sądowych związanych z sądownictwem na poziomie najniższym czyli naczelnika (starosty) wsi jest tzw. „prawo pruskie”. W tym spisie praw spisanym ok. 1340r. jest kilka wzmianek o prawie pomezańskim czyli prawie pruskim. Oznacza to, że prawa zyskane przez Pomezan po klęsce nad Sirgine stały się prawami wszystkich Prusów po ich podbiciu. Jest to ważny zabytek pruski, bo ukazuje w jaki sposób Prusowie sądzili się, w jaki sposób dziedziczyli i jakie były prawa kobiet.

 

 

 

 

Krzyżacy podobnie jak Kawalerowie Mieczowi na wzór rzymski, a może na wzór Wilhelma Zdobywcy na ziemiach zdobytych budowali twierdze przeważnie na zdobytych pruskich grodach, które miały strzec i stawać się centrami nowej władzy nad podbitym społeczeństwem. Zbudowano w tym okresie zamki w Kwidzynie i Radzynie. Zamki te stały się bazami do dalszej ekspansji wojsk krzyżowych. W 1236r. margrabia miśnieński Henryk wraz ze swymi oddziałami przyłączył do zdobyczy krzyżackich najstarsze kulturowo centrum pruskie czyli rejony Pomezanii i Warmii. Zdobycze w rejonie Druso zostały zabezpieczone wybudowaniem zamku w Elblągu. W tym okresie wybudowano też zamek w Dzierzgoniu. W 1239r. na wyprawę krzyżową przybył książę saski Otto z Brunszwiku. Wojska Ottona przyczyniły się do uchronienia zdobytej wcześniej przez krzyżowców Bałgi, a w tym okresie oblężonej przez Prusów. Krzyżowcy i krzyżacy do 1342 podbili ziemie Pomezanów, Pogezanów, Warmów, Natangów i Bartów. Władztwo krzyżackie z tego okresu było narzucone siłą, i nie mogło mieć trwałego oparcia w społeczeństwie pruskim. Krzyżacy nie mogli w krótkim czasie stworzyć administracji, która mogła narzucić więzów społeczno-ekonomicznych. Mogli stosować  tylko rozwiązania siłowe czyli wymuszenia i terror. Odpowiedź na te działania najeźdźcy miały nadejść od strony Prusów.

 

Bohater bitwy nad Sirgune, pogromca Prusów książę gdański Świętopełk popadł w spór z krzyżakami o prawobrzeżne ziemie przy ujściu Wisły , oraz o opłatę za żeglugę przez Wisłę. Krzyżacy uważali, że ziemie na zachód od Wisły należą do Prusów czyli należą do nich, a żegluga winna być darmowa. Biskup pruski Chrystian po bitwie nad Sirgune (nad Dzierzgonią) podążył do Sambów, gdzie został przez nich uwięziony. Chrystian zachęcony zwycięstwem krzyżowców, chciał zapewne pierwszy „zdobyć” Sambię poprzez wprowadzenie chrześcijaństwa. Chciał zapewne w ten sposób przechytrzyć krzyżaków i zdobyć wpływy i ziemie na rzecz Kościoła. Stałby się osobą numer jeden w tym rejonie. Jedynym atutem dla Prusów, byłby brak rzezi i poniżania ludności przez krzyżowców. Zapewne to właśnie ta oferta była kartą, którą grał biskup Chrystian. Niestety Sambowie nie mogli poddać narodu, a biskup przegrał swą „grę” o dusze pruskie. Krzyżacy zajęli Zantyr, siedzibę biskupa, co stanowiło zagrożenie dla ziem Świętopełka. W odwecie książe gdański wybudował w Sartowicach gród skąd ściągał cła od krzyżaków i ich sojuszników. Droga wodna Wisłą była niezwykle cenna strategicznie dla krzyżaków. Tą drogą przybywali krzyżowcy, niemieccy osadnicy miejscy, sprzęt militarny, budowlany, dobra z baliwatów. Wisła to szlak handlowy dla potentatów z miast Hanzy, które zaczynały inwestować w siostrzane miasta tj. Toruń i Elbląg. Klęska połączonych wojsk krzyżackich, kawalerów mieczowych i krzyżowców duńskich z wojskami rusińskimi w bitwie lodowej na jeziorze Pejpus stała się przyczynkiem nowej wojny. Nastąpiła wojna pomiędzy Pomorzanami z siłami polsko-krzyżackimi. Początek tego zatargu tj. wypad wojsk Świętopełka w 1242r. na Ziemię Chełmińską spowodowało jego ekskomunikę. Najazdy książąt piastowskich i zajęcie przez nich Nakła i Wyszogrodu, oraz najazdy Krzyżaków na księstwo gdańskie i spalenie klasztoru w Oliwie spowodowały, że Świętopełk zmuszony został do rozmów pokojowych. Syn księcia został zakładnikiem krzyżackim, został wywieziony do Austrii, a Świętopełk został przez krótki czas unieruchomiony politycznie i militarnie.

