DIWAN KLEKIN

DIWAN – WÓDZ PRUSKICH BARTÓW

 

Diwan Klekin [właśc. prus Dywan lub Diwone Klekine, DÎWS <25> [Dywans OPN VM] szybki, prędki, KLĀKIS <41> [Clokis E 655] niedźwiedź, Klekin (Klekine)– syn Klekisa, imię rodowe (rodu?) Divan, a po ojcu Klekin] – na czas powstania wódz Bartów. Prawdopodobnie pochodził z rejonu Walewony (patrz O OBLĘŻENIACH). Tam właśnie wojska Bartów oblegały tenże zamek. Współpraca z Jaćwingami spowodowała, że część załogi zamku w pogoni za nimi w większości wpadła w zasadzkę. W walce z okrążonymi na wzgórzu krzyżakami, Prusowie pokonali wroga, zabijając dwudziestu krzyżaków wraz z ich licznym wojskiem. Było to duże zwycięstwo Bartów. Niedługo później obrońcy Wiesenburgu potajemnie opuścili zamek, w pogoni za nimi wojsko Bartów zostało uszczuplone przez ich naczelnika do trzynastu jeźdźców, by mogli szybciej dopaść wroga. Wódz Bartów Diwan wraz z tym małym oddziałem zaatakował uciekających, zabił trzech krzyżaków, jednak później odniósł ciężkie rany i uczestnicy pościgu musieli wrócić do swoich. Wiesenburg czyli dawny pruski gród Walewona był miejscem współdziałania wojsk jaćwieskich i pruskiej Barcji.

W 1271r. Diwan i Linko (prawdopodobnie wódz miejscowych Pogezanów) z wielkimi siłami wojskowymi weszli do Ziemi Chełmińskiej, co spowodowało, że wojsko krzyżackie będące w Dzierzgoniu wyszło z tego zamku i skierowało się na pomoc swoim w Ziemi Chełmińskiej. Prawdopodobnie Divan i Linko i ich konnica, wiązały siły krzyżackie pomiędzy rejonem późniejszego Malboka, a Kwidzynem. W tym samym czasie piechota Pogezanów zamek Trampere (Tropy) i szturmowały zamek dzierzgoński pod dowództwem Kolte. Krzyżacy zorientowawszy się, że chodzi o możliwość utraty Dzierzgonia wyruszyli na pomoc mieszczanom obleganego zamku. Oblegający zamek Prusowie zostali zaskoczeni przez jeźdźców krzyżackich i odstąpili od szturmu i rzucili się do ucieczki, w trakcie której wielu z nich zginęło. Poległ też ich wódz Kolte. Uciekająca pogezańska piechota połączyła się ze swą konnicą i razem już rozbiły obóz po drugiej stronie rzeki Dzierzgoń, naprzeciw obozu wojsk krzyżackich. Krzyżacy będąc pewni wygranej, nie mając pewnej straży, a nawet pozdejmowali z koni siodła, czekali na ruch przeciwnika. Pogezanie podzielili swe wojsko na dwie części, pierwsza z nich nie zauważona przez wroga przeprawiła się na drugi brzeg rzeki i uderzyła od tyłu obóz krzyżacki, w tym samym czasie druga część wojsk pogezańskich po przejściu przez rzekę uderzyła od frontu. Uciekające wojska krzyżackie zostały rozgromione pięć kilometrów od Dzierzgonia w bitwie pod Poganste (Minięta). Zginęło tam 12 krzyżaków i ponad pięciuset rycerzy z wojska krzyżackiego. Miasto i przedzamcze zostało zniszczone, ostał się sam zamek Dierzgoń (dawny pomezański gród). Diwan niedługo po tym wydarzeniu zebrał wojsko i spustoszył okolice Dzierzgonia i Kwidzyna. Po zebraniu łupów i wzięciu do niewoli wielu mieszkańców tych rejonów, podzielił wojsko swe i główne siły wraz z łupami miały iść przodem, natomiast on sam z niewielkim oddziałem miał podążać za nim. Krzyżacy z Elbląga i resztki z Dzierzgonia dogonili tę małą grupę Diwana, zabili jego krewnego Dabore, a później odebrali łup. Divan z kilkoma ludźmi uszedł z życiem. W 1273 Divan ze swym wojskiem obległ Kowalewo (K. Pomorskie). Krzyżacy urządzili wypad na wojska Bartów, komtur bierzgłowski Arnold Krop wystrzeliwszy strzałę z kuszy w kierunku Diwana zadał mu śmiertelną ranę w szyję. Prusowie wycofali się spod Kowalewa.