 

I POWSTANIE PRUSKIE (1242-1253).

 

Około połowy roku 1243r. Prusowie z ziem podbitych przez krzyżaków (tzw. „apostaci”) i Prusowie z ziem wolnych powstali przeciw panowaniu krzyżackiemu. W krótkim czasie zmietli warownie i umocnienia przybyszy. Tylko zamki w Elblągu, Bałdze, Radzyniu, Chełmnie (Starogrodzie) i Toruniu ostały się w rękach Zakonu. W czerwcu 1243r. Prusowie wraz z Jaćwingami oblegali Chełmno jednak bez powodzenia. Możliwe, że nawet oddziały litewskie brały udział w walkach, jednak w tym okresie jest to mało prawdopodobne, bo Litwa była zaangażowana na wschodzie, a Mendog umacniał swą władzę. Bardziej prawdopodobnym jest podobieństwo ubioru wojennego Prusów mieszkających w północno-wschodnich rejonach Prus do ubioru litewskiego, czy jaćwieskiego.

 

ZWYCIĘSTWO W BITWIE NAD JEZIOREM RZĄDZKIM.

 

Ugrupowanie wojsk prusko-jaćwieskich podążyło spod Chełmna w kierunku dzisiejszego Grudziądza wzdłuż Wisły. Była to droga stosunkowo bezpieczna, bo chroniła ich z lewej strony. Dobrym miejscem na obozowisko był rejon jeziora Rządz, gdzie jezioro, okoliczne moczary  i Wisła tworzyły naturalną ochronę przed przeciwnikiem. Z drugiej strony może to stworzyć pułapkę i możliwość utratę wojska. Na tę drugą ewentualność liczyli krzyżacy , którzy wraz z wojskiem chroniącym Chełmno (krzyżowcy i mieszkańcy) wyruszyli w pogoni za Prusami. Tu nastąpił rozłam decyzyjny wśród dowódców krzyżackich o sposób rozegrania pogromu Prusów. Atak od strony tylnej straży został zarzucony przez głównodowodzącego marszałka zakonu Berlewina na rzecz ataku od strony szpicy. Atak krzyżaków spowodował odwrót przedniej straży, a tabory jadące z przodu spowodowały spowolnienie jazdy. Krzyżacy zostali klasycznie wciągnięci pozorowanym odwrotem, następnie otoczeni i zniszczeniu. Z czterystu jeźdźców tylko dziesięciu uratowało się ucieczką. W niedługim czasie na pomoc przybyło dwustu jeźdźców z Torunia, a widząc pogrom wojsk chełmińskich próbowali uciec, jednakże Prusowie ścigając ich wielu zabili. Prawdopodobna data bitwy to: 15 VI 1243r. Bitwa ta była wielkim zwycięstwem nad krzyżakami, spowodowała niemożność ich działania. 

 

Pokonanie wojsk krzyżackich miało zaważyć też na decyzji Świętopełka na konfrontację z resztkami Zakonu. Pomorzanie dołączyli do Prusów w walkach ze wspólnym wrogiem. Świętopełk zdobył Sartowice, spalił Chełmno wybudował zamek w Świeciu i zaczął kontrolować przepływ na Wiśle. Akcje dyplomatyczne Zakonu u Papieża doprowadziły do wysłania legata Opizo, który swym działaniem wpłynął na przybywanie do wojsk krzyżackich coraz większej ilości krzyżowców. Układ krzyżaków z polskim księciem Kazimierzem Kujawskim spowodował zmianę sił. W zamian za odstąpienie połowy posiadanej ziemi lubawskiej krzyżacy uzyskali wsparcie militarne ze strony wojsk polskich i napływ krzyżowców z całek Polski. W „Kronice Ziemi Pruskiej” w rozdziale 52 jest ciekawy zapis o rycerzu polskim z Krakowa, który został przyjęty do Zakonu z wielkimi honorami. Te honory były związane z pomocą żywnościową jaką dał Polak dla głodujących krzyżaków w Toruniu, wysłał on bowiem trzy statki pełne żywności w tym 300 szt. bydła. Dopiero w końcu 1247r. wojska krzyżowe i krzyżackie miały na tyle sił by odbić rejony Dzierzgonia i w początkach 1248r. wybudować nowy zamek Dzierzgoń, które wojska Pomorzan i Prusów nie mogły zdobyć. To i inne niepowodzenia Pomorzan spowodowały odstąpienie Świętopełka od sojuszu z Prusami. Ugoda krzyżacko-pomorska spowodowała też układ pokojowy krzyżacko-pruski zawarty7 II 1249r. w Dzierzgoniu. Gwarantowała ona wolność osobistą i dobra osobiste Prusów pod warunkiem przyjęcia chrześcijaństwa. Prawo sądownicze w tym prawo dziedziczenia miało być oparte na tzw „prawie polskim”, Prusowie mieli płacić dziesięcinę i wykonywać służbę wojskową dla krzyżaków. Ugoda zastała podpisana przez nobili Pomezanów, Warmów i Natangów i obejmowała wszystkich Prusów  pod władztwem krzyżackim. Krzyżacy napadli na Natangię w listopadzie 1249 roku i wg Piotra z Dusburga „”zniszczyli ją ogniem i grabieżą. Gdy dokonali wielkiej rzezi na ludziach i chcieli wracać” zostali otoczeni pod Krukowem i poddali się w nadziei na ocalenie. 29 listopada 1249 roku Prusowie ze względu na bezmiar krzywd popełnionych na nich przez krzyżaków nie dotrzymali układu i 54 krzyżaków z resztą rycerstwa poniosło śmierć. Możliwe, że Natangowie widząc rycerstwo pruskie stojące u boku krzyżaków (zgodnie z układem dzierzgońskim) wzięli pomstę na nich jako zdrajcach, a przy okazji na krzyżakach. Walki w Natangii trwały do 1253r. i ją częściowo opanowali, zaś w 1254r. krzyżacy władali ziemią Bartów i opanowali Galindię. W tym samym roku próbowano podbić resztę Natangii i Sambię, jednakże wyprawa krzyżacka poniosła klęskę, a jej dowódca komtur Heinrich Stange zginął. Rękojmią pokoju, a właściwie supremacji Zakonu stali się zakładnicy czyli synowie nobili, pewnie w tym okresie Henryk Monte późniejszy bohater powstańczy był dany krzyżakom na „wychowanie”.

 

PODBÓJ SAMBII

 

Sambia miała dla krzyżaków pierwszorzędne znaczenie i to z różnych względów. Była to ziemia najbardziej zaludniona przez Prusów i najlepiej zagospodarowana. Miała strategiczne położenie ze względu na szerszy dostęp do Bałtyku, kontrolę szlaków morskich i zbliżenie się, a zamyśle połączenie się z ziemiami zakonu inflanckiego.

 

Piotr z Duisburga opowiada o jednym Prusie, który chciał poznać zwyczaje wrogów czyli krzyżaków. Zwątpienie w moc pruskich mieczy dopełnił fakt, że „widział on, jak bracia spożywają kapustę, której Prusowie nie znali, sądził że jest to trawa, i dlatego dodał „także jedzą oni trawę tak jak koń i muł; któż jest w stanie stawić opór takim ludziom, którzy bez wysiłku znajdują swoje pożywienie na pustkowiu”

 

Kronika Ziemi Pruskiej 70

 

  

W początkach 1255r. król czeski Przemysław Ottokar II jako krzyżowiec ze swą kilkadziesiąt tysięczną armią napadł na ziemie sambijskie, gdzie „ takiej rzezi dokonano na narodzie Sambów, że starszyzna dawała królowi zakładników…aby nie zgładził całego narodu”.

 

Gedune z rodu Kandejnamów, jeden z pierwszych wittigów sambijskich wierny zakonowi krzyżackiemu zdradził Sambię określając wielkość wojsk pruskich, za to król Ottokar obdarował go swymi proporcami, aby je wbił na granicach swych ziem. Miały je strzec przed wojskami królewskimi. Szybkość działań wojennych spowodował, że Gedune nie zdążył oznaczyć swych włości proporcami, krzyżowcy spalili majątek i posiadłości, a wszystkich krewnych Gedune łącznie z bratem Ringelem pomordowali. Pomimo takich wydarzeń, syn Gedune’go Wissegaud z Medenow też zostaje krzyżackim wittingiem.

 

Kronika Ziemi Pruskiej 71

 

 
 

Starożytny filar Prus padł pod naporą czeskich i austriackich wojsk krzyżowych. Koenigsberg czyli Królewiec został założony na zdobytym grodem pruskim Tuwangste, a nazwa została nadana na cześć króla Ottokara.

  

Gród Pruski Tuwangste wraz z mulistą wyspą Knipawą tworzył strategiczną ochronę u ujścia Pregoły do Zalewu Wiślanego, przed intruzami od strony morza. Gród ten kontrolował także szlak wodny przez odnogi Pregoły. Nazwy grodu i wyspy są związane z pruskimi nazwami wodnymi. Trzeba zaznaczyć, że miejsce grodu i pierwszego zamku było inne niż tego zniszczonego przez wojska sowieckie. Najstarsza część Królewca czyli Steindamm (Kamienna Grobla) jest miejscem , gdzie dawniej było Tuwangste i możliwe, że nazwa niemiecka jest tłumaczeniem nazwy pruskiej.

TWANKSTA <45>[Tuwangste ON] sadzawka, staw

TWINKTUN <82> [Tuwangste ON VM] tamować (wodę)

KNIPTWEI <89> [Knipaw ON, knieipe 107 VM] zatopić się

Pregoła – [prus.] Preigile, prei –[pol.] przy, u, gilluwa – głębia. Nazwa dobrze charakteryzuje rzekę, bo jej głębokość jest duża na całej długości rzeki.

GILLUS aj <31> [gillin 101 drv] głęboki

GILLUWA <46> [Gillus drv] głębia, głębina, głębokość

 

 

  

W następnym roku próbowano opanować wschodnią część Natangii.

 

Komtur Królewca wraz z wojskiem wkroczył do pogranicznej częsci Natangii i „spustoszył ją grabieżą i ogniem. Naczelnika tego obszaru nadgranicznego zwanego Goduke zabił wraz z dwoma synami i wieloma innymi, a jego żonę i całą służbę z kobietami i dziećmi i innymi łupami uprowadził

Kronika Ziemi Pruskiej 76

 

 

W tym okresie władcy Mazowsza próbowali poprzez wyprawy krzyżowe urwać dla siebie część Jaćwieży, jednakże bez rezultatów. Król Litwy Mendog, który uważał się za nominalnego władcę Żmudzi, Jaćwieży i Skalowii nadał te terytoria zakonowi krzyżackiemu. To spowodowało najazd na Skalowię i Żmudź, w celu połączenia terytoriów krzyżackiego i finlandzkiego. Zbrojny opór wojsk żmudzkich i zadana klęska wojsk krzyżackich w bitwie pod Durbe spowodowała niemożność wprowadzenia planów krzyżackich wobec tych ziem. Bitwa ta rozegrała się w dniu 13 VII 1260r. gdzie połączone siły krzyżackie (pruskie i inflandzkie) utraciły 150 rycerzy zakonnych oraz wielekroć innych rycerzy krzyżowych m.in. polskich i pruskich. W bitwie tej poległo wielu Prusów, którzy walczyli po stronie krzyżackiej zgodnie z umową dzierzgońską. Wśród nich byli m. in. Sambijczyk Sklodo z Kwedenow  z krewnymi i przyjaciółmi oraz Pomezańczyk Matto syn Pipina, którego krzyżacy umęczyli w Toruniu poprzez tzw. „karę kiszek”. Zwycięstwo Żmudzinów i Kuronów było pełne i tak jak napisał Duisburg „…wzmocnili się ogromną ilością łupów, koni i broni, którą wyrwali z rąk tyluż tysięcy zabitych…”

W tym czasie wójt krzyżacki Wolrad zaprosił wielu nobili pruskich na zamek Leptenburg, gdzie ich przyjął na ucztę, po czym wyszedł, zamknął drzwi, a Prusów i zamek spalił.

Te dwa wydarzenia tj. osłabienie wojsk krzyżackich w klęsce pod Durbe i wzburzenie wśród społeczności pruskiej podstępnym zabiciem wielu spośród szlachty pruskiej były bezpośrednimi przyczynami  II powstania pruskiego.

 

II ( WIELKIE) POWSTANIE PRUSKIE (1260 – 1273)

 

Powstanie wybuchło  20 września 1260r. Wyzwolono spod okupacji krzyżackiej ziemie pruskie, zdobyto grody krzyżackie Bartoszyce, Reszel, Lidzbark, Braniewo. Do powstania przystąpiły wszystkie ziemie pruskie oprócz Pomezanii i Ziemi Chełmińskiej. Każda z ziem obrała swego wodza i tak Natangią dowodził Henryk Monte, Sambią Glande, Warmią Glappe, Pomezanii Autume, Barcji Diwan Klekin. Faktem sprzyjającym w tym okresie było opowiedzenie się władcy litewskiego Mendoga po stronie Żmudzi, a przeciw krzyżakom inflanckim. Zamordowanie Mendoga i jego syna Trojnata w 1263r. spowodowało zamęt polityczny na Litwie i w konsekwencji wyeliminowanie tego kraju jako sprzymierzeńca walczących Prusów. Natangowie wystosowali list do Papieża, gdzie pisali o przywiązaniu do wiary chrześcijańskiej i walce przeciw krzyżakom, którzy nie dotrzymują słowa, zobowiązań, mordują a ocalałych biorą w niewolę. Prosili Papieża o poparcie w walce z Zakonem i oddawali siebie i swoją ziemię w opiekę Papieżowi. Papież odrzucił propozycję Prusów i poparł krzyżaków, nakazał krucjatę na tereny Prusów. Państwami które winny pomóc krzyżakom to Polska, Czechy, Morawy i Pomorze. Zabiegi krzyżaków odniosły skutek i pierwsze wojska niemieckich krzyżowców z rejonu Magdeburga przybyły do Królewca. Krzyżowcy zakładali obronne obozy i z nich wyprowadzali rejzy, które pustoszyły kraj Natangów. Bitwa pod Pokarvis spowodowała przewagę wojsk powstańczych, Prusowie najeżdżali na ziemie bardziej ufortyfikowane i umocnione przez Zakon. Głównym kierunkiem działań wojsk powstańczych było zdobycie lub wyniszczenie podstaw bytu krzyżaków tj. Ziemia Chełmińska i Pomezania. Prusowie z Pomezanii i Ziemi Chełmińskiej niestety w większości walczyli po stronie krzyżackiej. Układ pokojowy w Dzierzgoniu z 1249r. był również respektowany przez część Prusów z innych ziem. To na nich, ich rodzinach i dobrach powstańcy wywierali zemstę w postaci mordów i uprowadzeń w niewolę. Prusowie w tym czasie już byli podzieleni, trzeba zaznaczyć, że w tym czasie już rosło drugie pokolenie Prusów, którzy byli pod władztwem krzyżackim (Ziemia Chełmińska, Pomezania) i byli tacy którzy jeszcze nie „zakosztowali” państwa krzyżackiego (część Natangów, Nodrowowie, Skalowowie).

 

 

 

 

W czasie powstania, wojska Jaćwingów współdziałały z pruskimi wojskami powstańczymi. Skumand , wódz wojenny Jaćwieży dotarł pod Toruń, natomiast inne jego oddziały zdobył Kwidzyn oprócz zamku. To przymierze wojenne i wspólny los zgotowany przez krzyżaków stało się początkiem ku jedności przyszłych losów Prusów i  Jaćwingów.

Rejzy i bitwy w zasadzie były wygrywane przez Prusów, jednak najważniejszym sposobem na pozbycie się krzyżaków i krzyżowców było zdobycie ich warowni i zamków. Prusowie umieli budować machiny oblężnicze, gdzie były wykorzystywane w oblężeniach przy zdobyciu Lidzbarka, Krzyżborka, Bartoszyc czy Królewca.

 

Zamek Wiesenburg (prus. Walewona, obecnie Równina Dolna) został zdobyty, po uprzednim trzechletnim oblężeniu. W obleganiu zamku Bartowie wykorzystali trzy machiny oblężnicze. ( patrz powyżej DIWAN KLEKIN – WÓDZ WARMÓW)

Podobnie było z dawną twierdzą natangijską, której krzyżacy dali nazwę Krzyżbork (niem. Kreuzburg obecnie rus. Slavskoje). Natangowie też wykorzystali trzy machiny oblężnicze i trzy umocnienia. Gdy zabrakło żywności, krzyżacy potajemnie uciekli. Prusowie po pościgu prawie wszystkich zabili. Trzeba tu zaznaczyć profesjonalizm wojsk pruskich w obleganiu i nie dopuszczaniu i wypuszcaniu przeciwnika.

Bartoszyce (początkowo nazwa zamku Rosenthal, taka sama jak utraconego na Węgrzech, po relokacji zamek nazwano Bartenstein czyli “Twierdza Bartów”, jednak nazwa pruska podobna jest do słowa niemieckiego „barte” czyli barta (rodzaj siekiery, toporu). Bartoszyce mają właśnie z tego względu herb w którym znakiem są skrzyżowane dwie barty. Oblężenie grodu Rosenthal Prusowie rozpoczęli od wybudowania trzech warownych obiektów i machin. Prusów było ok. 1300 “mężów doświadczonych w posługiwaniu się bronią”, a ludzi Zakonu było czterystu. Pomiędzy załogą zamku, a oblegającymi wywiązywały się pojedynki. Od strony broniących się było dwóch dzielnych wittngów pruskich tj. Miligedo i Troppo. Zabicie ich miało dla obleganych i oblegających duże znaczenie psychologiczne. Po pokonaniu ich u Prusów nastąpiła wielka radość, krzyżacy zaś wywarli zemstę i powiesili 30 chłopców trzymanych jako zakładników. Prusowie opłakiwali swoich synów i krewniaków, pomordowanych w bestialski sposób. Po wielu walkach, obrońcy skrycie opuścili twierdzę, a Prusowie ją przejęli do swych celów militarnych. W oblężeniu Bartoszyc uwidocznił się podział postaw Prusów w czasie powstania, gdzie można znaleźć twardych, ideowych przeciwników powstania (zdrajców narodu pruskiego). Tu też widzimy bezwzględność krzyżaków, bo przecież bracia zakonni musieli powziąć myśl i rozkaz o morderstwie dzieci nobili pruskich. Jak się miała duchowość Zakonu do tego czynu? W tym okresie powszechność brania zakładników – dzieci było powszechnie stosowane przez Zakon. Jak zwolennicy Zakonu i jego kulturowych zdobyczy są w stanie dowieść wyższości idei związanych z przybyciem krzyżaków do Prus? Tu też widać trudność walk Prusów, walki obronnej, gdzie przeciwnik może i wykorzystuje terror, mordy na rodzinach obrońców ziem pruskich.

 

Ciekawe, że Prusowie po nieudanym oblężeniu Królewca próbowali odciąć zamek królewiecki poprzez dwie blokady rzeczne, raz przy użyciu wojennych łodzi, którymi niszczyli statki dowożące żywność, drugi raz przy użyciu zagradzającego dostępu łodziom ufortyfikowanego mostu, który miał przy brzegach wieże obronne. Kronikarz krzyżacki wyraża się z podziwem o wojsku pruskim „..mężowie pomysłowi i doświadczeni w sztuce wojennej..” i trzeba to przyznać wbrew dawnym kronikarzom i teraźniejszym historykom piszących o zacofanych militarnie Prusach.

 

 

 

 
Część wojsk natangijskich oblegały Królewiec, Bartoszyce i Krzyżpork. Natangowie uderzyli na obóz krzyżowców w lauksie Pokarvis [pol. Pokarmin]  Atak nastąpił po wyjściu rejzy z częścią rycerstwa krzyżowego. Po zdobyciu obozu i umocnieniu się w nim, Prusowie oczekiwali na powracających z wyprawy krzyżowców, którzy w niedługim czasie wpadli w pułapkę. 21 stycznia 1261r. Natangowie małymi siłami i sprytnym sposobem wygrali bitwę pod PokarminemWojska natangijskie dokonywały rejz w ziemiach Chełmińskiej i Lubawskiej. Wiosną 1263 roku w rejonie Chełmna Natangowie dokonali splądrowania wielu wsi, a w drodze powrotnej w bitwie pod Lubawą stoczyli zwycięski bój z krzyżakami. Często stosowany pozorowany odwrót Prusów powodował wciągnięcie do kotła przeciwnika, okrążenie go i wybicie. Tak też się stało i tym razem, poległ kwiat rycerstwa zakonnego tj czterdziestu zakonników i kilkukrotnie więcej wojsk krzyżackich. 
 
Papież Klemens IV, ogłosił w 1265 nową krucjatę, i w latach 1265-1268 przybywały do Prus potężne siły krzyżowców m. in. wojska Króla Czech Przemysła Ottokara II, jednakże wojska te nie odniosły praktycznie żadnych sukcesów militarnych czy terytorialnych. W 1266r. Otto margrabia brandenburski, który przybył wraz z Ottokarem wybudował zamek Braniewo W tym samym roku zmarł książe pomorski Świętopełk, jego następca Mściwoj współdziałał z Prusami. Wojska pomorskie z Prusami wyprawiali się na Ziemię Chełmińską w celu niszczenia baz wojsk krzyżowych. To współdziałanie zaowocowało też przy ataku na 15-ście statków na Wiśle okolicy zamku Nowe. Atak spowodował, że statki musiały wyrzucić całą pomoc dla wojsk krzyżowych za burtę, by mogły bezpiecznie powrócić do swych portów.

 

 

 

 

W 1272r. wielki oddział krzyżowców niemieckich pod wodzą margrabiego miśnieńskiego Teoderyka wkroczył do Natangii. Tam „pustosząc ją ogniem i grabieżą” spowodował, że ludność tej ziemi poczuła się zagrożona. Taktyka rejz krzyżackich tj zniszczenie poszczególnych ziem, wybudowanie zamku jako ostoi ich panowania i tym razem przyczyniła się do powolnego wymuszenia na Prusach podległości względem państwa zakonnego.W tym czasie naczelnik Natangów Henryk Monte i naczelnik Warmów, Glappo zostali zabici przez krzyżaków.

W 1274r. Pogezanie, Warmowie, Natangowie, Bartowie i Sambowie zawiesili walkę zbrojną, musieli dać gwarancję w postaci wydania swych synów jako zakładników. Wojska krzyżackie skierowały się na podbój ziemi Nadrowii. N tej dwóch ziemiach zdobywano grody, brano do niewoli kobiety i dzieci, mężczyzn mordowano. Grody palono, zaś całe okręgi pustoszono z ludzi i dóbr. Bezwzględność kryżaków spowodowała, że część ludności z tych ziem przeszło do Litwy. W tym czasie Nadrowia w dużej części została wyludniona. Po zdobyciu ziem Nadrowskich, krzyżacy w podobny sposób postąpili ze Skalowami. Skalowowie stawiali opór, lecz zaciekłości okrucieństwo dowódców krzyżackich powodowało, że „..kiedy weszli na ziemię Skalowii , przemierzając ją od krańca do krańca w tej częśći, która przylegała do ziemi pruskiej, zniszczyli ją ogniem i grabieżą i dokonali wielkiej rzezi mężczyzn, kobiety zaś i dzieci związali i uprowadzili do niewoli” Kronika Ziemi Pruskiej 185. Po wielu akcjach krzyżackich na ziemie skaldowskie doprowadziło w końcu do poddania się tej ludności. Skalowowie zostali zmuszeni do przeprowadzki we wskazane miejsca pobytu. Część ludności uciekła do drugiej części Skalowii tj. zza Niemen lub na ziemie litewskie. „W ten sposób przez wiele lat ziemia ta nie miała mieszkańców”  (Kronika Ziemi Pruskiej 188).

 

 

III POWSTANIE PRUSKIE